Mam takie marzenie…

Mam takie marzenie…

Rozmowa z Robertem Pawliszką, dyrektorem Wrocławskiego Centrum Seniora, który po raz ósmy. poprowadzi seniorów w Kapeluszowym Marszu Seniorów ulicami naszego miasta. O tym, jakich atrakcji możemy spodziewać się w tym roku, opowiada w rozmowie z Lindą Matus.

Linda Matus: Czy w tym roku formuła Dni Seniora ulegnie jakiejś zmianie?
Robert Pawliszko: Istotną nowością Dni Seniora 2016 jest przekonstruowanie pierwszego dnia. Chcemy, żeby na Nowym Targu, gdzie ma miejsce zbiórka uczestników Marszu Kapeluszy, sporo się działo. W tym roku przewidujemy kilka takich atrakcji, m.in. występ młodych, zdolnych skrzypków z zespołu Suzuki. Chcemy także, by zaprezentowały się cheerleaderki, także te dojrzałe. Zależy nam na tym, aby w korowodzie wzięło udział więcej dzieci i młodzieży, aby miały kontakt z prawdziwym, współczesnym seniorem. Inspiracją do podjęcia takiego kierunku była inauguracja skrzynki bookcrossingowej na Nowym Targu, gdzie przebrane i udekorowane w różne dębowe motywy dzieci towarzyszyły Paniom Niespodziankom w dawnych sukniach. Jesteśmy już po pierwszych rozmowach z właściwymi instytucjami. Pomysł spotkał się z ciepłym przyjęciem.

L.M.: A co ze stałymi elementami oprawy Dni Seniora?
R.P.: Startujemy i idziemy prowadzeni tradycyjnie przez Orkiestrę Reprezentacyjną Wojska Polskiego. Na Nowym Targu ponownie stanie fotobudka, w której będzie można zrobić sobie zdjęcie, za darmo. I, co najważniejsze, znów będziemy próbowali pobić nasz własny Rekord Guinnessa w ilości osób w kapeluszach. Liczymy na każdy najmniejszy kapelusik!
W zeszłym roku zwieńczeniem korowodu było wręczenie nagród dla małżeństwa o najdłuższym stażu.

L.M.: A jaki konkurs Wrocławskie Centrum Seniora zaproponuje w tym roku?
R.P.: Inspiracją byli bohaterowie, których mogliśmy poznać bliżej dzięki publikacji na łamach „Gazety Senior Wrocław” (wydanie marzec-kwiecień 2016, str. 22) –  dwóch wyjątkowo aktywnych pod względem społecznym i sportowym seniorów. Konkurs pod tytułem „Jak dwie krople wody” to konkurs na najstarszą parę bliźniąt. Nagroda w tym roku będzie wyjątkowo atrakcyjna, bo ufundowana przez Mennicę Wrocławską, czyli szczerozłota. Tyle mogę zdradzić.

L.M.: Czy na tym koniec wyróżnień?
R.P.: Nie, jest jeszcze jedna nowość. Dni Seniora będą okazją do wręczenia statuetek „Przyjaciel Seniorów”. Po raz pierwszy nadano je podczas jubileuszu 40-lecia wrocławskiego UTW. Kolejnych pięć rozdamy osobom, które zasługują na to miano. To jest nagroda Wrocławskiego Centrum Seniora, ale kandydatów do tego wyróżniania może zgłosić każdy, poprzez ogólnodostępny formularz, który znajdziemy m.in. na stronie dniseniora.pl. Harmonogram Dni Seniora będzie udostępniony z końcem sierpnia. Wciąż czekamy na partnerów, którzy dopiero rozważają zaangażowanie się w to wielkie święto. To jest szansa dla fundacji, stowarzyszeń, ale także firm w celu budowy pozytywnego wizerunku społecznego.

L.M.: Czyli wciąż można się zgłaszać?
R.P.: Oczywiście. To jest moja idée fixe, żeby Dni Seniora działy się także poza centrum miasta, wszędzie tam, gdzie są seniorzy, żeby w swoich małych ojczyznach poczuli się docenieni i ważni. Deklaruję, że Wrocławskie Centrum Seniora będzie mogło wesprzeć organizację wydarzeń dla osób starszych np. na osiedlach. Zapraszamy do współpracy lokalnych liderów z pomysłami.

L.M.: Media zostały ostatnio zdominowane przez wydarzenia sportowe, czy Dni Seniora wpiszą się w ten trend?
R.P.: Olimpiada dla seniorów się rozrasta. W tym roku w ramach Senioriady odbędą się Mistrzostwa Wrocławia w Nordic Walking o Puchar Prezydenta Wrocławia. Odbędzie się także turniej gier planszowych, które wracają do łask. Będzie okazja do zagrania m.in. w grę „Miasto stu mostów”, w której trzeba się wykazać wiedzą na temat Wrocławia i wrocławskich mostów.
Nie może zabraknąć Targów Seniora, a także koncertu i Balu Seniora, atrakcji, które powstają we współpracy z Halą Stulecia. A w Parku Staromiejskim na scenie letniej odbędzie się przegląd kapel ludowych. Wiemy, że wiele osób czeka na to wydarzenie. Prelekcje, dzień zdrowia – to kolejne nasze propozycje. Dzięki życzliwości ks. proboszcza Andrzeja Brodawki przegląd chórów senioralnych odbędzie się w kościele św. Stanisława, św. Doroty i św. Wacława przy ul. Świdnickiej.

L.M.: Z roku na rok przybywa atrakcji. A czy jest jeszcze coś, czego nie udało się zrealizować?
R.P.: Moje osobiste marzenie na przyszłość – aby w ramach Dni Seniora pojawiła się ławeczka z dwoma krasnalami-seniorami, żeby można było sobie przy nich przysiąść. To byłaby taka mała cegiełka do oswajania starości w przestrzeni Wrocławia.

L.M.: Czy formuła nawiązująca do Juwenaliów odpowiada seniorom? Czy wciąż jest aktualna i pożądana?
R.P.: Zdecydowanie tak. Dla tych, którzy są aktywnymi uczestnikami, to jest zaspokojenie potrzeby bycia zauważonym. W okresie starości seniorzy cierpią na samotność i brak docenienia. Dni Seniora są sygnałem, że jednak wiele osób i podmiotów dostrzega osoby starsze.
Co więcej, emerytura dla tych osób to czas spełnienia, kreatywności. Seniorzy w korowodzie idą uśmiechnięci, szczerze radośni i dumni z tego, w jakim są okresie życia. To też zaproszenie dla tych, którzy siedzą w domach. Nie bez powodu seniorom na ustach towarzyszy hasło: Chodźcie z nami, seniorami. To także rzucenie na szalę całego potencjału zawodowego i społecznego. Jest wielu pasywnych seniorów, którzy konsumują, ale to też jest ważne, bo szeroka oferta jest bardzo potrzebna.

L.M.: Firmy również są mile widziane?
R.P.: Oczywiście. Mają tu okazję pokazać swoją ofertę, a seniorzy mogą do niej dotrzeć. Foldery nie tracą na aktualności z końcem Dni Seniora. Warto np. poddać pod ocenę i uzyskać informację zwrotną na temat swojej propozycji dla osób starszych. Seniorzy chętnie dzielą się swoimi opiniami. Ale oferta, aby była atrakcyjna, musi być trochę inaczej skonstruowana. Starsze osoby potrzebują innego tempa, innych godzin dla wydarzeń i atrakcji. Seniorzy w ogóle oczekują czegoś więcej, np. możliwości wypowiedzenia się. Warto dowiedzieć się, w jaki sposób podnieść jakość swojej usługi, produktu w konfrontacji z odbiorcą, czyli seniorem.

L.M.: We Wrocławskim Centrum Seniora spotkamy nowe osoby, czy taka zmiana przełoży się w jakiś sposób na Dni Seniora 2016?
R.P.: Zespół został odnowiony. Stało się to w naturalny sposób. To szansa, aby wprowadzać odświeżone elementy do naszej działalności, do tego, co już robimy. Zadania, które realizowaliśmy przez lata, zostaną wzbogacone o nowe pomysły i inny punkt widzenia. Zespół jest nowy, ale metrykalnie dojrzalszy, co daje możliwość projektowania działań także przez pryzmat własnych potrzeb.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany