Srebrna gospodarka w Centrach Seniora

Informacja o II ogólnopolskim spotkaniu centrów seniora. Artykuł zawiera list otwarty Lindy Matus założycielki agencji Media Senior i red. naczelnej „Gazety Senior” do uczestników spotkania.

Srebrna gospodarka w centrach seniora

Fot. Archiwum Centrum Inicjatyw Senioralnych w Poznaniu

 

21 kwietnia 2016 r. w Poznaniu odbyło się drugie ogólnopolskie spotkanie centrów seniora. Choć centra to organizacje samorządowe lub pozarządowe, to tematem przewodnim była srebrna gospodarka. Reprezentanci centrów chcieli wspólnie zastanowić się, jak mogą współpracować z przedsiębiorcami i porozmawiać o tym, jak uwrażliwić firmy na potrzeby osób w wieku 60+. Celem jest włączenie do swojej oferty produktów i usług dedykowanych osobom starszym.

Głos w dyskusji

Jako grupa specjalistów Media Senior wspieramy firmy w budowaniu oferty dla seniora i dostrzegamy pewne problemy, chcieliśmy na nie zwrócić uwagę, a jednocześnie wskazać, że mimo przeszkód są przedsiębiorstwa już odnoszące na tym polu sukcesy. Zapraszamy do lektury.

List do reprezentantów centrów seniora

Cieszę się, że mimo nieobecności mogę zabrać głos w ciekawej i potrzebnej dyskusji na temat srebrnej gospodarki. Chciałabym dziś podzielić się z Państwem refleksją, która wynika z moich doświadczeń w biznesie i z biznesem. Sektorem, którego mają Państwo prawo być może nie do końca znać, nie rozumieć, nie bójmy się tego powiedzieć, może nawet czasami nie lubić. Będę próbować go oswoić, ale nie osłodzić.

W dzisiejszej dyskusji będą Państwo próbowali odpowiedzieć na pytanie, czy centrum seniora może być skuteczną zachętą dla rozwoju lokalnego biznesu przyjaznego seniorom. Powstanie centrum seniora to moim zdaniem pierwszy ważny krok ku rozwojowi srebrnej gospodarki w regionie – miejsce spotkań, wymiany doświadczeń, koordynacji senioralnych działań. Wszystkie miasta, które takie centrum posiadają wyprzedziły pozostałe w kwestii srebnej gospodarki, ale skoro w zarysie dyskusji padają słowa: negatywny stereotyp, uwrażliwić, włączyć, to oznacza, że mimo pierwszych sukcesów jest jeszcze lekcja do odrobienia.

Od czego warto rozpocząć budowanie lokalnej gospodarki senioralnej? Sugerowałabym od małego biznesu. Twarde analizy, ale i moje obserwacje, wskazują, że to małe i średnie firmy, szczególnie usługowe, mogą doskonale odpowiedzieć na potrzeby klienta-seniora. Są bardziej elastyczne, mogą zapewnić seniorom indywidualne traktowanie i bezpośredni kontakt z obsługą. Często są zlokalizowane w bliskim sąsiedztwie seniorów. Mały biznes to także doskonała okazja do przetestowania różnych form współpracy, zanim centrum wykona krok w kierunku korporacji.

Niech nas nie zmyli słowo – mały. Mały biznes to spore wyzwanie. Ten sektor jest naszpikowany barierami, które trzeba będzie pokonać. Najtrudniejsze do przejścia to wspomniane stereotypowe negatywne postrzeganie osób starszych. Senior jest zaniedbany, niesprawny, chorowity, ale przede wszystkim biedny, dlatego to nie jest nasz klient – mówią przedsiębiorcy. Jeżeli nie przepracujemy tego problemu z biznesem, nie zrobimy kroku naprzód. Na szczęście centra seniora mają doskonałe możliwości, aby pokazać przedstawicielom biznesu siłę nabywczą tej grupy. Biznes musi zobaczyć w seniorach potencjał ich portfela. Niekoniecznie kapitał społeczny, który niewątpliwie stanowią seniorzy. Pamiętajmy, że istotą działalności gospodarczej jest wypracowanie zysku. Brak zysku to brak firmy. Brak firmy to brak miejsc pracy. Brak miejsc pracy to brak podatków i składek ZUS, z których finansowane są emerytury. Brak podatków to brak centrów seniora, które do dotowane. Zataczamy koło. Przepraszam, za tak bezpośrednie postawienie sprawy, ale często odnoszę wrażenie, że to nie jest jasne. I jeszcze jedno, naturalne jest również to, że pierwsze kroki firmy będę kierować do aktywnych i młodszych seniorów. Nie można robić z tego zarzutu.

Jak zwalczać ten negatywny stereotyp w praktyce? Rozmawiać, spotykać się i pokazywać prawdziwy obraz seniora. To działa i zachwyca. Sięgać nie tylko do pojedynczych przedsiębiorców, ale także do większych środowisk skupiających biznes. Podpowiadać, jak niewykorzystana to wciąż nisza. Zbliżenie tych dwóch światów sprawi, że przestaną się siebie obawiać: seniorzy, że biznes ich oskubie, a biznes, że będzie kojarzony ze starymi ludźmi, którzy im młodszych klientów odstraszą.

Aby taki dialog przyniósł efekty, centra seniora, samorządy muszą się wykazać sztuką zrozumienia odmiennych celów biznesu i wyjścia im naprzeciw w mądry i twórczy sposób. Codziennością powinny być spotkania dla przedsiębiorców, które pokazują jak różnorodna i ciekawa jest to grupa. Bo tak jak różni są seniorzy, tak i różne produkty i usługi powinny dla nich powstawać. Aktywnej i pełnej życia seniorce (60 l.) potrzebny jest wieczorek taneczny, wycieczka objazdowa i nowe wygodne buty na niewysokim obcasiku, a jej matce (82 l.) pomoc przy przyniesieniu zakupów i towarzystwo, gdy córa szaleje na likierku z koleżankami. No i może aparat słuchowy, bo ostatnio coraz głośniej słucha radia.

Nawiązanie dialogu tych środowisk nie będzie łatwe. Małe i średnie firmy koncentrują się na sytuacji „tu i teraz”. Trzeba próbować przynajmniej to zrozumieć. To są ciężko pracujący ludzie, którzy walczą o przetrwanie, zapłacenie rachunków, faktur, pensji, zus’ów, itd. Przedsiębiorcy nie mają dobrej prasy w naszym kraju.  Często nie mają głowy do budowania przewagi konkurencyjnej, która z czasem może przynieść im zyski. Jest wśród nich wiele osób, które mają otwarte umysły i nie przejdą obojętnie wobec szansy, jaką są seniorzy. A tym którzy będą chcieli działać nieuczciwie, pokazywać drzwi, bo tacy też są.

Mamy również to szczęście, że już możemy pokazać osoby i firmy, którym się udało. Udowadniają, że można pogodzić cele biznesowe i aspekt społeczny, że etyczne zachowanie nie wyklucza zarobku. Myśląc wyłącznie o zyskach, nie stworzymy wartościowej i silnej firmy, którą klienci cenią i polecają. Mój zespół codziennie rozmawia z przedsiębiorcami, o tym jak ciekawą i perspektywiczną grupą są seniorzy. Możemy podać przykłady firm, które latami dojrzewały do podjęcia tematu seniorów. Nie żałują. Cierpliwość i długofalowa perspektywa jest tu bardzo potrzebna.
Kolejny problem to brak informacji na temat seniora jako konsumenta i marketingu senioralnego. Niestety w chwili kiedy firma jest już przekonana, że warto wyjść z ofertą do seniorów, to trafia na kolejne wyzwanie: jak to zrobić dobrze i skutecznie. Małe i średnie firmy często nie mają wiedzy jak przygotować ofertę, która będzie odpowiadała na potrzeby seniorów. Niechętnie korzystają z analiz, badań, często kierują się swoim własnym przekonaniem i osądem, który niekoniecznie podpowiada im właściwe rozwiązania.

Dodatkowym problemem bywa dotarcie do nowych dla przedsiębiorstwa grup odbiorców – seniorów, przez bardzo młodych adeptów marketingu, dla których silver marketing nie wydaje się być atrakcyjnym kierunkiem. Opiera się na tradycyjnych mediach, marketingu bezpośrednim i wymaga kompetencji społecznych, których czasem brakuje młodemu pokoleniu.

Chcę uczciwie podnieść ten problem, ponieważ nasze codzienne doświadczenia z biznesem tylko potwierdzają, jak wiele pracy i wsparcia wymagają, często także duże firmy, aby stworzyć ofertę dla seniorów. Właściwie warunkiem naszego dalszego rozwoju było zaoferowanie bardzo szerokiego wsparcie od zagadnień marketingu 50+, przez marketing treści, reklamę, nawet po szkolenia. Przez to oczekiwanie rynku, musieliśmy zdobyć unikalne kompetencje w obszarze silver marketingu.

Myślę, że tu także jest zadanie dla centrów do wykonania, aby w swoich zasobach posiadać osoby, które mogą wesprzeć przedsiębiorcę w tych obszarach. Centra mogą także gromadzić literaturę, tworzyć platformę wymiany wiedzy i doświadczeń. Niestety małe i średnie firmy, najczęściej nie mają środków finansowych, aby pozyskać kompetencje i wsparcie z zewnątrz. A zniechęcony brakiem sukcesów przedsiębiorca to realna strata dla samych seniorów.

Udało mi się dzisiaj poruszyć tylko kilka najważniejszych kwestii gospodarki senioralnej. Temat jest bardzo obszerny. Liczę, że będzie okazja do dyskusji również w przyszłości. Świat biznesu i samorządu bardzo się różni, ale owocna współpraca jest możliwa, bo sama jej doświadczam. Wymaga to otwartości, zaufania, ale także znajomości swoich możliwości i oczekiwań. Trzymam kciuki za efekty, a w razie potrzeby służę Państwu pomocą.

Linda Matus
Prezes Silver Store Sp. Z o.o.
Wydawca i redaktor naczelna „Gazety Senior”

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany