Cztery kąty seniora – Odcinek 1

Cztery kąty seniora – Odcinek 1

W kolejnych odcinkach cyklu będziemy poruszać kwestie dotyczące problemów mieszkaniowych seniorów. Może Twoje mieszkanie jest obecnie za duże na potrzeby już tylko jednej osoby, a opłaty za nie pochłaniają lwią część emerytury? Może mieszkasz na wysokim piętrze, w kamienicy nie ma windy i trudność sprawia Ci wchodzenie po schodach? A może, z różnych powodów, nie chcesz już mieszkać w dotychczasowym miejscu i nie wiesz, co w tej sytuacji zrobić?

W naszym poradniku będziemy omawiać i analizować konkretne problemy mieszkaniowe. Pokazywać możliwe rozwiązania. Informować o sytuacji związanej z rynkami nieruchomości.

Nie przesadza się starych drzew. Obalamy mity
Potrzeby seniorów i ich wymarzone cztery kąty najczęściej nijak mają się do rzeczywistości. Zamiast przytulnego, małego, niedrogiego mieszkanka na parterze lub pierwszym piętrze, z bliskością komunikacji, sklepów i przychodni, mamy to, co mamy. A przytoczone powiedzonko, że starych drzew się nie przesadza, robi seniorom dużą krzywdę. W chwili, kiedy dzieci wyprowadzały się z domu, niewielu myślało, że w przyszłości nasze duże mieszkanie czy dom może przerodzić się w koszmar. Kiedy jesteśmy sprawni, zdrowi i stać nas na opłaty za duży metraż czujność zostaje uśpiona, a problemy przychodzą najczęściej nagle i zupełnie niespodziewanie.

- To był zawał. Mąż dobrze się czuł, brał leki jak każdy, ale nic nie zapowiadało jego śmierci. Mieliśmy tyle wspólnych planów. Nie zdążył naprawić szafki w kuchni. Zostałam sama na 75 metrach.Pani Helena, 72 lata.

- Pracowałem fizycznie, zawsze byłem sprawny, musiałem. Problemy z nogą dały mi niesamowicie w kość. Czasem bałem się wyjść z domu. Mieszkam w kamienicy, moje drugie piętro, to jak czwarte u córki w nowym budownictwie. Nie wiem, jak to będzie w przyszłości, żona już odeszła, córki są zajęte pracą, dziećmi…Pan Leon, 65 lat.

- Zamieniłam się z dziećmi na mieszkanie. Było dobrze, dopóki nie zaczęłam chorować. Teraz mam daleko do mojej przychodni, nie mówiąc już w ogóle o dojeździe do miasta, centrum, aptek. Nie mam samochodu, a dojazd autobusami zajmuje mi bardzo dużo czasu i jest mocno uciążliwy…Pani Anna, 74 lata.

- Jeszcze jak mieliśmy piece, to z rachunkami jakoś sobie radziliśmy. Ale znajomi namówili nas, żebyśmy przeszli na elektryczne ogrzewanie. Że niby tyle plusów, bo nie trzeba węgla kupować, nosić itd. Szkoda, że nie wspomnieli tylko, że nam całe emerytury to ogrzewanie pochłonie.Pani Maria, 71 lat.

Duży metraż mieszkania dla dwojga, kiedy każdy z nas dostaje może nie wysoką, ale pewną emeryturę, jest do udźwignięcia. Co w sytuacji, gdy jednego z nas zabraknie? Czynsz i rachunki pochłaniają większość budżetu.

Więźniowie czwartego piętra
Niestety, schorzenia układu ruchu to największa bolączka starszego pokolenia. Szacuje się, że aż 80 procent osób po 60. roku życia cierpi na te choroby. Warto więc już zawczasu przyjrzeć się naszej klatce schodowej i mieszkaniu, czy oby w razie nawet chwilowej niesprawności damy sobie radę. Ukuto nawet nowe pojęcie: seniorzy – więźniowie czwartego piętra. To wbrew pozorom bardzo ważny problem, którego nie da się rozwiązać, mieszkając wysoko i bez możliwości dojazdu do swojego piętra windą.
Dom jednorodzinny i ogród to wyzwanie ponad siły niejednej seniorki. Sprzątanie, naprawy, odśnieżanie, starodrzew w ogrodzie… Nie można się również dziwić, że senior mając do wyboru: lekarstwa albo czynsz, postawi na swoje zdrowie. Specjaliści ds. zadłużenia od lat donoszą, że duże mieszkania seniorów toną w długach. Sprzedaż mieszkania pozwala spłacić zaległości wobec spółdzielni, elektrowni, kupić mniejsze, często lepsze lokum, które jesteśmy w stanie utrzymać. Czasem nawet zostanie trochę gotówki na inne potrzeby. Niestety, osoby starsze boją się poruszać kwestię zadłużenia.

Jak zamienić, sprzedać, kupić?
Problemów dotykających seniorów w ich domach jest wiele, a to tylko kilka przykładowych scenariuszy. Z roku na rok kłopoty te potrafią narastać. Nierozwiązane obciążają nas, a następnie przechodzą na nasze dzieci i wnuki.
Sprzedaż mieszkania/domu i kupno mniejszego lokum nie jest zadaniem prostym. To naturalne, że może budzić obawy, ponieważ wymaga sporej wiedzy, znajomości praw dzisiejszego rynku i nowych mediów, choćby Internetu, do którego dziś przeniósł się cały rynek handlu nieruchomościami. Niestety, gąszcz przepisów i druków, których należy dopilnować, wymaga wsparcia uczciwego profesjonalisty, dlatego dziś większość transakcji kupna sprzedaży czy zamiany odbywa się z udziałem Pośrednika w handlu nieruchomościami.

Porady eksperta we Wrocławiu i Poznaniu
Specjalnie dla naszych Czytelników z Wrocławia, Poznania i okolic tych miast oddajemy do Państwa dyspozycji eksperta zajmującego się pomocą w sprzedaży i kupnie nieruchomości uwzględniającej potrzeby seniorów. Jeżeli borykasz się z którymś ze wspomnianych problemów, zadzwoń do Redakcji ,,Gazety Senior” pod numer 608 352 098, umówimy Cię na rozmowę z ekspertem, który podpowie, jakie kroki można podjąć w Twojej konkretnej sytuacji. Warto porozmawiać. Zadzwoń: 608 352 098.

Czy wiesz, że?
Czynsze we wspólnotach mieszkaniowych są na ogół niższe niż w spółdzielniach, podobnie jak opłaty za CO są korzystniejsze niż opłaty za ogrzewanie elektryczne.
Twoje mieszkanie to źródło kapitału, który możesz spieniężyć sprzedając je i tym samym rozwiązać problemy swoje i swojej rodziny.
Już dziś co najmniej 3,5 proc. transakcji na pierwotnym rynku mieszkaniowym dokonywanych jest przez lub na potrzeby seniorów.

Odcinek 2. Dodatek mieszkaniowy
W kolejnym odcinku przeczytacie Państwo o dodatku mieszkaniowym, który niektórym seniorom pomaga utrzymać ich cztery kąty. Aby dostać takie wsparcie nie wystarczy mieć niską emeryturę, ponieważ jeżeli nasze mieszkanie jest za duże, dodatek nam się nie należy. O tym, kto może otrzymać dodatek mieszkaniowy, na jakich zasadach i w jakiej kwocie wyjaśnimy w kolejnym odcinku poradnika „Cztery kąty”.

Źródło: ,,Gazeta Senior”, Poznań, sierpień – wrzesień 2015

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany