NFM Orkiestra Leopoldinum świętuje jubileusz

NFM Orkiestra Leopoldinum świętuje jubileusz

W Sali Głównej NFM Orkiestra Leopoldinum dała wspaniały koncert na czterdziestolecie działalności zespołu. Dziewiąta Beethovena brawurowo wykonana upamiętniła nie tylko jubileusz zespołu, ale i rocznicę urodzin genialnego kompozytora.

Orkiestra Leopoldinum

kwiaty w barwach Wrocławia dla orkiestry

Beethoven zadedykował IX Symfonię królowi pruskiemu, Fryderykowi Wilhelmowi III. Dzieło zostało napisane na orkiestrę symfoniczną o następującym składzie: podwójne flety, oboje, klarnety, fagoty, trąbki, 3 puzony, 4 rogi, kotły i kwintet smyczkowy. W czwartej części dochodzą: flet piccolo, kontrafagot, trójkąt, talerze perkusyjne oraz bęben. Partie wokalne: sopran, alt, tenor, baryton, chór.
Orkiestra Leopoldinum zwykle występuje bez instrumentów dętych i perkusyjnych. To zespół smyczków. By sprostać kanonowi IX Symfonii, zaproszono do gościnnego udziału brakujące sekcje instrumentalne, zaproszono chór i solistów. Tym sposobem słuchaliśmy koncertu Przyjaciele i smyczki NFM Orkiestra Leopoldinum. Bilety na koncert zostały wyprzedane na długo wcześniej. To powoli staje się normą, że na początku sezonu, kiedy znany jest już program, bilety na ciekawsze koncerty sprzedają się na pniu.
Z okazji jubileuszu przed koncertem wysłuchaliśmy życzeń, gratulacji wspomnień o 40 latach działalności. Zaczęło się …., jeśli jesteście ciekawi historii zespołu i dlaczego Leopoldinum, to zajrzyjcie na stronę, znajdziecie tam historię zespołu z pierwszych 30 lat działalności.
To przyjemne dla oka, gdy na chórze zasiadają kolorowe suknie i wyżej jeszcze panowie prezentują białe gorsy. Zespół na czarno, maestro na czarno, elegancko solistki w przyjemnych dla oka stonowanych szafirach. I zaczął się koncert, który zostanie na zawsze w pamięci słuchaczy. Maestro Joseph Swensen pewnie prowadził orkiestrę, energicznie i bez żadnych wątpliwości. Co głośne było głośnie, co liryczne było przepięknie melodyjne, był rytm i perfekcja wykonania. Może tylko lekko znudzony był kontrfagocista, ale on akurat ma taką rolę w tym utworze. Zdarzało się, że kompozytorzy umieszczali muzyka w orkiestrze dla kilku akordów. Pewnie tak po znajomości, ale te frazy zwykle są zapamiętywane. Niektórzy bardziej obeznani z utworem czekali, jak też poradzi sobie w finale sekcja kontrabasów. To oni zaczynają prowadzić melodię Ody do radości, to na cudownie niskich tonach zbudował Beethoven dramaturgię finału. Idealnie wybrzmiały kontrabasy i później cudnie wypełnił audytorium kaskadami dźwięków chór. Niezapomniany wieczór. Były oczywiście owacje na stojąco, dobrych kilka minut oklaskiwano jubileuszowe wykonanie dziewiątej Beethovena na 40 lecie Leopoldinum.

NFM rozpoczyna nowy cykl „Spotkajmy się w NFM”. 11 października o 18:00 będzie można posłuchać, co o muzyce myśli rektor Uniwersytetu Wrocławskiego profesor Adam Jezierski. Wstęp bezpłatny. Bilety na koncerty są sprawdzane dopiero przy wejściu na salę.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )