8. dzień wyścigowy na wrocławskich Partynicach

8. dzień wyścigowy na wrocławskich Partynicach


Było gorąco, lekko zachmurzone niebo i rodzinna atmosfera. Można było rozłożyć się wygodnie na leżakach i obserwować końskie gonitwy, nie spuszczając z oka bawiących się na zjeżdżalniach dzieci. Z głośników płynęła przyjemna muzyka, a z food trucków dochodziły nie mniej przyjemne zapachy. Ubiegła niedziela była spokojna, nikt nie spadł z konia, wygrane w totalizatorze nie zachwycały, no może poza 4 biegiem, gdzie na początku doszło do kolizji 2 sulek, a wygrana „w porządku” wyniosła 1151 złotych. Na Torze Wyścigów Konnych na Partynicach prawdziwe emocje będą w przyszłą niedzielę, kiedy to odbędzie się wyścig o nagrodę Liry- Oaks, gonitwa 3-letnich klaczy.

Po lipcowej przerwie ruszyła druga część sezonu wyścigowego. Ścigały się konie pełnej krwi angielskiej, czystej krewi arabskiej i kłusaki francuskie. Rozegrano 7 biegów, a w 4 gonitwie wystąpiło aż 13 koni. Trzy biegi kłusaków na różnych dystansach, w dwóch gonitwach ścigały się konie pełnej krwi angielskiej – na dystansie 1400 m i 2200 m i w dwóch araby.

W pierwszym biegu zaraz po starcie na prowadzenie wyszła Vendetta Team powożona przez Zuzannę Graczyk i nie oddała pierwszej pozycji do mety. Na drugiej pozycji uplasował się Vocean (H. Bagiński), a trzecie miejsce zajął Rive de Clerland (M. Wasiak).
Agatek pod Małgorzatą Kryszyłowicz wygrał w drugim biegu.
W trzecim zwyciężyła Atanda pod Małgorzatą Kryszyłowicz, która wyszła na prowadzenie w połowie finałowej prostej.
W czwartym biegu Qualmina nie dała nikomu szans. Tuż przed pierwszym wirażem wyszła na czoło powożona przez Paulę Żakowską i szybko uzyskała znaczną przewagę. W środku stawki Saveur d’anjou rozjechał koło innej sulki, co mogło wprowadzić trochę zamieszania w stawce.
W piątej gonitwie Wawel pod Małgorzatą Kryszyłowicz pewnie zwyciężył. Tempo podyktowała Gabi (L. Reznikova-Wróblewska), ale na finiszowej prostej do głosu doszli faworyci – Wawel, który pewnie zwyciężył przed GH Wahidem (K. Maryniak). Trzeci przybiegł Marlon (J. Fornal-Laskosz).
W szóstym biegu zwycięstwo wywalczyła Amadora pod Małgorzatą Kryszyłowicz, o pół długości była lepsza niż Newerly (N. Hendzel). Na trzecim miejscu z końca stawki finiszowała Tessa (K. Mazur).
W ostatniej gonitwie do wyjścia na prostą prowadziła Dogma (H. Miksha), tutaj dość łatwo minęła ją Daugava powożona przez Tarasa Salivonchyka. Trzecia w dużym odstępie przykłusowała Dracena (P. Żakowska).
Małgorzata Kryszałowicz była w tę niedzielę bezkonkurencyjna, zebrała dla swojej stajni nagród na ponad 13 tysięcy złotych.

Za tydzień 9 sierpnia biegi zaczną się od Oaks, to bieg dla trzyletnich klaczy na dystansie 2400 metrów, takim samym jak Derby.
Gonitwa Oaks Stakes rozgrywana jest w Anglii nieprzerwanie od 1779 roku. Wraz z 1000 Guineas i St Leger stanowi tzw. Potrójną Koronę klaczy. Zdobyło ją dotychczas dziewięć trzylatek, a ostatnią była Oh So Sharp w 1985 r. To także okazja by pokazać swój kapelusz. Oaks – Ladies Day rozgrywany jest we Wrocławiu po raz drugi i będzie mu towarzyszyła gala kapeluszowa, a jak okazała to zależy od miłośniczek koni i ich pomysłowości. To wydarzenie w którym koniecznie trzeba wziąć udział.

Kliknij, by zobaczyć pełną galerię zdjęć.

b_DSC6494
a_DSC6467
b_DSC6449
bDSC6277

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dudzik

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany