Polak zamiast spać pracuje

Polak zamiast spać pracuje

Aby odnieść sukces zawodowy, trzeba czasami zrezygnować z wielu godzin snu – takiego zdania jest aż 57 proc. freelancerów, managerów, pracowników korporacji i przedsiębiorców. Zdecydowana większość z nich przesypia w tygodniu maksymalnie tylko 6 godzin na dobę. Jest to spowodowane zbyt dużą ilością obowiązków na głowie, ale także różnymi zaburzeniami snu wywołanymi przez stres, problemy zdrowotne i niekomfortowe warunki spania.

W badaniu „Jak śpią Polacy” szczegółowo przebadano grupę managerów, pracowników korporacji, młodych przedsiębiorców oraz przedstawicieli wolnych zawodów. Grupa ta powszechnie kojarzy się z pracoholikami, pochłoniętymi swoją pracą, nastawionymi na cele i sukces. A jak to jest w rzeczywistości?

- W badaniu wzięło udział 1000 Polaków w wieku 18+. Respondenci uważają, że śpią wystarczająco długo. Połowa ankietowanych przyznaje, że śpią po 7-8 godzin na dobę. Takie właśnie wyniki pokazują, że nie jesteśmy do końca wyspani. 4% osób przyznaje, że nawet po przebudzeniu czuje zmęczenie, a także w ciągu dnia. Jak się okazuje problem leży nie w ilości snu, lecz w jego jakości.  – mówi Sylwia Bąba, TNS Polska

Ponad połowa ankietowanych wskazała, że ludzie z ich otoczenia zawodowego często zawalają noce i nie dosypiają z powodu obowiązków służbowych, a 27% wprost przyznało, że ważniejsza jest dla nich kariera, niż to żeby się wyspać. Potwierdzają to dane na temat długości snu. Aż 49% przeznacza na niego w trakcie tygodnia maksymalnie 6 godzin na dobę.

- Mimo iż większość przedsiębiorców i pracowników w badanej grupie przyznaje, że sen jest dla nich cenny i każdą jego godzinę starają się wykorzystać jak najlepiej, okazuje się, że prawie połowa z nich, rzadko lub bardzo rzadko jest zadowolona z jakości swojego snu. Połowa Polaków jest zdania, że należy czasem poświęcić więcej czasu na pracę niż na sen, jeśli naszym autorytetem jest kariera zawodowa. – dodaje Sylwia Bąba

Źródło: Portal Newsrm.TV
fot. Pixabay

Słowa kluczowe
Starszy artykuł

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany