Sfotografować chwilę słowami

Sfotografować chwilę słowami

„Haiku (jap. Hai-kai, Hokku) – gatunek japońskiej poezji lirycznej. Powstał w XVII w. i uprawiany jest do dziś. Haiku składa się z trzech wersów o długości 5, 7 i 5 sylab. Rozległa tematyka ujęta jest zwięźle, rzeczowo, często dowcipnie, podsumowana puentą. Poeci europejscy zainteresowali się tą formą na przełomie XIX i XX w. W poezji polskiej nawiązywali do niej S. Grochowiak, R. Krynicki, Cz. Miłosz. Fascynację haiku tłumaczy się potrzebą ucieczki od zalewającego współczesnych odbiorców kultury masowej nadmiaru nachalnych informacji, szukaniem skupienia, wyciszenia, ascetyzmu języka i prostoty formy”1 – tyle mówi sucha, książkowa definicja, która skutecznie ukrywa całą magię tworzenia i czytania haiku. Na szczęście znacznie więcej opowiedziała mi pani Anna Ejfler – prawdziwa pasjonatka haiku.

Ewelina Kodzis: Skąd pomysł założenia Sekcji Haiku na Uniwersytecie Trzeciego Wieku przy Uniwersytecie Ekonomicznym?
Anna Ejfler: Wszystko zaczęło się w roku akademickim 2011/2012. Podczas jednego ze spacerów po Ogrodzie Botanicznym doszłam do wniosku, że przyroda jest tak zachwycająca, iż warto zmierzyć się z tym gatunkiem poezji, który stawia ją w centrum swoich zainteresowań. Zwłaszcza, że seniorzy dużo czasu poświęcają na kontemplowanie przyrody, spacery i wycieczki. Przyroda przemawiając do nas ciągle nas czymś zaskakuje. Postanowiłam spróbować zatrzymać chwilę, sfotografować ją słowami.

E.K.: Jak wyglądały początki Sekcji?
A.E.: Początkowo Sekcja liczyła 13 osób, w tej chwili jest nas już 20.

E.K.: I na czym polega działalność Sekcji w praktyce?
A.E.: Spotykamy się w każdy pierwszy czwartek miesiąca o godz. 16.00 w biurze UTW, a oprócz tego korzystamy z komunikacji internetowej – e-mailem przekazujemy sobie informacje, wymieniamy się spostrzeżeniami, przesyłamy wiersze. W ten sposób przychodząc na spotkanie mamy już gotową listę zagadnień do omówienia.

E.K.: Czy każdy może do Was dołączyć? Czy trzeba już coś wiedzieć na temat haiku? A może mieć jakieś doświadczenie w pisaniu wierszy?
A.E.: Oczywiście wszyscy chętni mogą do nas dołączyć. Trzeba przyjść, dowiedzieć się co robimy, jakie mamy plany na przyszłość. Zainteresowanym opowiadamy o haiku, pokazujemy nasze dwa wydane tomiki. Jeśli komuś się spodoba – zapraszamy. Haiku, gatunek japońskiej poezji lirycznej, powstał w XVII wieku, a jego twórcą jest Matsuo Bashō, poeta i samuraj. W naszej Sekcji tworzymy haiku w klasycznej formie, czyli 17 sylab o wewnętrznym podziale na 5 + 7 + 5 sylab w 3 wersach.

E.K.: Dlaczego właśnie haiku, dlaczego nie „zwykła” poezja?
A.E.: Urzekło mnie to, że w haiku w bardzo krótki, zwięzły sposób można wyrazić bardzo głęboką myśl i zachwyt wynikający z aktywnego i świadomego przeżywania chwili, spotkania z pięknem przyrody. Pisanie haiku uwrażliwia – koleżanki z Sekcji mówiły mi, że wcześniej na wiele spraw nie zwracały uwagi, a teraz zupełnie inaczej spoglądają na otaczającą nas przyrodę i rzeczywistość. Pisanie haiku sprawia im przyjemność.

E.K.: Czy trzeba mieć w sobie jakąś konkretną cechę, żeby pisać dobre haiku, czy da się to po prostu wypracować?
A.E.: Trzeba być wnikliwym obserwatorem i cechować się dużą wrażliwością. Można to osiągnąć pisząc systematycznie haiku, dokonując korekty i wciąż doskonaląc swoje wypowiedzi.

E.K.: A czy potrzebna będzie skromność?
A.E.: Tak, niezbędna jest pokora w stosunku do siebie. Obecność przyrody w haiku wywodzi się z taoizmu i animizmu z przeświadczenia, że każda na świecie rzecz żyje naprawdę i swym istnieniem ma coś do przekazania a człowiek to tylko jedna z nieskończenie wielu form egzystencji świadomej.

E.K.: Co panią inspiruje najbardziej?
A.E.: Piękno i bogactwo przyrody, jej zmienność w zależności od pory roku i szerokości geograficznej. Patrząc na piękno przyrody, mogę się wyciszyć, zapomnieć o wszystkim i wówczas piszę haiku.

E.K.: Kogo warto czytać? Czy ma pani ulubionych twórców?
A.E.: Tak, bardzo lubię poezję Wisławy Szymborskiej, Adama Asnyka, Teofila Lenartowicza oraz poetów piszących haiku, Marię Wilczek, Leona Leszka Szkutnika, Dariusza Brzózkę- Brzóskiewicza, Matsuo Bashō.

E.K.: Czym Sekcja może się pochwalić? Wspominała pani o wydanych tomikach…
A.E.: Tak, Sekcja wydała dwa tomiki – antologie naszych dokonań. W tym roku chcemy, by każda z członkiń sekcji wyda swój własny tomik. Stefania Bronowicka już wydała swoje wiersze pt. „Haiku z mojego ogrodu”.

E.K.: A jak na pani nową pasję zareagowali najbliżsi?
A.E.: Rodzina była zaskoczona. Moi wnukowie opowiadają czasem znajomym o tym, co robi ich babcia. Młodzież jest pełna podziwu, że seniorom chce się czymś takim zajmować, mieć własne pasje i realizować je.

E.K.: Może właśnie o to chodzi, może do takiej wrażliwości i pokory trzeba dojrzeć? Dlatego seniorom to pisanie przychodzi z taką łatwością i daje tak dobre efekty?
A.E.: Możliwe, choć… Z okazji XVI Dolnośląskiego Festiwalu Nauki na UE prowadziłam warsztaty z dziećmi ze szkoły podstawowej, miałam 33 osoby w grupie i wszystkie napisały piękne haiku… Może z czasem człowiek traci tę umiejętność obserwowania i odzyskuje ją dopiero wtedy, kiedy ma czas zastanowić się nad światem…

Kilka zimowych i świątecznych – a więc jak najbardziej na czasie – przykładów twórczości pań z Sekcji Haiku UTW UE:

Opadły liście.
Pomarszczona koronka
szronem pokryta.
Anna Ejfler

Okienko w kwiatach.
Mróz pomalował szybę.
Piękna firanka.
Zuzanna Giżycka

Zimowo, mroźnie.
Okna lśnią światełkami.
W domach dziś radość.
Stefania Kalinowska

Zimową porą
spadają białe płatki.
Skrywają ziemię.
Maryla Lasota

Znów białe święta.
Jesteśmy jeszcze wszyscy.
Cieszmy się chwilą.
Teresa Boniecka

Sekcja Haiku UTW UE opisuje polskie realia w formie japońskiego wiersza, jednak ta transgraniczność autorkom nie wystarczyła. Już dwukrotnie we wrocławskim Klubie Muzyki i Literatury seniorki i Śląski Związek Esperancki oraz Centrum Edukacji Międzykulturowej – Biuro Regionalne Wrocław, przy nieocenionym współudziale pani Małgorzaty Komarnickiej, zorganizowali wspólnie spotkanie zatytułowane „Haiku międzynarodowym językiem malowane”. Podczas spotkania można było poznać lepiej japońską kulturę, ale przede wszystkim wysłuchać haiku po polsku i esperancku.

Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Wrocław grudzień 2013- styczeń 2014

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany