Smog w mieście

Smog w mieście

Zima jeszcze nie zaczęła się na dobre, a już w dużych miastach pojawił się smog. We Wrocławiu i w Krakowie prezydenci nakazali służbom działania doraźne, a reszcie społeczeństwa zaleca się pozostawanie w domach.

Skąd się bierze smog?
W Krakowie mają jednoznaczną odpowiedź: z ogrzewania mieszkań węglem. Wyniki badań tamtejszych naukowców są jednoznaczne. To piece węglowe wytwarzają około 50% pyłów zawieszonych w powietrzu i niebezpiecznych dla zdrowia – wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA). Resztę wytwarzają samochody i trochę przemysł. Gazy poprzemysłowe już są oczyszczane przez różnego rodzaju filtry, a na dodatek nadzór nad tymi urządzeniami jest łatwy. Drobne cząstki dymów, startej gumy z opon samochodowych, startego asfaltu, unoszą sie w powietrzu i gdy do tego dojdzie mgła i słabe przewietrzanie miasta, to smog gotowy. Na dodatek te trujące pyły nie znikają, one się co najwyżej przemieszczają i osiadają na glebie, łąkach, spływają z wodą opadową do rzek i jezior.

Jak się chronić?
Odpowiedź jest jedna. Zmniejszyć spalanie węgla, oleju napędowego, benzyny, gazu ziemnego i nie spalać plastików. No tak, ale to przecież niemożliwe, tak się nie da żyć. Bez samochodu? Bez ogrzewania? Jak gotować na drogim prądzie? No nie, niech inni będą ekologiczni, ja muszę żyć normalnie.

Pyły zawieszone w powietrzu wdychamy podczas oddychania, ale także zjadamy wraz z pokarmem. Rośliny i zwierzęta też je wchłaniają podczas wzrostu. Ale jak się przydarzy choroba, to spowodowane nią straty w zdrowiu i finansowe przekraczają pozorne zyski z wygodniejszego trybu życia. W samochodzie z filtrami powietrza żyć się nie da. Oczywiście bardzo zamożni mogą filtrować powietrze, którym oddychają, ale większość musi otwierać okna, a wtedy oddychamy smogiem.

Na co można zachorować? Na raka płuc, na alergie.
W dymie zawarte są oprócz tlenku i dwutlenku węgla właśnie te wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne WWA, a wśród nich benzo(a)piren. Więcej tego związku znajduje się w dymie z palonych plastików, ale wdychamy go także przy paleniu papierosów. Lekarze jednoznacznie twierdzą, że to benzo(a)piren jest podstawowym związkiem rakotwórczym wywołującym raka płuc. Dlatego Unia Europejska nie zaleca spożywania mięs wędzonych tradycyjnie dymem, właśnie z uwagi wspomniane wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne. Obiegowa opinia wiejska, że jabłko robaczywe jest zdrowsze do spożycia, w przypadku wędzonej tradycyjnie szynki ma już sporą grupę oponentów. Tłuszcze podgrzane do temperatury powyżej 350 st. C też wytwarzają WWA, dlatego zdrowiej jeść mięsa duszone.

Coraz trudniej żyć w nowych warunkach. Okazuje się, że nie potrafimy dostosować się do zmieniających się warunków w środowisku, a nasze przyzwyczajenia żywieniowe są złe. Pomimo tych zagrożeń długość życia się zwiększa, większa jest też ilość uczulonych. Najlepiej na tych zmianach wychodzą aptekarze.

* Nazwa smog powstała w Londynie (fog intensified by smoke – mgła wzmocniona przez dym) w czasach, kiedy domy w mieście były opalane węglem. W latach 60. ubiegłego wieku zamieniono kominki ogniowe na imitację ogrzewaną prądem. Smog zaniknął.

Na zdjęciach widok z przełęczy Okraj na Pogórze Sudeckie w kierunku Kamiennej Góry i z góry Klasztorzysko w Górach Wałbrzyskich na zamek Grodno i na horyzoncie masyw Ślęży w smogu.

2

3

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dudzik

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany