Odkrywam Wrocław na nowo. Krystyna Wirtualna Kultura

Na blogu 60+ Virtual Culture ukazał się 5 października 2017 r. taki tekst: „Czy przyszłoby Wam na myśl, że na warsztaty komputerowe pod Żółtym Parasolem zapisze się ktoś, kto zaczyna i kończy dzień od internetu? Tak, to jest możliwe, a tym kimś jest Popowiczanka z Popowic, która uważa, że w żółtym jest jej do twarzy”.

Krystyna Wirtualna Kultura z Olgą Tokarczuk_MiedziankaFest 2018. źródło: www.60virtualculturepl.blogspot.com

Linda Matus: Prowadzi Pani teraz bloga pod adresem, który dostała „w spadku” po międzynarodowym projekcie Żółtego Parasola (stowarzyszenie z Wrocławia działające z seniorami i dla seniorów). Jak się zaczęła Pani przygoda z blogowaniem?
Krystyna Ziętak: Poznałam tu (Żółty Parasol – przyp. red.) wspaniałych ludzi, przyjrzałam się bliżej działalności stowarzyszenia, o którym wcześniej wiele słyszałam. Joanna Warecka, koordynator projektu Virtual Culture 60+, kiedy dowiedziała się, że prowadzę bloga, już nie chciała mnie wypuścić. Tak zostałam Krystyną – Wirtualną Kulturą. Blog był obowiązkowy (śmiech) w ramach projektu, do którego dołączyłam. Podobne blogi powstały w Paryżu, Pradze i Reggio di Calabria. Dzięki temu można było się dowiedzieć, jak przebiega realizacja projektu w innych państwach równolegle. Projekt się skończył, a bloga prowadzę dalej.
L.M.: Pisze Pani o wrocławskiej kulturze, ale szeroko pojętej. Zaskakuje regularność i ilość wpisów. To prawdziwe kompendium wiedzy dla wrocławskich seniorów.
K.Z.: To, co wiem dziś o działaniach Wrocławia i możliwościach dla seniorów w naszym mieście, zawdzięczam temu, że zostałam blogerką. Zaczęłam nawet zazdrościć starym dzielnicom Wrocławia, zupełnie innym niż moje blokowisko na Popowicach, że tak dobrze idzie im budowanie lokalnych społeczności. Odkryłam Nadodrze, Ołbin, Przedmieście Oławskie, odkrywam Brochów, odkryłam Wrocław na nowo! Chodzę po Wrocławiu i robię zdjęcia, które potem umieszczam na blogu. To jest moje nowe wcielenie i choć skończyłam 75 lat, to czuję się bardzo młodo. Bardzo mi zależy, żeby seniorzy we Wrocławiu byli lepiej widoczni, a jest nas 170 tysięcy!
L.M.: Przypomnijmy, że to nie był Pani pierwszy blog.
K.Z.: Wcześniejszy www.popowiczanie.blogspot.com był dla mnie szkołą uczenia się Wrocławia, ale już go nie prowadzę, bo stowarzyszenie seniorów Popowiczanie zawiesiło swoją działalność.
L.M.: Blog stał się Pani idée fixe?
K.Z.: Zaczynam i kończę dzień od myślenia o blogu. Muszę przyznać, że jestem uzależniona od Internetu. Jak się dowiedziałam, również przy okazji prowadzenia bloga, dziś mamy większy problem z uzależnieniem od Internetu niż z używkami chemicznymi.
L.M.: Trzeba podkreślić, że jest to działalność społeczna i nie otrzymuje Pani za tę pracę ani złotówki. Realizuje się Pani w ramach wolontariatu. Czy to się Pani opłaca?
K.Z.: O korzyściach materialnych z prowadzania bloga zupełnie nie myślę, chociaż muszę przyznać, że z powodu prowadzenia bloga mam w Żółtym Parasolu pewne przywileje. W tym roku brałam udział w Gali Wolontariatu, napisałam o tym we wpisie „Oblicza wolontariatu”. Gala zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
Blog to pewien sposób na życie. Dla mnie jest to niepowtarzalna szansa na poznawanie ciekawych ludzi. Przy okazji wiele się od nich uczę i poznaję „nowe światy”. Takim nowym światem były dla mnie np. wykłady w ramach Nocy Humanistów, organizowanych co roku na wiosnę przez Uniwersytet Wrocławski. Na co dzień w życiu zawodowym byłam wśród przedstawicieli nauk ścisłych.
Miłe jest również, że czytelnicy bloga pozytywnie oceniają, co robię. To, że blog czytają, daje mi prawdziwą satysfakcję. Sprawdzam i przeżywam, ile jest wejść na blog. Dyskutowałam na ten temat m.in. z panem Dominikiem Golemą (wiceprzewodniczący Wrocławskiej Rady Seniorów) i on zdradził mi, że patrzy na to, ile osób przychodzi na Grupy Dialogu Społecznego we Wrocławiu, za które jest w pewnym sensie odpowiedzialny. Też to przeżywa. Bardzo cenna dla mnie była jego uwaga, że nawet dla jednej osoby warto działać.
L.M.: Czy będzie Pani śledzić wydarzenia wrocławskich Dni Seniora?
K.Z.: Oczywiście. Dwukrotnie brałam udział w Dniach Seniora jako wolontariuszka. Np. razem z koleżankami seniorkami liczyłam uczestników Marszu Kapeluszy bijących rekord. Już dziś zapraszam czytelników do śledzenia wpisów w Internecie pod adresem: www.60virtualculturepl.blogspot.com

Zapraszamy do śledzenie wpisów Krystyny Wirtualnej Kultury KLIKNIJ TUTAJ!

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )