Fajny wizerunek seniora

Fajny wizerunek seniora

Konkurs na najdłuższe wąsy i włosy, na postać historyczną, na największą liczbę kapeluszy zgromadzonych w jednym miejscu. Nowe konkurencje w Senioriadzie, koncerty muzycznych gwiazd z dawnych lat. O Wrocławskich Dniach Seniora opowiada Robert Pawliszko, szef Wrocławskiego Centrum Seniora.

Linda Matus: Wrocławskie Dni Seniora to hucznie obchodzone święto. Czy takie wydarzenia są nam potrzebne?
Robert Pawliszko: Odpowiem nieco przekornie. Nie byłoby tak hucznych obchodów, gdyby nie zapotrzebowania ze strony seniorów. Nie chodzi tylko o skorzystanie z oferty, która jest dla nich przygotowywana, ale przede wszystkim o możliwość współtworzenia tych wydarzeń. Dni Seniora we Wrocławiu obchodzimy międzypokoleniowo, ponieważ są one potrzebne nie tylko osobom starszym. Pozwalają upowszechniać pozytywny wizerunek starości, walczyć ze stereotypami.
Ci, którzy idą w Marszu, widzą, że obserwuje nas wielu seniorów w oknach. Mamy nadzieję, że następnym razem wyjdą z mieszkań, jeśli tylko mogą, i pójdą z nami.
Wrocław jest miastem turystycznym. Odwiedza nas wielu turystów-seniorów. Chcemy pokazać, że radość życia polskiego seniora w niczym nie odbiega od radości jego zachodnich rówieśników. To ważne z punktu widzenia promocji miasta.
L.M.: Jakie nowe atrakcje czekają na seniorów w tym roku? Seniorzy, którzy uczestniczyli
w Dniach Seniora w latach poprzednich, twierdzą, że są to wydarzenia bardzo różnorodne. Jednak co roku WCS nas zaskakuje.
R.P.: Zawsze staramy się rozpocząć Dni Seniora mocnym akcentem. W tym roku obchodzimy 100 lat Niepodległości i chcieliśmy wpleść akcenty patriotyczne. Więc przede wszystkim konkurs główny, o zasięgu ogólnopolskim, na stylizację historyczną. Ale to nie jedyny konkurs. Szukaliśmy pomysłu na konkurencję, która nie byłaby przewidywalna: wymyśliliśmy konkurs na najdłuższe wąsy i najdłuższe włosy. Warto dodać, że jest to konkurs międzypokoleniowy. Zapraszamy dzieci, młodzież, studentów i seniorów do rywalizacji o nagrody i wspólnego świętowania.
Nie sposób nie wspomnieć o tym, że w tym roku po raz pierwszy będziemy bić Rekord Polski na największą liczbę kapeluszy zgromadzonych w jednym miejscu (wcześniej był to Kapeluszowy Rekord Wrocławia). Tym akcentem chcemy zachęcić inne miasta do rywalizacji, a seniorów do większej mobilizacji i kreatywności.
Wiele stałych punktów programu poszerzamy o kolejne wątki. Tegoroczna nowością jest dzień Seniora na Wrocławskim Torze Wyścigów Konnych Partynice – czyli „Ascot po polsku”. Padła propozycja, aby nawiązać do stylu dawnej elegancji, która zawsze towarzyszyła wyścigom konnym. W tym dniu organizatorzy zaplanowali dla seniorów i ich rodzin wiele atrakcji.
Coraz więcej rad osiedli organizuje obchody Dni Seniora w ramach swoich małych społeczności. Już mogę potwierdzić, że takie wydarzenia zorganizuje Nadodrze, Psie Pole, Gądów.
L.M.: Kilka słów o gwiazdach, które wystąpią dla seniorów w tym roku. Będą to Czerwone Gitary – koncert i Izabela Skrybant-Dziewiątkowska – spotkanie autorskie.
R.P.: Gwiazdą Inauguracji Dni Seniora jest zespół Czerwone Gitary, wybrany przez seniorów. Mamy nadzieję, że przeboje z lat 60. i 70. zachęcą do tańca wszystkich uczestników tego wyjątkowego święta seniorów.
Spotkania autorskie na stałe wpisały się w obchody Dni Seniora. W tym roku nie zabraknie spotkania z Panią Izabelą, która stała się twarzą naszego miasta. Spotkania, na których dzieli się historiami z tras koncertowych i dalekich podróży, ale i zwykłą codziennością, cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem seniorów. To ciepła i miła gwiazda, do której ludzie lgną.
L.M.: Porozmawiajmy jeszcze o atrakcjach. Co przykuło Pana uwagę w tym roku w szczególny sposób?
R.P.: Każde wydarzenie jest ważne. Po to jest ich 200, aby każdy znalazł coś dla siebie. Od zabawy, przez kulturę po zdrowie. Wersja elektroniczna harmonogramu jest dostępna od sierpnia na stronie Wrocławskiego Centrum Seniora, a wydrukowaną książeczkę będzie można odebrać w siedzibie Centrum przy pl. Dominikańskim 6 w pierwszym tygodniu września.
L.M.: Czy uczestnicy Wrocławskich Dni Seniora zmienili się na przestrzeni ostatnich lat?
R.P.: Osobiście dostrzegam ogromny wzrost wiary w siebie seniorów, poczucia sprawczości. Przyczyniają się do tego zarówno młodsze roczniki seniorów, jak i zmiany wśród najstarszych seniorów. 10 lat działalności różnych podmiotów, instytucji, grup senioralnych i skromnej cegiełki WCS sprawiło, że oferta dla seniorów we Wrocławiu jest szeroka, interesująca i dostępna. To realne wsparcie.
L.M.: Czy Dni Seniora zmieniają postrzeganie osób starszych w mieście?
R.P.: Bardzo pozytywnie wpływają, choć trzeba przyznać, że pojawiają się głosy, że takie ludyczne świętowanie nie wszystkim odpowiada. Patrząc na całość wydarzeń, nie tylko na fragment, którym jest inauguracja, zyskujemy pełniejszy obraz. Kiedyś w organizację Dni Seniora włączali się aktywiści i liderzy grup senioralnych, w efekcie miały one charakter dość elitarny. Ostatnie lata pokazują jednak, że Dni Seniora przyciągają coraz większą liczbę uczestników, seniorów i ich rodzin. Myślę, że wrocławscy seniorzy, i nasz Marsz Kapeluszy, przyczynili się do tego, że osoby starsze przestały się wstydzić pokazywania w przestrzeni publicznej. Dodało im to sporo odwagi. A dzieci i młodzież dobrze się z nami czują i mają niepowtarzalną okazję oswoić się z pozytywnym wizerunkiem seniora.
L.M.: Plany i marzenia Wrocławskiego Centrum Seniora?
R.P.: Marzę, aby seniorom we Wrocławiu żyło się dobrze. Niekoniecznie chodzi o wielkie sprawy, ale o naszą codzienność. Aby oferta budowana przez miasto, mam tu na myśli całą naszą lokalną społeczność, nie tylko instytucje miejskie, była przyjazna osobom starszym. Dzięki temu Wrocław nieustannie jest miastem przyjaznym starzeniu się.

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )