Marnujemy coraz mniej jedzenia?

Marnujemy coraz mniej jedzenia?

Polska jest jednym z czterech krajów europejskich, w których bezpieczeństwo żywnościowe wzrosło, zgodnie z najnowszą aktualizacją Światowego Indeksu Bezpieczeństwa Żywnościowego. Wynik dla Polski jest o 0,5 pkt. lepszy w porównaniu z rokiem ubiegłym i wzrósł w sumie o 2 pkt. w ostatnich czterech latach.

Największą poprawę wyników Polska uzyskała w obszarze udziału wydatków na żywność w domowym budżecie, gdzie zanotowano wzrost aż o 20,6 pkt w porównaniu z rokiem ubiegłym. W kategorii osiągalność cenowa żywności Polska uzyskała 78,4 pkt, a w przypadku jakości i bezpieczeństwa żywności punktacja Polski wynosi 75 pkt.

- Bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce wzrosło. W tym roku osiągnęliśmy wynik większy niż w zeszłym, bo o 0,5 pkt więcej. Mamy powód do zadowolenia, ponieważ świadczy to o tym, że mamy lepszą żywność, mamy jej więcej, stać nas na nią oraz, że jest łatwo dostępna. Ceny to inaczej stopień wydatków w portfelu – ten wynik jest taki sam jak w zeszłym roku. Otrzymaliśmy za to ponad 80 pkt – to znaczy, że jesteśmy w czołówce tych państw, które stać na jedzenie. – mówi Włodzimierz Soboń, strategic program manager, DuPont.

Światowy Indeks Bezpieczeństwa Żywnościowego (Global Food Security Index) został opracowany na zlecenie firmy DuPont przez Economist Intelligence Unit (EIU) w 2012 roku. Narzędzie na bieżąco bada osiągalność cenową, dostęp do żywności oraz jej jakość i bezpieczeństwo w 109 krajach, na podstawie analizy 28 czynników, wykorzystując dane m.in. z ONZ, MFW, FAO, Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) oraz Banku Światowego.

- Nasza żywność w porównaniu do Europy Zachodniej jest tańsza w statusie żywności. Jest to wskaźnik, który opisuje ile jedzenia marnuje się od producenta do konsumenta. Ten wskaźnik jest na poziomie 90 pkt. Wszystko wskazuje na to, że straty na poziomie, przetwórstwa – bardzo się zmniejszyły. Podobnie jak w krajach Europy Zachodniej marnujemy dużo jedzenia. Na szczęście u nas poprawia się ten wskaźnik. Zwracamy uwagę na to, co kupujemy i ile, w związku z tym wyrzucamy mniej. – mówi Włodzimierz Soboń.

- Po raz pierwszy wskaźnik otyłości pojawił się w zeszłym roku. Poprzedni rok porównujemy z 2015 rokiem. Jak się okazuje wynik jest na tym samy poziomie – 23,2%, z czego 1/4 Polaków cierpi na otyłość. Jesteśmy w pierwszej dziesiątce krajów europejskich. To świadczy o tym, że jemy za dużo, lub odżywiamy się nieprawidłowo. Przez to cierpimy na schorzenia układu krążenia i na wszystkie inne choroby, które są pochodną otyłości – przez to wydajemy więcej na leczenie i rehabilitację. Krajem, który ma bardzo dobry wynik jest Francja i Szwajcara. – dodaje Włodzimierz Soboń.

Źródło: Portal Newsrm.TV
fot. Pixabay

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany