Dlaczego kobiety łysieją? Przyczyny i porady

Dlaczego kobiety łysieją? Przyczyny i porady

Chociaż utrata włosów wydaje się problemem typowo męskim, to zmaga się z nim także wiele kobiet. Dlaczego kobiety łysieją i jak radzić sobie z wypadaniem włosów? Odpowiedzi udziela dermatolog dr Elżbieta Meszyńska.

Szacuje się, że nawet 1 na 3 kobiety zmaga się z problemem łysienia lub przerzedzenia włosów. W grupie po menopauzie problem dotyczy już 75% pań. Dlaczego kobiety łysieją? Lekarze wymieniają dziś nawet 21 najczęstszych przyczyn łysienia u kobiet, wliczając w to m.in. choroby tarczycy, nadmiar witaminy A, a nawet depresję. Jedną z częstszych przyczyn wypadania włosów są zaburzenia o charakterze emocjonalnym np. silny stres, trauma, zaburzenia odżywiania (anoreksja) czy depresja.

– Charakterystyczne dla łysienia spowodowanego stresem jest stopniowe przerzedzanie się włosów, pogorszenie ich kondycji oraz zaburzenie porostu nowych. Zwykle dolegliwość obserwuje się po 3-6 miesiącach np. od przeżytej traumy – mówi dermatolog dr Elżbieta Meszyńska.

Rada: Konieczna jest walka ze źródłem stresu. Po traumatycznym przeżyciu lub w okresie silnego stresu warto zasięgnąć porady psychologa lub psychiatry. Ten może włączyć odpowiednie leczenie farmakologiczne, psychoterapię lub zajęcia relaksacyjne np. jogę.

Dr Elżbieta Meszyńska

Dlaczego kobiety łysieją? Wyjaśnia dr Elżbieta Meszyńska

Pilnuj diety

Przyczyną wypadania włosów mogą być także zaburzenia odżywiania, niedobory witamin i minerałów, cynku, witaminy D i witamin z grup B.
– Dla zdrowych włosów konieczna jest dieta bogata w cynk, żelazo, witaminę D, ale także w błonnik, proteiny i witaminy z grupy B (zwłaszcza B5, B6 i B12), C i E. W wielu przypadkach pomocna może być zwykła suplementacja – wyjaśnia dermatolog.

Rada: Stosuj dietę bogatą w warzywa i owoce, zwłaszcza bogate w witaminy B m.in. jabłka, jagody, groch zielony, fasola biała i orzechy włoskie. Pomocne będą także produkty zwierzęce m.in. mięso królika, łosoś, halibut, pstrąg, cielęcina czy… wątroba wieprzowa. Całość warto dopełnić suplementacją kwasami Omega-3.

Badaj tarczycę

Zaburzenia pracy tarczycy to najczęstszy zespół chorób mogący mieć wpływ na utratę włosów. Skutkiem wahania poziomu hormonów może być wypadanie włosów i ich przerzedzenie. W przypadku niedoczynności tarczycy włosy stają się osłabione, matowe, łamliwe, cieńsze. We włosach dochodzi do zaburzenia przemiany materii, w efekcie czego większość z nich z fazy wzrostu (anagenu) od razu przechodzi do fazy odpoczynku (telogenu). Dodatkowo jest to potęgowane przez obrzęk tkanki podskórnej. W nadczynność tarczycy włosy mogą także ulec osłabieniu. Stają się wtedy niezwykle cienkie i lekkie. Zmiany, jakie w nich zachodzą, są takie same natomiast jak w przypadku niedoczynności tarczycy. Lekarze jednak uspokajają.
– Nie jest to proces trwały i nieodwracalny. W porę postawiona diagnoza i wprowadzone leczenie jest w stanie go zahamować, a nawet odwrócić. Warunkiem jest włączenie odpowiednich leków, precyzyjnie dobranych do schorzenia – mówi dr Meszyńska.

Rada: Wykonuj regularne badania poziomu hormonów TSH. Warto także wykonać dodatkowe badania poziomu hormonów FT3 i FT4, a następnie skonsultować je z lekarzem rodzinnym lub endokrynologiem.

Zbadaj krew

Czasami przyczyna wypadania włosów leży we krwi. Nawet 1 na 10 kobiet cierpi na anemię, czyli niedokrwistość. Oznacza to, że przynajmniej 1 na 10 kobiet narażona jest na łysienie. Przyczyna anemii to najczęściej niedobór żelaza. Minerału, którego niedobór również wpływa na kondycję włosów i ich gęstość.
– Jeśli w parze z wypadaniem włosów idzie chroniczne zmęczenie, zawroty głowy, bóle głowy, bladość skóry, cery czy nieustannie zimne ręce i dłonie warto wykonać morfologię krwi, a zwłaszcza hematokryt i poziom ferrytyny. W przypadku wypadania włosów, którego przyczyną jest anemia, często zwykła suplementacja żelazem jest w stanie uchronić nas przed ich utratą – tłumaczy ekspertka.

Rada: Badaj regularnie krew, zwłaszcza jeśli objawy sugerują niedokrwistość. Wzbogać także dietę w warzywa bogate w żelazo, zwłaszcza szpinak, sałatę, jarmuż, a także buraki, soczewicę, marchew i pietruszkę. Warto sięgnąć po owoce, zwłaszcza: morele, jabłka, truskawki, czereśnie, maliny, wiśnie. Jedzmy je bez ograniczeń!

Uważaj na odchudzanie

Chociaż przyjemniej jest zgubić szybko 5 czy 10 kilogramów, to nie zawsze szybkie chudnięcie wpływa pozytywnie na organizm. Tę nagłą zmianę masy ciała „odczuwają” także nasze włosy. Powód? Szybkie schudnięcie przez organizm odbierane jest jak fizyczna trauma, duży wysiłek, na który nie zawsze jest przygotowany.
– Intensywna dieta odchudzająca, która w ekspresowym tempie ma spalić kilogramy, bywa stresująca dla organizmu. Co więcej, często pozbawiona jest ona mikro- i makroelementów niezbędnych dla zdrowia włosów, ale także np. paznokci. Może to skutkować nawet 6-miesięcznym okresem wypadania i przerzedzenia się włosów. Jest to jednak proces odwracalny. Warunkiem jest jednak rozsądna dieta – mówi dr Meszyńska.

Rada: Nie odchudzaj się tzw. głodówką i przypadkową dietą ubogą w witaminy oraz cynk i żelazo. Stopniowe odchudzanie w oparciu o zbilansowaną dietę nie wpłynie negatywnie na włosy.

Kiedy włosy są zbyt tłuste

Nadmiar łojotoku i łupież to nie tylko problem natury estetycznej. Z czasem może on także wpłynąć na… gęstość włosów. Włosy z nadmiarem łojotoku są bardziej podatne na „wychwytywanie” z powietrza chorobotwórczych drobnoustrojów, mogących powodować infekcje skóry. Czasami w takiej sytuacji może dojść do jednoczesnego zakażenia bakteryjnego, grzybiczego i pasożytniczego.
– Skutkiem tego jest tzw. infekcja domieszkowa, czyli penetracja przez drobnoustroje brodawki lub mieszka włosowego i uszkodzenie bardzo delikatnej macierzy włosa. Może to prowadzić do zahamowania wzrostu włosów lub wręcz przeciwnie, wypadania – tłumaczy dermatolog.

Rada: Jeśli masz włosy skłonne do przetłuszczania, stosuj odpowiedni szampon lub emulsję do włosów tłustych. Warto także sięgnąć po przeciwłupieżowe szampony zawierające cynk.

Ach, te geny

Za łysieniem nie zawsze stoją nasze nawyki czy uleczalne schorzenia. Często „winne” są geny. Łysienie typu żeńskiego, będące odpowiednikiem łysienia typu męskiego (androgenowego), to postępujący proces, który uwarunkowany jest genetycznie. Szacuje się, że dotyczy ono nawet 20-60% kobiet przed sześćdziesiątką.
– Mówiąc wprost, jeśli babcia lub mama miały problem z łysieniem lub cienkimi włosami, najpewniej i nas on dotknie – mówi dr Meszyńska. Łysienie tego typu łatwo poznać po schemacie. Włosy przerzedzają się przede wszystkim w okolicy czoła, to miejsca niezwykle podatne na działanie androgenów. Nieco mniej intensywniej proces postępuje natomiast w okolicy potylicy. Co ciekawe, pomimo podobnego schematu do męskiego, u kobiet rzadko dochodzi do całkowitego wyłysienia.

Rada: Sięgnij po mezoterapię igłową z koktajlem odżywczym zawierającym np. finasteryd, dutasteryd lub minoksidil. Zdecyduj się także na farmakoterapię. Wykorzystuje się w niej 2 leki – finasteryd lub minoksidil. Działanie tego pierwszego blokuje produkcję dihydrotestosteronu (aktywnej formy testosteronu), którego nadmiar przyczynia się do wypadania włosów. Drugi z leków, podawany miejscowo w stężeniu 2% lub 5%, rozszerza naczynia krwionośne głowy i poprawia krążenie, powodując odrost włosów w nieznacznym stopniu.

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )