Dzieła malarskie na ścianach… budynków

W przestrzeń wielu miast na stałe wpisują się murale. Coraz częściej zamiast bezsensownych bazgrołów, czy szpecących niejednokrotnie mury graffiti, na wielu ścianach powstają dekoracyjne i artystyczne rysunki, które wzbudzają nie tylko zainteresowanie, ale i zachwyt, cieszą oko i ubarwiają szarą, miejską rzeczywistość, a tym samym coraz częściej aspirują do arcydzieł sztuki współczesnej.

Nazwa mural pochodzi z języka hiszpańskiego i jest określeniem dekoracyjnego malarstwa ściennego, prezentowanego szczególnie w przestrzeni miejskiej. W Polsce pojawił się jako połączenie malarstwa, grafiki i plakatu, i upowszechnił jako reklama naścienna promująca zakłady i przedsiębiorstwa, już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku. Obecnie moda na murale jest coraz bardziej aktywna i na stałe wpisuje się w przestrzeń wielu miast, w tym również wielkopolskich. Należy przyznać, że wszędzie te osobliwe „dzieła sztuki” są odbierane wyjątkowo pozytywnie i na ogół wzbudzają duże zainteresowanie.
Jednym z wyjątkowych tego typu dzieł, najbardziej wzbudzającego zachwyt oglądających, jest mural o wdzięcznej nazwie: „Opowieść śródecka z trębaczem na dachu i kotem w tle”, wykonany na ścianie jednej z kamienic, znajdującej się obok Rynku Śródeckiego w Poznaniu. Pokazuje, w wyjątkowym ujęciu i perspektywie, prawdopodobną zabudowę Śródki z lat dwudziestych ubiegłego wieku. Wykonany w technice trójwymiarowej 3D mural z poznańskiej Śródki stanowi namacalny przykład, jak można ożywić szare ściany wielu budynków, które jeżeli nie szpecą, to są jednak smutne i bez wyrazu. Oby tak dalej i więcej…

Mural 3D_Poznań

Tekst i foto: Roman Szymański

źródło: Gazeta Senior Poznań/Wielkopolska, sierpień-wrzesień 2016.

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany