Dowcipy pani Ireny

Dowcipy pani Ireny

Drodzy Czytelnicy, zapraszamy Was do tworzenia kącika z humorem, w którym zamieszczamy dowcipy, anegdoty, zabawne zagadki i kalambury. Czekamy na Państwa listy pod adresami: „Gazeta Senior”, ul. Tadeusza Kościuszki 35c, 50-011 Wrocław
E-mail: redakcja@czerwonyportfelik.pl

A dzisiejszą dawkę humoru serwuje pani Irena Gładyszak z Jabłonnej.
.
.

Dług honorowy
W kawiarence na Starym Mieście spotyka się dwóch przyjaciół:
– Podobno ożeniłeś się podczas karnawału z Katarzyną? – pyta jeden.
– Tak, niestety… – zdycha drugi. – Miałem wobec niej honorowe zobowiązanie.
– Dlaczego?
– Ocaliła mi życie.
– Naprawdę? Niezwykła kobieta. A w jaki sposób?
– Powiedziała, że jeżeli nie ożenię się z nią do Sylwestra, to mnie zastrzeli.

Oszczędność jest cnotą
Przed wyjazdem na karnawałowy weekend do Paryża pewna wytworna dama udaje się do fotografa, aby odebrać zdjęcia potrzebne do paszportu.
– To skandal! – wykrzykuje, obejrzawszy fotografie. – Co pan narobił? Przecież ja na tych zdjęciach wyglądam 10 lat starzej niż w rzeczywistości!
– To rzeczywiście pech – wzrusza ramionami fotograf. – Ale może to dla pani lepiej? Przez następne 10 lat nie będzie pani musiała ani się fotografować, ani zmieniać paszportu.

Doskonała pora na dyskotekę
Młoda dziewczyna dzwoni w karnawałowe przedpołudnie do swojego chłopaka:
– Zaprosisz mnie dzisiaj na dyskotekę?
– Z przyjemnością, najdroższa.
– Doskonale. Spotkamy się przed kawiarnią o piątej.
– Będę czekał, kwiatuszku. A o której mniej więcej przyjdziesz?

Miłość od pierwszego wejrzenia
Na tradycyjnym Balu Prasy przy ul. Foksal w Warszawie spotyka się dwóch przyjaciół:
– Gratuluję ci, stary! To już trzeci Sylwester z tą samą dziewczyną, którą poderwałeś na moich oczach. Żyjecie jak mąż z żoną?
– Ależ skąd! Znacznie lepiej!

Sposób na długowieczność
– Dlaczego Adam, pierwszy człowiek na ziemi, żył tak długo?
– Bo nie miał teściowej.

Źródło: „Gazeta Senior” Poznań grudzień 2015 – styczeń 2016

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )