80-te urodziny Tadeusza Strugały

80-te urodziny Tadeusza Strugały

Na osiemdziesiąte urodziny, swojemu wieloletniemu dyrektorowi Filharmonii Wrocławskiej i Wratislavii Cantans, zaproponowano poprowadzenie koncertu. Nie ma w tym wydarzeniu nic specjalnego, dyrygenci bardzo często prowadzą orkiestry w takim wieku. Jubilat bardzo dziarsko radził sobie na podium. Wytrzymał dwie godziny bez oznak zmęczenia.
.

Koncert specjalny z okazji jubileuszu 80-lecia urodzin Tadeusza Strugały rozpoczął się od Wratislaviae gloria Henryka Mikołaja Góreckiego. To utwór napisany w 1968 roku na otwarcie sali filharmonii we Wrocławiu. Teraz zabrzmiał ponownie w nowej sali Narodowego Forum Muzyki. Krótkie oklaski i na scenę wchodzą Ewa Vesin i dostojny jubilat. Diva wyglądała zjawiskowo w przepięknej, lekko dopasowanej czarnej sukni, z gorsem wyszywanym błyszczącymi strasami i stłumionymi tiulem, okrywającym także ramiona. Jubilat, jak przystało na maestro, był we fraku. Tyle było widać z jaskółki. III Symfonia op.36 „Symfonia pieśni żałobnych” Góreckiego to przepiękny utwór i brzmiał w nowej, rewelacyjnej sali wyśmienicie. Szczególnie wrażenie wywarły przepiękne wykonane partie wokalne i wspaniale brzmiące kontrabasy. Rewelacyjna sekcja siedmiu kontrabasów musiała zachwycić. Publiczność spieszyła się już na przerwę, część do oglądania obiektu, do podziwiania schodów i nocnego widoku Placu Wolności, część do VIP-roomu, więc oklaski owszem były, ale nie oszałamiające.

W dwudziestominutowej przerwie koncertu dla VIP-ów, (każdy może wykupić sobie bilet VIP), były owoce, wino, przekąski. Przerwa trochę krótka, dlatego VIP-y dojadały owoce i dopijały wino wracając na salę.

Po przerwie Brahms, I Symfonia c-moll op. 68. Tym razem publika postanowiła nagradzać orkiestrę po każdej z części utworu, krótkimi niemrawymi oklaskami. Wywoływało to delikatna irytację maestra, który próbował akurat w tym momencie ciszy skupić się nad dalszą częścią utworu. Tym bardziej, że jubilat prowadził orkiestrę bez pulpitu, dyrygował z pamięci. Udało się zagrać utwór do końca i nastąpiły długotrwałe brawa, jubilat otrzymał dwa bukiety kwiatów, jeden od rudowłosej fanki, drugi oficjalny od organizatora. Oklaski trwały, jubilat ściskał dłonie muzyków, publiczność z pierwszych rzędów nieśmiało zaintonowała Sto lat, które utonęło w gwarze oklasków. Maestro Strugała kładł rękę na sercu, nisko kłaniał się publice, wychodził i schodził kilka razy. Tak wyglądały i brzmiały oficjalne urodziny wieloletniego dyrektora wrocławskiej filharmonii.

_DSC3292

_DSC3286

_DSC3294

_DSC3323

_DSC3383

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dudzik

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany