20-latek w ciele 80-latka

20-latek w ciele 80-latka

Z dr. Costis Prouskas-em dyrektorem zarządzającym greckich domów opieki Aktios, wiceprezesem stowarzyszenia ateńskiej Alzheimer Disease and Related Disorders i ekspertem merytorycznym centrum seniora Angel Care we Wrocławiu, rozmawiamy o chorobach demencyjnych. Odpowiadamy na pytanie, jak postępować, gdy w ciele 80-latka zamieszka 20-latek.

Gazeta Senior: Ma Pan wieloletnie doświadczenie w temacie chorób demencyjnych. Jakie widzi Pan podobieństwa, a jakie różnice między Polakami a Grekami w podejściu do problemu demencji i do tematu domów opieki?
Dr Costis Prouskas: W latach 2000-2005 przebadaliśmy opiekunów osób chorych na demencję z sześciu krajów: Grecji, Niemiec, Polski, Szwecji, Włoch i Wielkiej Brytanii. Każdy kraj reprezentowało tysiąc osób. Zauważyliśmy bardzo duże podobieństwa pomiędzy opiekunami z Polski i Grecji. Zgodności sprowadzały się zwłaszcza do relacji rodzinnych – sposobie wychowywania młodego pokolenia, a także wykształcania w nim poczucia obowiązku opiekowania się osobami starszymi. Opiekunom chorych na demencję towarzyszyły podobne emocje i podobne przemyślenia. Powód jest prosty – oba kraje są bardzo rodzinne. Jeśli chodzi o różnice, można powiedzieć, że Polska ma lepszy system opieki zdrowotnej niż Grecja. Poza tym opieka nad chorymi na demencję stała się u nas trudniejsza, na co wpłynęły liczne cięcia związane z kryzysem gospodarczym.

Zaangażowani emocjonalnie bliscy chorych doświadczają stresu, który często wpływa na ich zdrowie. Czy takie osoby również potrzebują pomocy? Jeżeli tak, to gdzie jej szukać i w jakiej sytuacji z niej skorzystać?
C.P.: Jeden chory na demencję angażuje trzy osoby ze swojego otoczenia, które odczuwają negatywne skutki zarówno na poziomie emocjonalnym, społecznym, fizycznym, jak i ekonomicznym. Z tej trójki na ogół jedna osoba jest najbardziej zaangażowana i najbardziej cierpi. W Grecji na demencję choruje 200 tys. osób. Często bliscy sami radzą sobie z tym problemem. Tymczasem, kiedy pada diagnoza, pierwsze co należy zrobić, to zapisać się na szkolenie – wiedza i zrozumienie bardzo pomagają. Po kursie warto skorzystać z pomocy grup wsparcia. Polecam też odwiedzić specjalistyczne jednostki, takie jak Angel Care, gdzie zawsze można poprosić o radę.

Kto powinien podjąć decyzję o „przeniesieniu” chorego do domu opieki – dziecko, rodzeństwo, cała rodzina, lekarz? Czy należy to konsultować z chorym? Jak powiedzieć mu, że musi opuścić swój dom?
C.P.: Najpierw należy zadać pytanie, czy jest osoba, która chciałaby się podjąć opieki nad chorym. Następnie trzeba mieć pewność, że ta osoba sobie z tym poradzi – nie tylko fizycznie i finansowo , ale też psychicznie. Taki opiekun musi też być przeszkolony. Jeśli te czynniki nie zostaną spełnione, wywołanych zostanie więcej problemów niż korzyści, dlatego najlepszym rozwiązaniem będzie dom opieki. Nie doradzałbym konsultowania decyzji z chorym. Nawet zdrowy człowiek udając się do najlepszego hotelu, w pewnym momencie chce wrócić do domu. W takiej sytuacji najlepiej powiedzieć, że jedziemy na badania zdrowotne. Często dzieje się tak, że otoczenie domu opieki jest na tyle atrakcyjne, że chory nie chce wrócić.

Jak komunikować się z osobą, która nas nie rozpoznaje, odmawia współpracy, nie ma z nami kontaktu? Jeżeli można to proszę o podanie przykładu z życia codziennego.
C.P.: Opiekun musi zdawać sobie sprawę, że chory na demencję żyje w innej rzeczywistości. Osoby zdrowe są zgodne, że jest 2016 rok. Chory na Alzheimera żyje w świecie równoległym, gdzie czas może być inny. Bardzo często wracają do okresu między 12 a 28 rokiem życia. W tym wieku członkowie rodziny wyglądali inaczej, a często i skład rodzinny był inny. Tak bardzo wierzą w swoją rzeczywistość, jak osoby zdrowe wierzą, że jest 2016 rok. Jeśli chcemy utrzymać dobre relacje z chorym, nie tylko nie można poddawać w wątpliwość tej rzeczywistości, trzeba ją przyjąć i szanować. Kiedy chory mówi: „Muszę wrócić do mojego domu, do mojej 3-letniej córki”, 40-letnia córka-opiekun powinna odpowiedzieć: „Dobrze, zaraz się spakujemy, pojedziemy do domu, ale najpierw pomóż mi ugotować obiad, zająć się dziećmi”. Wszystko po to, by chory zrozumiał, że opiekun empatycznie reaguje na jego potrzeby. Co ważne – zawsze trzeba patrzeć choremu prosto w oczy, mówić w radosny sposób, przekazywać pozytywną energię. To sprawi, że będzie się czuł zaakceptowany i kochany.


 

Dr Costis Prouskas ma wieloletnie doświadczenie w temacie chorób demencyjnych. Ukończył psychologię (uczelnia Londyn Goldsmiths) i ma doktorat z gerontologii (Kings College London). Jest dyrektorem zarządzającym greckich domów opieki Aktios. Pełni funkcję wiceprezesa stowarzyszenia ateńskiej Alzheimer Disease and Related Disorders. Jest ekspertem merytorycznym centrum seniora Angel Care we Wrocławiu. Jego zainteresowania badawcze obejmują starzenie się, demencję, opiekę rodzinną, organizację i zarządzaniem jednostkami ochrony zdrowia i opieki społecznej. Angel Care działa przy ul. Dyrekcyjnej we Wrocławiu w budynku dawnego szpitala Uniwersytetu Medycznego. Jest pierwszym punktem na mapie sieci ośrodków opieki w Polsce firmowanych tą marką, ale także w innych młodych państwach członkowskich Unii Europejskiej. W Angel Care zainwestowała potężna grupa deweloperska Angel Poland Group i sieć centrów opieki MD Nursing.

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )