Starość jako przygotowanie na śmierć

Starość jako przygotowanie na śmierć

Czas ucieka, wieczność czeka! – takie słowa można po dziś dzień odczytać na wieży kościoła parafialnego przy Rynku w Wadowicach. Skoro śmierć absolutnie nikogo z nas nie ominie, warto ją poważnie uwzględnić za życia, by do własnego umierania się odpowiednio przygotować, a umierającym przy nas – mądrze w tym wydarzeniu towarzyszyć. Warunkiem pogodzenia się w pełni z życiem jest pogodzenie się ze śmiercią: „Kto nie rozumie śmierci, nie rozumie również życia” (L. Boros).

Warto porównać umieranie z narodzinami. I podczas narodzin, i podczas umierania ma miejsce przejście z jednej, znanej rzeczywistości do drugiej, nieznanej; narodziny i śmierć rozpoczynają nowe życie! Niestety: ani noworodki, ani zmarli nie opowiedzą nam o doświadczeniu tego przejścia, choć pewne fakty mogą być nam już znane choćby dzięki wiedzy medycznej.
Przygotowanie do własnego umierania trwa przez całe życie – nawet gdy sobie tego nie uświadamiamy. O ile młodym ludziom trudno myśleć o przemijaniu, to w odniesieniu do dojrzałego człowieka (tym bardziej chrześcijanina!) zaniedbania takie byłyby wręcz niewybaczalne.

Opierając się na Liście do osób starszych bł. Jana Pawła II, Czcigodnym Seniorom poddaję ku przemyśleniu swoisty „dekalog” na osobistą szczęśliwą starość, czyli równocześnie na szczęśliwą, spokojną śmierć:

1. Nieustannie dziękuj za dary i dobrodziejstwa, jakich Bóg udzielił ci w w minionym okresie życia.

2. We wspomnieniach z przeszłości dostrzegaj Opatrzność Bożą, która ujawniała się w wydarzeniach zwykłych i nadzwyczajnych, a także w relacjach ze spotykanymi ludźmi.

3. Dokonuj bilansu, pozwalającego na spokojną i obiektywną ocenę oraz podsumowanie własnego życia w formie pisemnego testamentu.

4. Dostrzegaj w upływającym nieubłaganie czasie perspektywę własnego zmartwychwstania na końcu życia.

5. Zachowaj optymizm – mimo całego życiowego realizmu – w spojrzeniu w przeszłość, przyszłość i teraźniejszość.

6. Zrób dobry użytek ze swego doświadczenia i wiedzy, udzielając młodym cennych pouczeń i przypominając o wzajemnej zależności pokoleń.

7. Dbaj o własną kondycję psychofizyczną oraz aktywność intelektualną, a w razie potrzeby podejmuj normalne leczenie.

8. Seniorzy powinni również okazywać cześć dla przeszłości (ludzi i ich dzieł), szanując i swoich przodków, i innych seniorów, aby w ten sposób dać przykład młodym.

9. Jako szczególne przykazanie trzeba potraktować zachętę św. Pawła: Weselcie się zawsze w Panu, powtarzam, weselcie się! (Flp 4, 4). Po długim i pięknym życiu na pewno są podstawy do autentycznej radości!

10. W odpowiednim momencie trzeba zrzec się odpowiedzialności, stanowisk, rządzenia (w domu, w gronie rodziny, we wspólnocie, w miejscu pracy) i ustąpić miejsca młodszym. W to miejsce postawić warto dostępne formy apostolatu, wytrwałej modlitwy, wyważone rady i świadectwo własnego życia.

A młodym Czytelnikom dedykuję dwie cenne sentencje: Prospiciendum ergo in senectam nunc /ab/ adolescentia est (należy więc mieć starość przed oczyma już teraz, od młodości), gdyż sicut dies iuventutis, sic et senectus tua (jakie dni młodości, taka i starość twoja).

Lektura gorąco zalecana: Jan Paweł II, List do moich braci i sióstr – ludzi w podeszłym wieku (1 X 1999 r.), TUM Wrocław 2004.

ks. Aleksander Radecki
Przypomnienie cyklu publikowanego w „Czerwonym Portfeliku Senior” w 2012 roku
fot. Pixabay

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )