Kobiecy głos się liczy

Kobiecy głos się liczy

Zbliżający się listopad to wydarzenia, święta, rocznice. W tym roku także setna rocznica przyznania Polkom prawa wyborczego. Kobiecy głos się liczy! A starość właściwie należy do kobiet. Czy w zbliżających się wyborach kobiety, te młodsze i te starsze, są dostrzegane? „Gazeta Senior” zapytała o to Jacka Sutryka, kandydata Koalicji Obywatelskiej na prezydenta Wrocławia.

Linda Matus: Czy dostrzega Pan zjawisko feminizacji starości?

Jacek Sutryk: Spotykając się z seniorami na uniwersytetach trzeciego wieku, w klubach seniorów, widzę, że Panowie są rzeczywiście mniej licznie reprezentowani. Myślę, że wynika to z naturalnej różnicy w długości życia kobiet i mężczyzn, ale także silnej feminizacji oferty tych miejsc z racji naturalnej przewagi Pań. Świetnie się czuję w takim kobiecym gronie. Panie sprawiają, że wszystko wokół wydaje mi się lepiej zaopiekowane. Czuje się tę niezastąpioną kobiecą rękę. Ale warto postrzegać to zjawisko szerzej i tworzyć również miejsca oraz ofertę, które będą przyciągać większą liczbę Panów.

L.M.: Wracając do kobiet, o które chcemy zapytać. Skąd czerpie Pan wiedzę na temat kobiecej perspektywy?

Jacek Sutryk z babcią (Archiwum Prywatne)

Jacek Sutryk z babcią (Archiwum Prywatne)

J.S.: W mojej pracy otacza mnie mnóstwo zdolnych, kompetentnych kobiet, które robią świetne rzeczy, spełniają się zawodowo, a jednocześnie są żonami, matkami, babciami. Ogarniają niesamowitą liczbę spraw. Dzięki nim wszystkim, dzięki rozmowom z nimi, dostrzegam kobiecą perspektywę spojrzenia na sprawy miasta. A trzeba sobie jasno powiedzieć, że ona często różni się od męskiej. W ogóle bez kobiet nie byłoby mnie w miejscu, w którym dziś jestem. Myślę tu o kobietach, które mnie wychowały, wyposażyły w wiedzę i zasady na życie i które trwają przy mnie. Na co dzień są bezcennym wsparciem. I jeśli Pani pozwoli, to przy tej okazji chciałbym podziękować babci, mamie i narzeczonej Ani, które są źródłem tej siły. Jednocześnie, jako mężczyzna, chcę chronić ich prywatność, ponieważ kampania to bardzo wymagający czas, więc proszę wybaczyć, nie będę wchodził w szczegóły.

L.M.: Jeżeli senior jest kobietą, to które propozycje Pana programu są odpowiedzią na kobiecą perspektywę starości?

J.S.: Ponieważ kobiety żyją dłużej i czują się odpowiedzialne za rodzinę, najczęściej na ich barkach spoczywa odpowiedzialność za opiekę nad młodszym pokoleniem, czyli wnukami, ale też tym starszym, czyli rodzicami. Często robią to jednocześnie, opiekując się zarówno wnukami, jak i mężem, rodzicami i teściami. Powołanie Biura Rzecznika Osób Starszych i Opiekuna jest propozycją, które może realnie wesprzeć Panie, które stają się nieformalnymi opiekunami rodzinnymi. Zaniedbują swoje sprawy, wycofują z życia i podupadają na zdrowiu. To jest realny kobiecy problem. Te panie nie mają czasu i siły zawalczyć o swoje sprawy i prawa. Informacja, pokierowanie w gąszczu przepisów i instytucji, merytoryczne i psychologiczne wsparcie, godziny wytchnieniowe to realna pomoc, której chciałbym im udzielić. Młode wrocławianki, które robią dziś kariery, pomimo tego, czują się bardzo odpowiedzialne za rodzinę i jej problemy. Myślę, że jest to rozwiązanie, które szykuję także dla nich. Aby już dziś wypracowywać ścieżki wsparcia dla kobiet, które przyjmują na siebie tę odpowiedzialność. Myślę, że powinno być to zrozumiane i dobrze przyjęte, ponieważ wszyscy docelowo staniemy się beneficjentem tych rozwiązań, czyli dobrze zorganizowanego systemu wparcia dla seniorów.

L.M.: Niższy wiek emerytalny to głodowe emerytury dla kobiet. Jakie rozwiązania dostrzega Pan jako samorządowiec?

J.S.: Rosnąca liczna jednoosobowych gospodarstw domowych to faktycznie głównie gospodarstwa prowadzone przez seniorki, które doskonale sobie radzą, nawet jeśli zostają wdowami.
Wiele z nich jest w świetnej formie, którą podziwiam i chciałbym wspierać dzięki projektowi Trener Senioralny, ale przede wszystkim chciałbym zaoferować możliwość podreperowania domowego budżetu, który topnieje w wyniku odejścia męża, partnera. Doradztwo zawodowe, które zaproponowałem w pakiecie senioralnym, to rozwiązanie dla chętnych seniorek, aby miały szansę pracować na część etatu. We Wrocławiu potrzeba rąk do pracy. Seniorki mają kompetencję i chęci, wiele z nich chciałoby podreperować domowy budżet, a jednocześnie czuć się potrzebną i być wśród ludzi. To, co proponuję to umiejętne połączenie pracodawców i dojrzałych pracowników, tak aby seniorki i seniorzy mogli wrócić na rynek pracy, jeśli tylko zechcą.

L.M.: Czy coś jeszcze?

J.S.: Myślę, że wiele innych propozycji mojego programu będzie realnym wsparciem dla wrocławskich seniorek, jak np. złota rączka czy uniwersytety czwartego wieku, które z dużym prawdopodobieństwem zostaną wypełnione przez seniorki.

W najbliższą niedzielę (21 października) odbędą się wybory samorządowe. Każdy głos się liczy.

Polecamy także inne wywiady z Jacek Sutryk dla „Gazeta Senior” 

LINK. Wrocław dla seniorów – Jacek Sutryk rozmowa, Gazeta Senior, wyd. 8/2018

LINK. Emeryturę chciałbym spędzić we Wrocławiu – Jacek Sutryk rozmowa, Gazeta Senior, wyd. 6/2017

 

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus (0 )