Obywatelski Parlament Seniorów Zagrożony

Obywatelski Parlament Seniorów Zagrożony

Parlament osób starszych może się w tym roku nie odbyć. 1 października przypada ustanowiony przez ONZ Międzynarodowy Dzień Osób Starszych. Tego dnia w 2015 r. po raz pierwszy zebrał się w Sejmie Obywatelski Parlament Seniorów. 460 Delegatów stworzyło pierwszą ogólnopolską reprezentację osób starszych. Powołanie parlamentu seniorów zalecił Parlament Europejski. Przedstawiciele Obywatelskiego Parlamentu Seniorów zasiadają w radzie przy ministrze rodziny i opiniują akty prawne. Choć w tamtych obradach uczestniczyli ówcześni najważniejsi politycy, w tym roku posiedzenie może się nie odbyć.

Przypominamy relację z obrad 2015 Miłosza Sałacińskiego

Zwrot jest nieoczekiwany, bo zgodę na posiedzenie wyraził wcześniej marszałek Sejmu Marek Kuchciński, a patronat objęła nad nim sejmowa Komisja Polityki Senioralnej. Jej szefową jest Małgorzata Zwiercan.

Czy będzie zmiana sposobu wyboru delegatów do Obywatelskiego Parlamentu Seniorów?

W czwartek 4 sierpnia Zwiercan ogłosiła, że jej komisja cofa patronat nad Obywatelskim Parlamentem Seniorów. Decyzję poprzedziło spotkanie Zwiercan z przewodniczącą parlamentu seniorów Krystyną Lewkowicz i gwałtowna wymiana korespondencji. Poszło o sposób wyboru delegatów. Do parlamentu osób starszych rekrutowani są przedstawiciele z czterech grup: Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, gminnych rad seniorów, Uniwersytetów Trzeciego Wieku oraz innych organizacji senioralnych. Mandaty dzieli się dodatkowo między województwa, biorąc pod uwagę liczbę mieszkających w nich osób powyżej 60. roku życia. Rekrutacja według tych zasad ruszyła w lipcu.

Zwiercan uznała je za niedemokratyczne. – Zgodnie z regulaminem o ostatecznym składzie i tak decyduje prezydium Ogólnopolskiego Parlamentu Seniorów z przewodniczącą Krystyną Lewkowicz na czele – mówi „Rzeczpospolitej”. – W rzeczywistości ta inicjatywa jest więc czymś na kształt prywatnej konferencji.
– Zarzuty mówiące o niedemokratycznej procedurze nie znajdują uzasadnienia – odpowiada dr Elżbieta Ostrowska, członek prezydium parlamentu seniorów oraz przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów, największej w Polsce, półmilionowej organizacji senioralnej. – Zasady zostały opracowane w wyniku wielomiesięcznych konsultacji i zapewniają szeroką reprezentację organizacji, które same wskazują swoich delegatów.

Chęć upolitycznienia Obywatelskiego Parlamentu Seniorów

Zwiercan zażądała, by delegaci byli wybierani według okręgów do Sejmu, a wskazywali ich wojewodowie. Zdaniem władz parlamentu seniorów realizacja tego schematu likwiduje jego samorządny charakter, łamie regulamin i ubezwłasnowolnia statutowe władze. W dodatku pojawiłby się aspekt polityczny – wojewodowie są podlegli rządowi.

Kontrowersje budzi też sposób wycofania przez Zwiercan patronatu nad Obywatelskim Parlamentem Seniorów. – Za patronatem zagłosowała jednogłośnie cała komisja. Pani Zwiercan nie może jednoosobowo zmienić woli komisji.  – mówi poseł PO Michał Szczerba, wiceszef Komisji Polityki Senioralnej.

Skąd tak nagła zmiana planów i od kogo zależy ostateczna decyzja? 

Rozmówcy Rzeczpospolitej, która zbadała temat, mówią, że PiS obawiaj się powtórki sytuacji z Sejm Dzieci i Młodzieży i niekontrolowanych wystąpień antyrządowych. – Sprawy seniorów nie mają barw politycznych. Chcemy być partnerem dla każdego rządu – mówi z kolei Krystyna Lewkowicz. – To zresztą spory elektorat, około 8 mln osób. Mam więc nadzieję, że mimo problemów z patronatem komisji swoją zgodę na posiedzenie w Sejmie podtrzyma marszałek Marek Kuchciński, bo do niego należy ostateczna decyzja – dodaje.

Źródło: Rzeczpospolita

Cały Artykuł

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany