Dawnych smaków czar, czyli stwórzmy wspólnie Wrocławską Książkę Kucharską!

Dawnych smaków czar, czyli stwórzmy wspólnie Wrocławską Książkę Kucharską!

Długie jesienne wieczory są wręcz stworzone do czytania. Przy filiżance aromatycznej herbaty, zatopieni w lekturze wciągającej książki, ani się spostrzeżemy, jak przetrwamy jesień, zimę i znów nastanie wiosna.
Zachęcamy więc Państwa do czytania, ale również do wspomnień i do podzielenia się nimi. Stwórzmy wspólnie Wrocławską Książkę Kucharską!

O dolnośląskiej kuchni mówi się, że jest pyszna, bo urozmaicona i bogata w różnorodne smaki. To prawda, bo ukształtowały ją doświadczenia wszystkich tych, którzy jako ludność napływowa osiedlili się na Dolnym Śląsku. Sam Wrocław to przecież tygiel różnych kultur, ludzi, którzy przyjechali tu po wojnie czasem z bardzo odległych stron Polski i nie tylko Polski, i zostali już na dobre.
A któż lepiej niż seniorzy pamięta dawne, rodzinne, przechodzące z pokolenia na pokolenie przepisy kulinarne? Ślady dawnych Kresów Wschodnich do dziś można odnaleźć w niejednej potrawie serwowanej we wrocławskich domach, podobnie jak odbicia kuchni łemkowskiej czy żydowskiej.

Blinów dawny smak

- Urodziłem się w latach trzydziestych na Kresach, na terenach, które dawniej należały do Polski. Po wojnie tułaliśmy się trochę po różnych miastach w Polsce, ale w końcu trafiliśmy do Wrocławia. Wieźliśmy trochę pamiątek z dawnych lat, które potem, w ferworze licznych przeprowadzek, gdzieś zaginęły. Ostał się tylko samowar i do dziś, choć nie używamy go już jakiś czas, pamiętam smak herbaty, którą parzył mój tato. I bliny pamiętam, nikt nie robił takich dobrych, jak moja mama. Córka kiedyś próbowała, ale wyszły jej zwykłe naleśniki. A bliny to zupełnie co innego! Szkoda, że teraz młodzi nie gotują, kupują w sklepach gotowe jedzenie albo chodzą jeść do barów i restauracji. Wnuki mówią, że szkoda im czasu na siedzenie w kuchni. Kiedyś tak nie było i tamtych czasów często mi żal. – wspomina pan Jan.
Wspomnienia można jednak ocalić, nawet te, które dotyczą dawnych potraw i tęsknot za dawnymi, znanymi z dzieciństwa czy młodości, smakami.
Wykorzystajmy tę wiedzę, powracając do wspomnień i wydobywając je na światło dzienne.
W ten sposób razem możemy stworzyć historię powojennego Wrocławia od kuchni.

Przyślij przepis, rodzinną historię

Biuro Europejskiej Stolicy Kultury zaprasza wszystkich mieszkańców Wrocławia i Dolnego Śląska do wspólnego pisania Wrocławskiej Książki Kucharskiej. Do podzielenia się przepisami na potrawy, które najchętniej przygotowujemy w swoich domach: zarówno tymi, które znamy z lat dzieciństwa, jak i tymi, których sami staliśmy się autorami.
Na adres biura można przesyłać: przepisy na tradycyjne lub związane z historią rodziny dania obecne w menu mieszkańców Wrocławia i regionu Dolnego Śląska – także w postaci skanów ręcznie zapisanych przepisów, jak i zdjęć i rysunków potraw oraz opisy rodzinnych historii i tradycji związanych z przepisami i kulinariami.

Przepisy można wysyłać pocztą tradycyjną na adres: Biuro Europejskiej Stolicy Kultury, ul. Ruska 46b, 50-079 Wrocław lub e-mailem: literatura@wroclaw2016.pl.
Termin nadsyłania materiałów: do Dnia Życzliwości, czyli 21 listopada 2015. Najciekawsze przepisy, zdjęcia i wspomnienia zostaną opublikowane we Wrocławskiej Książce Kucharskiej, która ukaże się w 2016 roku.

Źródło: „Gazeta Senior” Wrocław wrzesień-październik 2015
fot. Pixabay

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany