Seniorze, twoja opinia ma znaczenie

Seniorze, twoja opinia ma znaczenie

Uczestnicząc w badaniach rynku i opinii możesz wpływać na otaczającą cię rzeczywistość, dzielić się swoją opinią na temat produktów, usług czy spraw społecznych. Zaproszony przez ankietera do uczestnictwa w badaniu nie rezygnuj z możliwości wyrażenia swojego zdania – zachęca kampania „Twoja opinia ma znaczenie”. Dziś postanowiliśmy wspólnie z badaczkami opinii z firmy Beeline Reasearch and Consulting przybliżyć arkana branży badawczej i porozmawiać o korzyściach, jakie niesie udział seniorów w badaniach dla nich samych, jak i dla rynku i społeczeństwa.

Linda Matus: Na wstępie proponuję wyjaśnić naszym czytelnikom czym są badania rynku i opinii, skąd się wzięły, czemu służą. Dla niektórych seniorów to dość nowe pojęcie.
Monika Mostowska-Żybura: Pierwsze instytuty badawcze powstały przed rokiem 90, jednak rozkwit badań w Polsce nastąpił wraz z transformacją gospodarczą. Możliwość swobodnego wyrażania swojej opinii to jeden z warunków wolnego państwa. Nic dziwnego, że za swobodą wypowiedzi poszła również możliwość zbierania tych wypowiedzi.
Katarzyna Sobolewska: Przez lata zmieniło się to, co się bada, ale też jak się bada. Dzięki nowym technologiom rozwinęły się sposoby pozyskiwania informacji, pojawiły się np. ankiety internetowe.

L.M.:
Czy wypełnienie ankiety, wzięcie udziału w spotkaniu dyskusyjnym może naprawdę coś zmienić w życiu seniora?
M.M.-Ż.: Taka ankieta czy spotkanie to przede wszystkim pytania, dyskusja, a pyta się po to, żeby usłyszeć i zrozumieć, czego ludzie potrzebują. To dotyczy nie tylko produktów i usług, ale także spraw społecznych, polityki, itd. Wszyscy potrzebują informacji, żeby planować swoje działania. Badania pozwalają je zdobyć. Ponieważ to Kowalski, decyduje o wyborze produktów, głosuje na polityków, to też firmy i instytucje chcą poznać jego preferencje. Jest szereg działań, które można podjąć, żeby seniorom żyło się i funkcjonowało łatwiej np. w jakimś otoczeniu. Jeśli gmina lub miasto przeprowadzi badania i pozna bardzo konkretne bolączki mieszkańców, to na tej podstawie może podjąć decyzje o zmianach, na które ludzie czekają. Jednak ta zmiana to często nie jest coś, co może się wydarzyć w ciągu miesiąca, dwóch, czy nawet roku. To proces, który trwa. Mówię o tym, ponieważ często spotykam się z sytuacją, gdy ludzie dzielą się swoją opinią licząc na to, że coś się zmieni bardzo szybko. Natomiast zmiana wymaga czasu. Zarówno w instytucjach publicznych, jak i firmach decyzje nie zapadają od razu. Często trzeba wygospodarować pieniądze na ich realizację.

L.M.:
Podajmy przykład badania komercyjnego. O co seniorzy mogą być pytani przez firmy?
K.S.: Na przykład producent witamin przygotowuje do gazety reklamę produktu przeznaczonego dla seniorów. Zastanawia się jakie hasło, które zdjęcie opakowania, jakie kolory będą najbardziej „chwytliwe”. Czyli w jaki sposób zachęcić seniorów do używania tego produktu. W trakcie spotkania dyskusyjnego prezentowane są różne warianty takiej reklamy, a uczestnicy pytani są o to, co im się podoba, co ich razi, co im przeszkadza. Inny przykład: bank, wiedząc o tym, jak dużą grupę jego klientów stanowią seniorzy, podejmuje decyzję o uproszczeniu procesu obsługi. Aby to zrobić, musi dowiedzieć się, co przeszkadza seniorom, a co jest mile widziane. Sprawdza się jakie problemy wskazują sami zainteresowani. To klient jest źródłem wiedzy, o tym jak chce być obsługiwany, jak i kiedy to przynosi najlepsze dla niego rezultaty. Przedsiębiorcy dziś chcą to wiedzieć, ponieważ w dobie silnej konkurencji muszą walczyć o klienta.

L.M.:
Za udział w niektórych badaniach opinii można otrzymać wynagrodzenie lub prezent. Czy udział w badaniach opinii może stać się dodatkowym źródłem utrzymania?
K.S.: Są pewne badania, za udział w których dostaje się wynagrodzenie, np. w przypadku dyskusji grupowych. Może być to także wartościowy upominek. Ponieważ w badaniach dyskusyjnych jedna osoba może wziąć udział najwyżej dwa razy w roku, nie może stać się to źródłem utrzymania. W ten sposób unikamy tzw. „zawodowych respondentów”, którzy przychodzą na badania tylko po to, żeby zarobić. W badaniach dyskusyjnych liczy się naturalność i autentyczność.

L.M.: Panele internetowe są chyba wyjątkiem. Wyjaśnijmy, co to takiego?

M.M.-Ż.: Internetowy panel badawczy to rodzaj współpracy agencji z respondentami. Osoby, które rejestrują się do panelu przez stronę internetową deklarują chęć udziału w badaniach o rożnej tematyce. Za udział w tych badaniach są wynagradzane, np. zbierają punkty, które mogą wymienić na nagrody. Można to traktować jako formę aktywności społecznej, ponieważ tu ankiety można wypełniać zdecydowanie częściej. Z perspektywy nas badaczy to niezwykle cenne, aby seniorzy brali udział w takich panelach. Polecam je seniorom, którzy czują się w miarę swobodnie w internecie. Co więcej, istnieje możliwość przekazania zebranych punktów i środków na cele charytatywne.

L.M.:
Dlaczego seniorzy decydują się na udział w badaniach, co ich motywuje?
K.S.: Nie tylko korzyści finansowe i upominki – te sprawy są nawet na dalszym planie. Istotne jest to, że ich zdanie się liczy i mogą, poprzez swoje opinie, faktycznie wpłynąć na produkty, usługi, z których korzystają.
M.M.-Ż.: Seniorzy mówią w końcu może nas ktoś usłyszy. Poczucie tego wpływu na rzeczywistość jest ważne. Widząc, że więcej osób podziela ich zdanie, czują się silniejsi.
K.S.: Często po dyskusji grupowej, gdzie omawiana jest propozycja reklamy, osoby wychodząc ze spotkania pytają , kiedy ta reklama pojawi się w telewizji. Są ciekawi czy pojawi się w wersji, którą wybrali, czy ich sugestie przełożą się gotowy film reklamowy. Tak samo jest z produktami. Często w trakcie takich spotkań testuje się konkretne produkty np. ostatnio testowaliśmy desery smakowe. Panie, które uczestniczyły w spotkaniu wybrały swój typ i po badaniu nie mogły się doczekać, kiedy będą mogły kupić go w sklepie. Tu mówimy o produktach dostępnych w marketach, a w przypadku badań społecznych możemy wpłynąć na zmianę naszego otoczenia. Jeżeli badanie przeprowadza gmina i pyta o sposób zagospodarowania przestrzeni w okolicy, to możemy mieć wpływ choćby na to, że przystanek zostanie przeniesiony i autobus będzie się zatrzymywał w lepszym, bezpieczniejszym miejscu.

LM.:
Czy ankieter może nas zapytać np. o dochody lub inne drażliwe kwestie? Jak się zachować, jeżeli nie chcemy odpowiadać na pytanie?
K.S.: Owszem może, ponieważ to również jest ważna informacja, ale osoba badana może w każdej chwili wywiad przerwać lub na wybrane pytania nie odpowiedzieć, bez żadnych konsekwencji. M.M.Ż: Pytania o wiek, wynagrodzenie itp. mogą być drażliwe, ale pamiętajmy, że te informacje są analizowane ogólnie, odpowiedzi nie są wiązane z konkretnymi osobami. Służą wyłącznie do celów statystycznych. Np. pomagają ustalić cenę usługi, jeżeli wiemy jakimi dochodami dysponują osoby, które po nią sięgną.

L.M.:
O seniorach mówi się w branży, że są „trudni do badania”.
K.S.: Ta grupa bywa omijana przez marketerów, ponieważ wydaje się być trudno dostępna, choćby ze względu na to, że niewielu seniorów korzysta z internetu. Wymagają również innego podejścia, na rozmowy trzeba przeznaczyć więcej czasu. Często senior, który zgodził się na udział w badaniu, chce porozmawiać z ankieterem na dodatkowe tematy, które nie są objęte badaniem. Po drugie seniorzy są bardziej ostrożni w kontaktach z obcymi. Są uczulani np. przez policję, aby nie wpuszczać nieznajomych do mieszkań, stąd ich zaufanie do obcych jest coraz mniejsze. Ma to swoje dobre strony, ale na pewno utrudnia pracę ankieterów.
M.M.Ż: Są także bardziej wyczuleni i wrażliwi na niektóre tematy. Kultura się zmienia i dla młodych coś już od dawna nie jest tematem tabu, a dla nich to wciąż trudny temat. Ale to jest grupa, która jak już przełamie tę barierę nieufności, to chętnie dzieli się opinią i ceni dobrego słuchacza. Zdobycie zaufania seniora nie jest łatwe, ale kiedy się uda, to powstają bardzo ciekawe wywiady.

L.M.: Dlaczego seniorzy są obecnie coraz częściej pytani o opinię?
K.S..: To zasługa demografii i większej świadomości zmieniających się trendów także wśród seniorów. Seniorów jest dziś sporo, a ich liczba ciągle rośnie. Firmy zdają sobie sprawę z tego, że jest to grupa o dużym potencjale nabywczym i rozumieją, że warto poznać potrzeby osób starszych, żeby lepiej dopasować do ich oczekiwań swoje produkty i usługi.

L.M.: Czy osoby starsze, które nie gonią za nowinkami są interesujące dla badaczy rynku i mogą wnieść coś nowego?
M.M.-Ż.: Zdecydowanie. Dzisiejsi specjaliści mają tendencję do tego, żeby się zamykać w swoich hermetycznych światach. Kontakt ze starszymi osobami to wielka przyjemność, dzięki której można otworzyć się na rzeczy, o których zapominamy. W pośpiechu, natłoku informacji tracimy dystans do wielu spraw, natomiast seniorzy potrafią świetnie pewne rzeczy podsumować i nadać im kierunek. Patrzą z innej perspektywy.
K.S.: To są rzeczywiście spotkania, które zapadają w pamięć i nawet po latach pamięta się te starsze grupy. To są często najmilsze i najciekawsze spotkania. Osoby młodsze są bardziej zorientowane zadaniowo: przyjść, odpowiedzieć na pytania i pędzić dalej do swoich spraw. Natomiast spotkania z seniorami to wielka korzyść dla obu stron, słuchanych i słuchających.
Czy wiesz że?
Ankieter, badacz – jest pracownikiem lub współpracownikiem instytutu badawczego, którego zadaniem jest zbieranie informacji od uczestników badania. Jego praca stanowi niezwykle ważne ogniwo procesu badawczego. Są to osoby specjalnie przeszkolone do tego celu. Nie ma jakichkolwiek podstaw aby obawiać się ankietera. Każdy ankieter ma przy sobie legitymację, dzięki której możesz sprawdzić jego tożsamość. Pamiętaj, że ankieter nie jest sprzedawcą i nie będzie Ci niczego oferował ani namawiał do zakupu czegokolwiek.

Badania rynku i opinii, tym różnią się od innych form gromadzenia informacji, że tożsamość opiniodawcy nie jest ujawniana. Działania sprzedażowe, akcje marketingowe, promocje, kwesty lub inne podobne przedsięwzięcia nie mają nic wspólnego z badaniami rynku i opinii.
Źródło: www.twoja-opinia.pl

Sondaże przedwyborcze – jak to się robi?
Sondaże przedwyborcze przeprowadza się na grupie respondentów, która jest odzwierciedleniem społeczeństwa pod względem określonych kryteriów demograficznych. W praktyce oznacza to uwzględnienie dokładnie takiej samej jak w populacji części mężczyzn i kobiet, osób w określonym wieku, pochodzących z określonych miejscowości: dużych miast, miasteczek, wsi, itd. Aby sondaż był wiarygodny, grupa badanych powinna być również odpowiednio liczna, około 1000 osób. W sondażach przedwyborczych zawsze pojawia się grupa osób niezdecydowanych. To bardzo ważna grupa, ponieważ może być kluczowa dla ostatecznego wyniku, a nawet sprawić, że sondaż się nie sprawdzi.
Rodzaje badań opinii:

Ankiety, kwestionariusze – najbardziej popularna forma badania, czyli zestaw pytań dotyczących konkretnego tematu, który poddawany jest ocenie. Ankieta może mieć postać papierowego lub internetowego kwestionariusza do samodzielnego wypełniania lub może być przeprowadzana w formie wywiadu z ankieterem, przez telefon lub osobiście.

Spotkania dyskusyjne – są to wywiady grupowe w towarzystwie 6-8 osób, prowadzone są przez moderatora, który na podstawie scenariusza porusza pewne określone wątki. Wypowiedzi uczestników są swobodne, ale temat jest zawsze z góry określony.

Wywiady indywidualne – rozmowa badacza i osoby badanej. Jest skoncentrowana na konkretnym temacie. Osoba badana ma możliwość udzielenia obszernych wypowiedzi. Badanie może odbywać w domu badanej osoby lub studiu badawczym.

Badania etnograficzne – prowadzone są tzw. naturalnym środowisku respondenta, w domu, w sklepie. Badacz idzie na zakupy z osobą badaną i obserwuje co kupuje, dopytuje, co stoi za wyborami danej osoby. W domu np. można poprosić o umycie naczyń konkretnym płynem. Może się okazać, że wiele osób przelewa płyn do mycia naczyń do innej butelki, bo oryginalna nie spełnia ich oczekiwań – źle się otwiera, cieknie za dużym strumieniem i przez to zużywają za dużo produktu. Może to być cenna wskazówka dla producenta.

Testowanie produktów – osoba badana otrzymuje próbki produktu, ankietę oraz tzw. dzienniczek. Jej zadaniem jest używać produktu przez określony czas i zapisywać w dzienniczku swoje spostrzeżenia. Po zebraniu tych spostrzeżeń badacze wyciągają wnioski, np. 70 proc. kobiet po 3 dniach stosowania balsamu X zauważyło różnicę. Takie informacje często pojawiają się na opakowaniach produktów.

Tajemniczy klient (z ang. mystery client czy mystery shopper) – seniorzy mogą zostać zaproszeni do zostania tajemniczym klientem. To nie oni będą badani, ale sami staną po drugiej stronie, wcielą się w rolę klienta sklepu lub instytucji. W ten sposób sprawdza się np. czy obsługa przebiega według ustalonych standardów, czy są pracownicy są mili, pomocni, udzielają rzetelnych odpowiedzi na pytania.

Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Wrocław wrzesień-październik 2014

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany