Porady Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu cz. II

Porady Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu cz. II

Ufasz obcym osobom i chętnie korzystasz z oferowanej przez nich pomocy? Zostawiłeś torbę z portfelem i dokumentami w samochodzie i myślisz, że zabierzesz ją stamtąd później, przy okazji? Nie znasz swoich sąsiadów? Po przeczytaniu poniższych historii inaczej spojrzysz na obcych, samochód przestanie wydawać się bezpieczną skrytką, a możliwe też, że zechcesz dowiedzieć się, kto właściwie mieszka po sąsiedzku… To już drugi odcinek naszej nowej rubryki: Porady Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu, a w nim autentyczne historie z ostatnich tygodni opatrzone komentarzem aspirant Małgorzaty Majewskiej, koordynatorki policyjnego programu prewencyjnego „Akademia Bezpiecznego Seniora”.

Pan Feliks O. (lat 87) wpuścił do mieszkania obcą kobietę, która oferowała zakup tańszych leków w aptece, jednak do uruchomienia tej „zniżki” potrzebowała banknotu o nominale 100 zł. Mężczyzna pokazał jej banknot, a tym samym również miejsce przechowywania saszetki z gotówką w kwocie 10 tys. zł. Oszustka wykorzystała nieuwagę mężczyzny i zabrała saszetkę.

Dwie kobiety podające się za pracowniczki służby zdrowia dostały się do mieszkania pani Genowefy W. (lat 82), a następnie odwróciły jej uwagę i skradły 5700 zł.

Pani Balbina Z. (lat 87) powiadomiła, że nieznany sprawca wykorzystując jej nieobecność w szpitalnej sali chorych, z szafki przy łóżku ukradł jej portfel wraz z dowodem osobistym i pieniędzmi. Pani Balbina straciła 150 zł.

asp. Małgorzata Majewska: Żerowanie na ufności seniorów trwa nadal. Są osoby, które bogacą się na krzywdzie innych – pan Feliks był zainteresowany zakupem tańszych leków, gdyż najprawdopodobniej ma poważniejsze problemy ze zdrowiem i na leczenie musi wydawać duże sumy pieniędzy. Oszustka nie miała skrupułów, by wykorzystać sprzyjającą jej sytuację i wzbogacić się jego kosztem. Służba zdrowia kojarzy nam się z bezpieczeństwem, a do jej pracowników mamy duże zaufanie. Dlatego złodzieje często podają się za osoby związane ze służbą zdrowia lub kradną w szpitalach i przychodniach, kiedy nasze myśli są skupione na problemach zdrowotnych, a nie na bezpieczeństwie naszego portfela. Nieustannie apelujemy: nie wolno wpuszczać do domu obcych, bez względu na to, za kogo się podają. Jeśli nie umawialiśmy się z lekarzem na domową wizytę, możemy być pewni, że do naszych drzwi dobija się oszust. Do szpitali najlepiej nie brać ze sobą większych sum pieniędzy, gdyż są łakomym kąskiem dla złodziei.


Pan Jan W. (lat 65) powiadomił, że nieznany sprawca, po uprzednim wybiciu szyby w drzwiach przednich jego samochodu, dokonał włamania do zaparkowanego na parkingu auta. Ukradł z niego saszetkę z dokumentami pojazdu w tym dowód rejestracyjny oraz aparat fotograficzny, okulary korekcyjne, telefon komórkowy i klucze do drzwi mieszkania. Pan Jan stracił łącznie 1500 zł.

asp. Małgorzata Majewska: Samochód nie jest bezpieczną skrytką! Nie powinniśmy zostawiać w nim pieniędzy i swoich dokumentów oraz dokumentacji pojazdu, ani innych wartościowych przedmiotów gdyż mogą okazać się łatwym łupem dla złodziei. Trzymanie w samochodzie na widoku toreb, sprzętu elektronicznego czy chociażby pustych opakowań po zakupach, może sprowokować włamanie do naszego auta.


Panu Józefowi D. (lat 91) dwójka obcych ludzi zaproponowała pomoc we wniesieniu zakupów. Po wejściu do jego mieszkania wykorzystali nieuwagę gospodarza i zabrali jego oszczędności – 1100 zł.

Dwie osoby podające się za sąsiadów mieszkających niżej zapukali do drzwi pani Marii M. (lat 88). Powiedzieli, że najprawdopodobniej w łazience seniorki pękła rura, gdyż woda zalała im łazienkę. Chcieli zajrzeć do łazienki pani Marii, by „sprawdzić” w czym tkwi problem. Wykorzystali chwilę nieuwagi lokatorki, skradli gotówkę i biżuterię o łącznej wartości 3500 zł.

asp. Małgorzata Majewska: W ostatnim czasie zaobserwowaliśmy spadek ilości oszustw telefonicznych. Przestępcy jednak wciąż oszukują starszych ludzi. Przychodzą bezpośrednio do domu i przedstawiają fałszywą historię. Warto jest znać swoich sąsiadów i nie korzystać z pomocy obcych osób, nawet jeśli jest nam ona bardzo na rękę. Pani Maria nie powinna była wpuszczać do domu obcych ludzi, jeśli nie miała pewności, że są to jej sąsiedzi. Gdyby rura rzeczywiście pękła, poszkodowani musieliby wezwać odpowiednie służby, a nie sprawdzać to samodzielnie. Wątek oszustw „na sąsiada” pojawia się coraz częściej. Oszust puka do drzwi, podaje się za naszego sąsiada, prosi o cokolwiek, nawet kartkę i długopis, a w czasie gdy senior uda się po nie – okrada mieszkanie.

Numery telefonów do dyżurnych jednostek policji we Wrocławiu:
KP Stare Miasto 71 340 31 31
KP Ołbin 71 340 43 06
KP Śródmieście 71 340 43 58
KP Krzyki 71 340 36 07
KP Rakowiec 71 340 43 44
KP Fabryczna 71 340 43 80.
KP Leśnica 71 354 32 96
KP Grabiszynek 71 340 41 16
KP Psie Pole 71 340 46 05
KP Osiedle 71 340 28 20

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany