Babki, a nie babcie!

Babki, a nie babcie!

Zespół Zakręcone Babki powstał 5 lat temu. Wszystko zaczęło się od… skoku na bungee. O zespole opowiedziała nam jego założycielka, pani Krystyna Rydz.

Pani Krystyna Rydz doskonale pamięta tamten dzień. Była wtedy ze swoją mamą na wycieczce nad rzeką i w drodze powrotnej zobaczyły afisz informujący o tym, że nad Maltą odbędzie się impreza organizowana przez jedną ze stacji radiowych. Natychmiast zdecydowała się tam pojechać. Na miejscu atmosfera była wspaniała, wiele konkursów i atrakcji, pani Rydz zdobyła koszulkę za wzorowe dopingowanie uczestników zawodów. W pewnym momencie dostrzegła wysoki dźwig z którego ochotnicy skakali na linach. Poczuła, że po prostu musi to zrobić, przełamać swój lęk i spełnić jedno ze swych marzeń. Skoczyła. To był skok w nowe, zakręcone życie, jak sama przyznaje. Postanowiła pójść za ciosem i przystąpić do realizacji kolejnego ze swych marzeń. Zaczęła od… zakupu strusich piór. Piór, z których miał powstać strój do samby. Marzeniem pani Rydz był bowiem taniec. Razem ze swoimi znajomymi złożyła zespół Zakręcone Babki.

Wspólna pasja: taniec
Początkowo próby odbywały się w domu jednej z Zakręconych Babek. Panie uruchomiły swoją kreatywność i samodzielnie szyły stroje, wyszukiwały utwory do tańca, same też muzykowały. Pierwszy występ Zakręconych Babek miał miejsce w 2009 roku, niedługo po rozpoczęciu prób. Kiedy swoją energią i entuzjazmem zdobyły serca publiki, zrozumiały, że są na dobrej drodze – realizują się i jednocześnie dają radość innym. Można je zobaczyć m.in. w domach kultury, w domach pomocy społecznej, domach opieki. Do tej pory na scenie występowały już ponad sto razy. W niektórych miejscach są stałymi gośćmi. Pani Rydz mówi, że zespół jest dla niej jak rodzina. Spędzają razem dużo czasu, łączy je wspólna pasja i przyjaźń.
Członkinie Zakręconych Babek są amatorkami, przed założeniem zespołu nigdy wcześniej nie tańczyły przed publicznością. Teraz jednak chcą nieustannie ulepszać swój warsztat. Wszystkie kochają ruch i muzykę. Taniec to ich pasja, ale i przyjemny sposób na dbanie o kondycję. Zespół działa od pięciu lat, a pozytywne efekty tańca widać wyraźnie – panie poruszają się z wdziękiem, gracją, której pozazdrościć im mogą znacznie młodsze kobiety. Poza tym pani Rydz zapewnia, że taniec pomaga pozbyć się stresu i… uśmierza ból! Na scenie nikt nie pamięta o zmartwieniach dnia codziennego, o chorobach, dolegliwościach. Liczy się tylko rytm.

Zakręcone
Samba, kankan, tańce brazylijskie, cygańskie, a wszystko w pięknych, barwnych strojach. Pod okiem instruktorki Zakręcone Babki uczą się nowych kroków, co roku do ich repertuaru dochodzi kolejny taniec. W tym roku przyszła pora na tańce orientalne. Pani Rydz zapewnia, że nie zwolnią tempa, gdyż nie czują się jeszcze babciami, które tylko siedzą przed telewizorem i rozmawiają o chorobach. Zespół rozważał nawet zgłoszenie się do telewizyjnego programu „Mam Talent!”, ostatecznie jednak postanowiły skoncentrować się na lokalnej działalności i na doskonaleniu swych występów. Pani Rydz zaprasza wszystkich chętnych do przyłączenia się do grupy. Mile widziani są również panowie. Wtedy będzie wprawdzie zastanowić się nad nową nazwą, ale to przecież niczego nie zmieni, nadal będą zakręcone. Zakręcone na punkcie tańca.

Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Poznań październik-listopad 2014

Starszy artykuł

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany