Ćwiczenie czyni mistrza

Ćwiczenie czyni mistrza

Wprawdzie Ernst Kovacic do mocarzy nie należy, ale utrzymuje się w świetnej kondycji fizycznej. Poprowadzić orkiestrę to spory wysiłek i bez wcześniejszego przygotowania trudno myśleć o sukcesie. W roku olimpijskim zaproponował wrocławskim melomanom chwile refleksji nad fizyczna stroną zawodu muzyka i zaprosił do współpracy ludzi poświęcających tężyźnie fizycznej sporo czasu.

Od czasu kiedy modny stał się fitness i siłownie, kiedy w dobrym tonie jest ćwiczenie na bieżni i podnoszenie ciężarków można odnieść wrażenie, że tym zajmują się wyłącznie młodzi ludzie dla popisywania się przed płcią przeciwną. A muzycy odziani w obowiązkowe stroje estradowe kojarzą się raczej z biurowymi urzędnikami. Środowy koncert zatytułowany Festival du corps pokazał, że i muzycy są w świetnej kondycji fizycznej. Było zabawnie, tanecznie, widowiskowo z duża ilością świetnej muzyki.

Zaczęło się przed Narodowym Forum Muzyki pokazem sportowców. W rytm etiud kreutzerowskich w aranżacji na orkiestrę ćwiczyli atleci i gimnastyczki z piłkami. Rytmicznie, w sportowych strojach wyglądało i brzmiało pięknie.

 

fitness NFM
Maestro to zerkał na ćwiczące gimnastyczki, to zaglądał do nut a widzowie lekko się kołysali w rytm muzyki.
Po krótkiej przerwie muzycy dali popis swoich umiejętności w Perpetuum mobile Paganiniego. Tak ćwiczą biegłość skrzypkowie. A koncertmistrz Christian Danowicz prezentował biegłość ćwicząc gamy i inne skomplikowane ćwiczenia skrzypka

W sali Czerwonej balet Apollo i muzy Igora Strawińskiego pięknie wystawiony.
W sali Czarnej muzyka filmowa w wykonaniu kabaretu Pakamera z sportowymi akcentami. Były motywy z filmu Rocky i Hymn mistrzów oparty na muzyce Händela.

ćwiczenie fizyczne

Na zakończenie tego maratonu muzyczno- tanecznego Twory Prometeusza Ludwiga van Beethovena w sali głównej. I balet i orkiestra spisali się znakomicie.

Tekst i foto: Jerzy Dudzik

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany