Lamodalena radzi – moda 50+

Lamodalena radzi – moda 50+

Ona kocha modę. Moda kocha Ją. Mowa o Pani Magdalenie – wrocławskiej seniorce, która z pasją podchodzi do tego, co lubi najbardziej. Dwa lata temu założyła bloga o nazwie Lamodalena, który cieszy się dużym zainteresowaniem i zdobył grono wiernych czytelników. Choć z wykształcenia jest inżynierem, na co dzień zajmuje się modą. Nie boi się eksperymentować, chętnie zakłada ciekawe i barwne zestawy. Uważa, że ubiór jest ważnym elementem życia każdej dojrzałej kobiety i ma wpływ na to, jak jest postrzegana. Dodajmy, że Pani Magdalena stała się zawodową stylistką – udziela porad seniorkom.

W czym tkwi sekret dobrego stylu Pani Magdaleny? Mój styl jest już raczej ugruntowany, ale to nie znaczy, że nie ewoluuje. Lubię śledzić aktualne trendy i dopasowywać je do siebie, jestem otwarta na wszelkie nowości – przyznaje blogerka. Doświadczenie i wyczucie mody, doskonale sprawdzają się podczas udzielania rad innym. Pani Magdalena potrafi trafić do kobiet dojrzałych. Blog Lamodalena podpowiada seniorkom, w co najlepiej powinny się ubierać. Jakie czerpać pomysły, by każda stylizacja była dobrze dobrana i ciekawa. Stara się zachęcić seniorki do większej odwagi w doborze kolorów i odważnych wzorów. Nasze założenie – że wiek w przypadku mody, nie ma żadnego znaczenia – tylko się potwierdza. Pani Magdalena jest na to najlepszym dowodem. Jest aktywną seniorką, która nie boi się wyzwań modowych. Kieruje się zasadą, by w ubraniu czuć się dobrze i znać swoją kobiecość. Serdecznie zapraszamy do śledzenia bloga Lamodalena. Gwarantujemy, że wyniesiecie z niego mnóstwo inspiracji dla swoich codziennych stylizacji.

Zapraszamy do lektury wywiadu z Blogerką Magdaleną, który przeprowadziła Magdalena Balicka, dziennikarka portalu Stylissima – moda nie zna granic! – Dowiecie się między innymi, co według Pani Magdaleny jest ważne w modzie oraz komu udziela cennych wskazówek.

Czy uważa Pani, że w modzie jest coś, czego nie wypada robić kobietom 50+?
Pierwszą i podstawową zasadą jest zaakceptować swój wiek. To nie znaczy, że mamy ubierać się jak matrony! Absolutnie nie, ale nie można zatrzymać się na 20 – ce lub 30 – ce. Za obcisłe, za krótkie, za duże dekolty, zaniedbane włosy, z postrzępionymi końcówkami, często zły makijaż to największe błędy. Zamiast się odmłodzić to tylko dodajemy sobie lat. Nie popadajmy jednak w drugą skrajność: „jestem już stara więc nie muszę/nie powinnam się stroić” – to zwykle oznacza rzeczy za duże i wszystkie w szaro-burych kolorach. Co można nosić po 50-ce, a czego nie? Nie okłamujmy się, w dużej mierze zależy to od figury. Panie, które zachowały młodzieńczą sylwetkę z pewnością mogą pozwolić sobie na więcej. Ważne, aby samemu dobrze się czuć w ubraniu i dbać o siebie. Nie chodzi mi o żadne diety. Włosy, paznokcie, odpowiedni make up – to podstawowy zakres. Uważam, że powiedzenie komukolwiek, że jest na coś za stary powinno być karalne. Nie powinniśmy odmawiać sobie przyjemności dobrego wyglądu i świetnego samopoczucia tylko ze względu na wiek. Jestem kobietą, wiem o czym mówię. Na swoim blogu staram się swoimi stylizacjami pokazać i zachęcić dojrzałe kobiety do większej odwagi, fantazji, wyjścia spoza sztampy i wiem, że w kilu przypadkach mi się udało. Jednak jak się tego nie czuje to najlepiej skorzystać z usług profesjonalisty.

Jest Pani zawodową stylistką. Czy jako dojrzała kobieta specjalizuje się Pani w pracy z kobietami 50+?
Oczywiście, że nie. Moje klientki to kobiety w różnym wieku, od młodych dziewcząt do dojrzałych pań. Dzięki mojej pasji mam kontakt z młodymi ludźmi i świetnie się rozumiemy, mogę się pochwalić, że rówieśnice moich córek są także moimi koleżankami. Często służę im radą i pomocą. Jest to dla mnie ogromna przyjemność i pewne wyróżnienie. Nie ukrywam jednak, że współpraca z osobami starszymi od moich córek, przynosi mi ogromną satysfakcję. Myślę, że z jednej strony potrafię lepiej zrozumieć dylematy w kwestii ubioru i stylu, przed jakimi stają osoby dojrzałe, szczególnie kobiety. Wiele osób wpadło już w pewną rutynę strojów, które dają im poczucie bezpieczeństwa, mimo tego, że niekiedy są dla tych osób niekorzystne. Dlatego zawsze, bardzo cieszę się na ten przełomowy moment, kiedy udaje mi się wyciągnąć kogoś ze złudnej strefy bezpieczeństwa. Korzystanie z porad stylistki nie jest jeszcze w Polsce popularne. Ludzie często nie decydują się na to, bo wydaje im się, że jest to zbytek, niepotrzebny wydatek. Tymczasem wielokrotnie ponad połowę rzeczy w szafie kompletnie do nich nie pasuje, lub jest nie noszona. Ze stylistką odpada problem przepełnionej szafy i ubrań, które wiszą rok z metkami. Mniejszy wydatek, a efekty są nieporównywalne. Ubolewam, że nadal zbyt mało dojrzałych osób korzysta z takich usług. (…)

Cały wywiad znajdziecie pod adresem internetowym : http://stylissima.pl/2015/01/blogerki-50-magda-czyli-lamodalena/
foto źródło: www.lamodalena.blogspot.com

2 - Kopia 3 - Kopia 5 - Kopia

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany