Fach w ręku warto mieć

Fach w ręku warto mieć

Stolarz to zawód z tradycją. Pierwszy cech stolarski w Polsce powstał w XV wieku w Krakowie. W miarę rozwoju miast i wzrostu liczby ich mieszkańców, stolarze mieli coraz więcej pracy. Musieli też umieć coraz więcej – klienci wymagali przedmiotów, które nawet dziś zachwycają swoją urodą. Wysoki poziom artystyczny musiał oczywiście iść w parze z dobrym warsztatem, wysoką jakością wykonania. Pierwsza szkoła dla stolarzy powstała w XVIII wieku. Od stolarzy wymaga się dużej wiedzy na temat gatunków drewna i ich połączeń, wyobraźni przestrzennej, sprawności manualnej i talentu artystycznego.

Współcześnie ten zawód nie cieszy się już taką popularnością, zapotrzebowanie na prace stolarzy spadło. Nawet najbardziej podstawowe wiedza dotycząca pracy z drewnem, niegdyś przekazywane z ojca na syna, jest dla dzisiejszej młodzieży przysłowiową czarną magią. Dlatego właśnie fundacja Animatornia postanowiła wskrzesić tradycję międzypokoleniowej wymiany umiejętności. Do udziału w projekcie „ZRÓB COŚ! Międzypokoleniowe warsztaty stolarskie” zaproszono majsterkowiczów 50+, specjalistów od drobnych napraw w domu, którzy potrafią własnoręcznie zrobić stołek, krzesło, zabawkę z drewna i którzy – przede wszystkim – chcą się tą wiedzą podzielić z młodymi. O szczegóły zapytaliśmy panią Zofię Machowiak, animatorkę projektu.

Ewelina Kodzis: Pierwsza edycja warsztatów już za nami…
Zofia Machowiak: Tak. W programie mamy trzy edycje, w ramach każdej z nich przewidziane są cztery spotkania po których uczestnicy projektu mogą przychodzić do naszego warsztatu i kończyć swoje prace lub zrobić coś zupełnie nowego.

E.K.: Jak ocenia Pani zainteresowanie projektem?
Z.M.: Jest ogromne, zwłaszcza ze strony młodych. W swoich zgłoszeniach wielokrotnie podkreślali to, że cenią sobie samą ideę projektu – uczenie się od starszych, doświadczonych osób to coś, czego współcześnie brakuje. Dużą zaletą jest też fakt, że nasze warsztaty są bezpłatne. Projekt został dofinansowany przez Towarzystwo Inicjatyw Twórczych „ę” ze środków Polsko-Amerykańskiej Fundacji Wolności w ramach konkursu „Seniorzy w Akcji”.

E.K.: Czy seniorzy nie zawiedli? Znaleźli się chętni do podzielenia się swoimi umiejętnościami?
Z.M.: W tej chwili trójka zaprzyjaźnionych seniorów – w tym mój tata, współorganizator warsztatów – pomaga nam w realizacji projektów. Wkładają w to dużo serca i pracy, za co jesteśmy im ogromnie wdzięczni.

E.K.: Co udało się stworzyć podczas pierwszej edycji warsztatów?
Z.M.: Na pierwszych zajęciach powstały niewielkie karmniki dla sikorek. Na kolejnych spotkaniach uczestnicy wykonywali wybrane przez siebie projekty, można było zdecydować się np. na większy karmnik, skrzynkę na narzędzia, teatrzyk dla lalek czy półeczkę na przyprawy.
E.K.: Kiedy odbędą się kolejne spotkania?
Z.M.: Druga edycja już w styczniu. Po zakończeniu całego cyklu warsztatów planujemy wystawę prac wykonanych podczas spotkań.

Fundacja Animatornia zaprasza do wspólnego majsterkowania!
Kontakt: zosia@animatornia.org, lub pod numerem 601 249 184

Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Poznań grudzień 2014 – styczeń 2015

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany