Separacja dzieci od seniorów – projekt nowelizacji ustaw

Separacja dzieci od seniorów – projekt nowelizacji ustaw

Jak donoszą liczne media, proponowana przez PiS nowelizacja ustaw o pieczy zastępczej i o pomocy społecznej wprowadzi zasadę, że placówki dla dzieci nie będą mogły być lokalizowane w pobliżu placówek dla ludzi starych. Zdaniem autorów projektu widok ludzi starych i chorych źle wpływa na proces wychowawczy. Kontrowersyjny projekt oburza nie tylko opinię społeczną, ale także i przede wszystkim osoby związane ze środowiskami senioralnymi.

Janina Woźniak, Krakowskie Centrum Seniora
Uzasadnienie do projektu zmian w Ustawie zawiera stwierdzenia stygmatyzujące ludzi starszych – i to nie tylko tych, którzy są akurat pensjonariuszami Domów Pomocy Społecznej czy innych ośrodków wsparcia.
Wskazuje ono na typowo postmodernistyczne podejście autorów uzasadnienia do starości i niepełnosprawności (co dziwi ze względu na deklaracje obecnych decydentów kultywowania narodowych i chrześcijańskich wartości) oraz braki w podstawowym zrozumieniu tematu, czym jest tzw. wychowanie do starości.
Proponowane rozwiązanie jest kolejnym przykładem centralnego, „jedynie słusznego” decydowania za samorządy, jak mają realizować zadania własne. Uważam, że w tak skomplikowanym obszarze, jakim jest obszar pomocy społecznej, wspierania rodziny czy organizowania pieczy zastępczej, należy bezwzględnie zostawić samorządom dużą samodzielność.
To władze samorządowe znają najlepiej potrzeby mieszkańców. To samorząd, znające kulturowe, finansowe, materialne i organizacyjne uwarunkowania czy ograniczenia danej społeczności powinien decydować o tym, jak zrealizują zadania nałożone na nie w Ustawie o samorządzie. To samorządy, biorąc pod uwagę specyfikę każdej placówki i jej mieszkańców, powinny decydować, jak zorganizują wspieranie tych, którzy tego wsparcia potrzebują – jeżeli dojdzie do wniosku, że odizolowanie dzieci od osób starszych z danej placówki jest niezbędne, np. ze względu na ochronę interesów osób starszych, to niech tak zrobi, pod warunkiem, że wyczerpane zostały już wszystkie inne możliwości przeciwdziałania sytuacjom niekorzystnym dla obu grup.
Ale jeżeli powodem obowiązkowego odizolowania tych dwu grup społecznych ma być „komfort psychiczny” dzieci, które, według pomysłodawców projektu zmian, nie powinny patrzeć na ludzi niepełnosprawnych, starych i samotnych, to wszyscy powinniśmy wyrazić swój zdecydowany sprzeciw!

Jerzy Dudzik, Wrocław
Był taki czas, kiedy w pojęciu władzy ludzie mieli być młodzi, piękni, szczęśliwi, a starych, schorowanych zamykano w odosobnieniu, by to młode wysportowane społeczeństwo nie musiało spotykać się z prozą dnia powszedniego. Oczywiście można wmawiać dzieciom i młodym ludziom, że są najważniejsi, że nieszczęście, choroby i starość nie istnieją. Tylko, że to kłamstwo. Mieszanie w głowach młodym ludziom, odcinanie dzieci od widoku starzejącego się społeczeństwa jest niemożliwe. Kiedy w powojennej Polsce Ludowej zaczynał się wyż demograficzny, władza cieszyła się niepomiernie, że będą nowe ręce do pracy. Teraz ten wyż przechodzi na renty i emerytury. Będzie coraz więcej ludzi starych i niedołężnych, a więc wymagających opieki i pomocy młodych i sprawnych. Mało tego, ponad 2 miliony młodych wybrało inne miejsce zamieszkania i pracy niż Polska. Jeśli uważacie, pomysłodawcy usuwania ludzi starych w cień, że uda się wam wyeliminować i ograniczyć patrzenie młodzieży na starość, to jesteście w błędzie. Starość będzie wszechogarniająca, będzie wszędzie, bo przyrost naturalny jest zbyt nikły, by starzy wtopili się i przestali być widoczni. To młode pokolenie będzie widziało naokoło ludzi starych potrzebujących pomocy. Domy wielopokoleniowe już zniknęły w krajach wyżej rozwiniętych od naszego. Młodzi wolą płacić za opiekę nad swoimi rodzicami, niż sami pielęgnować protoplastów. A ponieważ rodziny od jakiegoś czasu mają model 2+1, to jeden młody musi zapewnić opiekę nad dwiema osobami. To kto będzie pracował w tych domach starców, szpitalach, kto będzie patrzył, jak powstają odleżyny, kto będzie pomagał w codziennych czynnościach fizjologicznych?
Ten pomysł jest w sprzeczności z nauką kościoła. Pomagaj i wspieraj bliźniego, czcij ojca i matkę, chroń życie, to nakazy dla wiernych. Więc jak odsuwać się od potrzebujących?
Obecnie dziecko wymaga stada pielęgnic, dwie babki i dziadek do pomocy, przedszkolanka, pani od baletu, gimnastyki, muzyki i najlepiej jeszcze specjalny kierowca. W moich czasach dzieci były bardziej niezależne, bawiąc się na trzepaku z kluczem na tasiemce i obłożnie niedołężną babcią w blokowisku.

Andrzej Wasilewski, Poznań
Uważam, że ustawa jest niepełna. Powinna przewidzieć procedurę umieszczania starców w gettach, żeby wnuczęta ich nie oglądały, a broń Boże, czasem nie zaopiekowały się niedołężną babcią czy dziadkiem. Brak słów. Trudno nazwać to zdziczeniem polityki państwowej, bo u dzikich starość jest godna szacunku, a u Indian i na Syberii dzielenie mięsa przez myśliwych zaczynało się od obdarowania samotnych starców. Brak słów.

Roman Szymański, Poznań
Quo Vadis Polsko? Już wiele inicjatyw zgłaszanych, czy to w sejmie, czy innych jednostkach decyzyjnych, wywoływała jeżeli nie zdumienie, to zażenowanie lub śmiech co do ich merytorycznej wartości. Jednak proponowana przez PiS nowelizacja ustaw o pieczy zastępczej i o pomocy społecznej, która wprowadzi zasadę, że placówki dla dzieci nie będą mogły być lokalizowane w pobliżu placówek dla ludzi starych – z uzasadnieniem autorów projektu, że widok ludzi starych i chorych źle wpływa na proces wychowawczy – wzbudziła moje wzburzenie. Z większym absurdem, i to ustawodawczym, dawno się nie spotkałem.
Nie ma logicznego wytłumaczenia ani akceptacji dla takich postaw i zastanawiam się tylko, jakie mogą być rzeczywiste zamierzenia wnioskodawców. Armagedon w wydaniu wnioskodawców z partii, która w nazwie ma „Prawo i Sprawiedliwość”. Kolejnym projektem niech będzie pełna rasistowskiej wymowy ustawa (norma prawna) o całkowitym podziale społeczeństwa – z uwagi oczywiście na wiek. A więc wprowadzić: zakaz przebywania seniorów i osób chorych w miejscach publicznych, zakaz kontaktów osób starszych z dziećmi i wnukami, chociaż wiadomo, że najlepiej dzieci wychowują się w wielopokoleniowych rodzinach, a w ogóle – zakazać „wszystkiego”, nakazując jednocześnie wyeliminowania ze słownika takich słów, jak „wrażliwość społeczna i pomoc”. A najlepiej stworzyć, na wzór ogrodów zoologicznych, woliery, w których dzieci mogłyby na zasadzie ciekawostki obejrzeć, jak wygląda senior !
I czyżby następna ustawa miała wprowadzić pełną eutanazję dla seniorów i osób chorych? Po co drażnić resztę społeczeństwa widokiem osoby w podeszłym wieku?
Dzieci! Tak wygląda senior :

rys.RS

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany