Po co nam gibony białopoliczkowe?

Po co nam gibony białopoliczkowe?

Gibony białopoliczkowe należą do zagrożonych wyginięciem gatunków małp azjatyckich. Szacuje się, że na wolności żyje około 200 osobników, a w ogrodach zoologicznych 150. Taka ilość umożliwia jeszcze przywrócenie gatunku w naturalnym środowisku.

mama z małym idzie na śniadanie, fot©J.Dudzik

mama z małym idą na śniadanie, fot©J.Dudzik

Trochę o gibonach
We wrocławskim ogrodzie zoologicznym trzy tygodnie temu urodził się nowy gibon białopoliczkowy. Maluch jest wrzepiony małymi łapkami w futro mamy. Nie jest noszony na ręku, wisi w okolicy brzucha i gdy tylko jest możliwość, to mama układa go na udzie, by łapkom dać odpocząć. Karmiony jest wysoko w koronie drzew. Teraz rodzina małp liczy cztery osobniki. Mieszkają sobie na małej wyspie na środku stawu. Żyją prawie tak jak w naturze, wśród koron drzew, zrywają sobie morwy z drzewa, akurat teraz zaczynają owocować, i liście. Bananów nie jedzą w ogrodzie zoologicznym, ponieważ to za duża dawka energii. Za to, jak kaczka nieopatrznie złoży jajka na wyspie, to gibony na pewno je zjedzą. Oczywiście małpy w zoo są karmione, teren wyspy jest zbyt mały, przecież w naturze mogą przemieszczać się na znacznie większym obszarze. Z lądem i schronieniem na zimę wyspę łączy most linowy. Teraz w środku lata wolą mieszkać w koronie drzew. Gibony ważą do 7,5 kilograma, żyją w naturze do 30 lat.

samiec gibona białopoliczkowego, fot©J.Dudzik

samiec gibona białopoliczkowego, fot©J.Dudzik

W naturalnych warunkach tworzą rodziny składające się z maksymalnie 6 osobników. Są monogamiczne. W Chinach, Wietnamie są objęte ochroną, co jednak nie zwiększyło populacji. Dzieje się tak dlatego, że obszary leśne, które były ich siedliskiem zostały przekształcone w grunty rolnicze. Lasów zostało zaledwie 8%. Nie mają gdzie mieszkać.

Podglądanie
By zobaczyć z bliska ich zachowanie, wystarczy skorzystać z lunety. Miejmy nadzieję, że hodowane w niemal naturalnych warunkach gibony będą mogły powrócić do natury, gdy zostaną spełnione niezbędne warunki w ich naturalnym obszarze występowania. Ten rodzaj małp żyje w Wietnamie, Laosie i Chinach. Tam są wyłapywane i zjadane bądź przetwarzane na leki chińskiej medycyny. Im rzadsze zwierzę, tym wartość leków większa. Czasy, gdy zwierzęta w Azji były chronione na terenie królewskich i książęcych parków, minął bezpowrotnie.

kiepsko , fot©J.Dudzik

kiepsko , fot©J.Dudzik

W pogoni za pieniędzmi są wycinane lasy, wyłapuje się zwierzęta i niszczy się naturalne środowisko. Dramatyczne zmiany zaszły w ciągu ostatnich 30 lat. Wiedzą o tym przyrodnicy i politycy, jednak chęć zysku jest zdecydowanie silniejsza od apeli organizacji ekologicznych. Pewnym rozwiązaniem jest turystyka, dzięki której mieszkańcy mają zapewnione dodatkowe źródło dochodu. Kiedy wybierzecie się do wrocławskiego ZOO i dotrzecie do wyspy gibonów, to przekonacie się, ile ciekawych rzeczy można zobaczyć.

myszy libijskie, fot©J.Dudzik

myszy libijskie, fot©J.Dudzik

Pamiątki z wakacji
Często zdarza się, że w trakcie wycieczek do egzotycznych krajów oferowane są muszle, maskotki wykonane z dzikich zwierząt, proponuje się zdjęcia z małpką, papugą, drapieżnym ptakiem. Zastanówcie się. Takie pamiątki są przecież po chwili wyrzucane. Małpka, ptak na uwięzi, to żaden powód do dumy. Państwa Unii Europejskiej wprowadziły zakaz obrotu przedmiotami wykonanymi z chronionych zwierząt. Kupując takie pamiątki, przyczyniacie się do degradacji tamtego życia naturalnego. Narażacie się także na kłopoty w czasie przekraczania granicy.
Nasze ekologiczne zachowania

A my?

ryś, fot©J.Dudzik

ryś, fot©J.Dudzik

Czasami niewiele różnimy się od ludzi z egzotycznych krajów. Wystarczy w letnią niedzielę wybrać się nad wodę lub do lasu. Miłośnicy rodzimej przyrody nie wyobrażają sobie, że samochód można zostawić na parkingu. Nie do pomyślenia jest, żeby nie było grilla. Na tym łonie przyrody śmiecimy, palimy ogniska, dewastujemy łąki i brzegi zbiorników wodnych. Trudno zrozumieć, dlaczego śmieci nie zabieracie ze sobą, tylko starcie się je zakopać w lesie. Zwierzętom wasze śmieci do niczego się nie zdadzą. Zaśmiecony las to śmietnik, a na dodatek można sobie przywieźć z lasu kleszcze, czy inna paskudną chorobę odzwierzęcą.

Nowoczesne zoologi
Ogrody zoologiczne to teraz miejsca ostatniej ochrony zagrożonych gatunków. Współpraca między ogrodami polega na tym, że wymieniają się doświadczeniami z hodowli i zwierzętami. Nowoczesne ogrody zoologiczne to takie, w których pracują pasjonaci, którym zależy, by świat był różnorodny i by ta różnorodność przetrwała. Oglądanie dzikich zwierząt było atrakcją od dawien dawna. W czasach rzymskich na arenach gladiatorzy dla uciechy gawiedzi zabijali lwy, tygrysy, niedźwiedzie, byki. Jakieś dwa wieki temu zaczęto pokazywać zwierzęta zamykane w klatkach. Zwiedzający mogli stroić głupie miny do małp zamkniętych w ciasnych klatkach. Zaczęły pojawiać się parki narodowe i miejsca chronione prawem. Żyjemy w dwudziestym pierwszym wieku. Gdy idziemy z dziećmi do zoo, to starajmy się przekazać im wiedzę o otaczającym nas świecie. Możemy opowiadać im, jak to udało się odbudować populacje żubrów i oryksów szablorogich.

oryksy szablorogie, fot©J.Dudzik

oryksy szablorogie, fot©J.Dudzik

Opowiadajcie im jak dbać o przyrodę, pokazujcie i zwracajcie uwagę na zachowania zwierząt. Wrocławski ogród zoologiczny zatrudnia edukatorów, którzy lepiej od nauczyciela przyrody opowiedzą o zwierzętach. Może warto uczyć się wspólnie o ginącym świecie? To od was zależy, czy wizyta w zoo to jedzenie pizzy i lodów, czy też potężna dawka wiedzy, jak zadbać o przyrodę dla przyszłych pokoleń.

Jak kupować tanie bilety do wrocławskiego zoo dowiecie się tutaj.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )