Jarmark świętojański 2018

Jarmark świętojański 2018

Jak przystało na porządne miasto, organizowanie jarmarków należy do wielowiekowej tradycji. W średniowieczu jarmarki odbywały się zwykle w czasie święta patrona miasta i służyły hurtowemu skupowaniu towarów.

Słynne były w XIII wieku jarmarki w Gdańsku dominikański i we Wrocławiu świętojański. W czasie jarmarku władze miasta ograniczały monopol cechowy i gwarantowały kupcom bezpieczeństwo. Jarmarkom towarzyszyły wędrowne trupy aktorskie. Różne historyjki opowiadali klechdarze lub bajdały.

Zmieniły się formy handlowania i jarmarki zyskały nową jakość. Teraz w kramach sprzedaje się różne drobiazgi, ozdoby, żywność. W tym roku oprócz zwyczajowych straganów z wiankami, koralami i różnymi dobrami z całego świata będą ciekawe wydarzenia.

Europa na widelcu. Już są szykowane sceny i podesty na tę największą gastronomiczną imprezę w roku. Kulminacja 2 czerwca. Tysiące porcji strawy przygotowanych przez wrocławskich kucharzy w stylu dziesięciu kuchni świata. Będzie parada kucharzy. Mistrzem ceremonii został wybrany Robert Makłowicz.

4 czerwca śniadanie na rynku dla przypomnienia tej ważnej rocznicy.
9 czerwca o 17:00 przy pręgierzu otwarcie wystawy florystycznej.
10 czerwca gotowanie zielonego curry i lepienia samosy. Warsztaty z kuchni indyjskiej.
17 czerwca w niedzielę, warsztaty florystyczne dla dzieci i poszukiwanie kwiatu paproci.
24 czerwca uroczysty przemarsz radnych do ratusza i koronacja króla kurkowego

Stragany zostały rozstawione na rynku wokół pręgierza, na ul. Świdnickiej, od Rynku do Przejścia Świdnickiego i na ul. Oławskiej od Rynku do ul. Szewskiej. Powinny być czynne codziennie od godz. 10:00, ale jak kto wstanie wcześniej, to otwiera. Przy pręgierzu plaża i inne atrakcje dla dzieci.

W kramach znajdziecie jadło, napitki, góralskie specjały, wileńską peklowaną słoninę na 4 palce grubą nazywaną czasami perłową. Jest świetne stoisko z wałkami i nieopodal z ceramiką. Znajdziecie wina smakowe i obok korale z bursztynu. Różności innych niż w sklepach, co niemiara.

Na dawnych jarmarkach mieszały się zwyczaje i zabobony przechowane w wiejskich opowieściach z rozprawami uczonych w piśmie bakałarzy. Precle, obwarzanki, świąteczne kołacze, ale też stragany z gościńcem. Jak udało się sprzedać zawieziony na jarmark towar, to można było na wieś przywieźć, a to korale, a to chusty ozdobne, albo delikatnego perkalu na bluzki. Gorzałki się napić i zaszaleć, jak zagrała muzyka. A może nawet wybrać się do łaźni i porządnie się wykąpać w balii.

Wszystko to było bardzo nie codzienne, panował rejwach i grała muzyka. Wybieracie się na wrocławski rynek, żeby zobaczyć jak w tym roku i co zostało ze średniowiecza?
Aktualności znajdziecie na https://www.facebook.com/JarmarkiSwietojanskie/

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )