Bo co to jest sex?

Bo co to jest sex?

Coraz częściej słyszymy w reklamach, że coś jest sexowne, albo sexy. No wiec pytanie: co to jest ten sex?
Wpisałem do wyszukiwarki i pojawiły się strony porno. Czy ten sex to w takim razie erotyka? Nie, nic z tego znalazłem stronę sex i erotyka więc sex erotykę nie jest. Na Allegro chwalą się, że erotyka ma najwięcej ofert w jednym miejscu i gwarantują 100 % bezpieczeństwa. Zostawmy erotykę, interesuje nas sex.

Oczywiście, jak wpiszemy seks to pojawi się mnóstwo ogłoszeń od seksuologów. To tacy uczeni, co się zajmują seksualnością. Pojawi się też definicja zawodu związanego z seksem – sekserka. To zawód w zaniku. Sekserka zajmuje się dmuchaniem w kupry piskląt i oddzielaniem kogutów od kur. Oczywiście taka czynność wymaga jeszcze bystrego spojrzenia. Zawód ten jest w zaniku, genetyczne metody badania komórek okazały się dokładniejsze i bardziej efektywne. Z seksem u ptaków nauka wygrała.

Niektórym seksapil zabrzmi swojsko, (pisany z angielska sex appeal) i były o tym piosenki, na przykład Eugeniusz Bodo przebrany w wieczorową suknię śpiewał „Seksapil to nasza broń kobieca” i piosenka cieszyła się ogromnym powadzeniem w kabaretach. Jednak Kalina Jędrusik śpiewała „Bo we mnie jest sex, gorący jak samum” i sączył jej żar do ust i wypełniał biust. A biustem Kalina emanowała męską część widowni, oj olśniewała. Zostawmy piosenki, wiadomo piosenki są zwykle o miłości.

A może pisownia przestarzała. Wszak kiedyś, tak przed dwoma wiekami, pisano książę przez x – xsiążę, tak ogonki były wtedy w użyciu. Ale w takim razie po co używać do reklamowania młodych, atrakcyjnych pań, co to chętnie pokazują wszystko i jeszcze więcej, takich starożytności. To bez sensu, a na dodatek, ci co to oglądają takie strony, pewno nie rozróżniają takich niuansów.

Mamy jeszcze Sex Pistols, zespół muzyczny. Jak by nie liczyć w zespole zwykle było ich czterech, a nie sześciu, czasami pięciu i grali punkowe kawałki, anarchistyczne. Więc ten sex to nie sześć, ten pistol to wiem pistolet, ale sex w dalszym ciągu nieodgadniony. Musi ci to być jakiś angielski idiom te sex pistols.
W wyposażeniu angielskiej armii był Sexton (w tłumaczeniu „zakrystian”), to samobieżna haubicoarmata. Lepiej nie drążyć tego tematu.

Może ten sex jest męski? To prawda, że chromosom X istnieje, ale determinuje płeć żeńską. Dwa iksy to kobieta. Dopiero połączenie chromosomów X i Y sprawia, że mamy chłopca. I to by się zgadzało. Wpisujemy w Internet sex i otrzymujemy mnóstwo linków z pornografią, więc wychodzi na to, że sex pisany przez x to domena kobiet. Nie chcemy porno, chcemy dowiedzieć się, co to sex.

Mamy jeszcze Sex Wars to książka Stanisława Lema, zbiór felietonów i rozważań sylwicznych. Sylwy to forma piśmiennictwa w okresie staropolskim. Galimatias coraz większy przez tego Lema.

Jest jeszcze film „Sex w wielkim mieście”, to o perypetiach młodych kobiet, co to nie wiedzą jak zagospodarować czas po pracy. Zamiast zająć się wyszywaniem wyprawki ślubnej, chodzą po klubach. Z tego filmu wynika, że można robić sex, ale jakoś nic nie pokazywali na czym to polega.

W oficjalnym dokumencie, jakim jest paszport, mamy rubrykę płeć/sex, całe szczęście nie do końca stracone nadzieje, że uda się odkryć oficjalnie, co to sex, choć tylko po angielsku.

Na koniec sięgniemy do abecadła. To, że na klawiaturze komputerowej mamy literki QVX wcale nie oznacza, że w polskim alfabecie takie znaki występują. Oficjalnie i jednoznacznie Rada Języka Polskiego uznała, że nie ma potrzeby stosowania tych trzech liter Q, X, V. Istnieje możliwość zapisania wszystkich wyrazów przy pomocy polskiej ortografii i jej trzydziestu dwóch liter. Tyle mędrcy. A to wyjaśnia sprawę, koniec z sexem, zamiast sexu mamy seks. Zapisać się da , ale trochę szkoda.

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dudzik

Słowa kluczowe
Nowszy artykuł

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany