Sukces we wrocławskim ZOO

Sukces we wrocławskim ZOO

Radości nie kryje dyrektor Radosław Ratajszczak z wrocławskiego ogrodu zoologicznego. Udało się po raz drugi, że para rzadkich dzioborożców wyprowadziła młode.

dumny tata, fot. Jerzy Dudzik

Dzioborożec palawański
W ogrodach zoologicznych te rzadkie ptaki można jeszcze zobaczyć w Atenach i Pilznie. Może nie są specjalnie urodziwe, w końcu czarne pióra i dziwny biały dziób, ale przyrodniczo są niezwykle cenne. Gatunków Dzioborożców na świecie jest więcej. Zobaczycie je w tropikach. Te z wrocławskiego ZOO to rzadkie ptaki z filipińskiej wyspy Palawan objęte programem ochrony. Para ptaków została uratowana na targu na Filipinach. Policja zarekwirowała cztery ptaki objęte ochroną przeznaczone do sprzedaży na rosół. Dwa z nich trafiły do wrocławskiego ZOO i tutaj doczekały się potomstwa. Trochę to trwało, ale udało się i jest sukces. Dzioborożce mają pełne zaufanie do swoich partnerek. Przygotowują gniazdo, pokazują jakie piękne, a po zalotach jak przychodzi do zniesienia jajek, na wszelki wypadek zamurowują samicę. Niech się nie trudzi biedaczka, chodzeniem po pożywienie. Zadbam i przyniosę do dzioba, niech grzeje i dba o przyszłe potomstwo i strzeże przed drapieżnikami. W końcu lęg jest jeden w roku, a nas dzioborożców mało. To samica podejmuje decyzję, kiedy młode ptaki po wykluciu mogą pojawić się poza gniazdem. Trwa to około dwóch miesięcy. Młode ptaki już są duże i po czujnym okiem rodziców nabierają ptasiej odwagi. Opiekun zajmujący się ptakami dopiero po kilkunastu wizytach w klatce nie wzbudza strachu. Nieufność pozostanie jeszcze na długo.

Smutno
Jedną z form działalności ogrodów zoologicznych na świecie jest troska o przetrwanie gatunków. To przykre, że zwierzęta muszą być trzymane w niewoli, by zapewnić pulę genetyczną dla gatunków zagrożonych wyginięciem. Smutne, że rzadkie ptaki tracą swoje miejsca gniazdowania, że wycinane i wypalane są lasy tropikalne pod uprawy. Dzioborożce potrzebują starych pni z dużymi dziuplami, bo to duży ptak. Do tego jest potrzebny stary las, a takich w filipińskich górach coraz mniej. Dlatego nastąpiła próba ochrony gatunku poprzez hodowlę w ogrodach zoologicznych.

Sukces
Wyklucie się dzioborożców we Wrocławiu zostało dostrzeżone przez międzynarodowe organizacje chroniące zagrożone gatunki. Wrocławski ogród zoologiczny został wyznaczony na koordynatora działań związanych z ochroną tego gatunku ptaków. To podnosi rangę ogrodu, ale też zapewnia zagraniczne podróże opiekunom zwierząt w celu wygłaszania prelekcji i organizowania akcji edukacyjnych. Opiekunowie we wrocławskim ZOO to coraz częściej są to osoby z wyższym wykształceniem. Nic więc dziwnego, że odnosimy sukcesy, a frekwencji zazdroszczą wszystkie inne ogrody. W ubiegłym roku wrocławskie ZOO odwiedziło milion siedemset tysięcy osób. To obecnie największa atrakcja Wrocławia.
Jak już będziecie w ZOO, to zajrzyjcie do strusi. Mają piękne rzęsy.

struś ma piękne rzęsy, fot. Jerzy Dudzik

Problemy
Jednym z problemów ogrodów logicznych są dziko żyjące na terenie ogrodu zwierzęta. Ptakom nie wytłumaczysz, że nie są mile widziane na terenie ogrodu, bo przynoszą choroby i pasożyty, na które tropikalne ptaki nie są uodpornione i chorują. Trzeba wiedzieć, że koty z Syberii, czy lasów tropikalnych w trakcie ewolucji uodporniły się na inne choroby niż kot domowy w Europie. Działa to tak, jak wymieranie Indian w czasie konkwisty, kiedy to Hiszpanie zawlekli na nowo odkryty ląd ospę.

Bilety
Ulgowa roczna karta wstępu dla rencistów i emerytów to tylko 80 złotych. Osoby po 75 roku życia mają wstęp za darmo. W czwartki, oferta specjalna dla emerytów i rencistów, bilet kosztuje 15 złotych. Warto zajrzeć na kawę do ZOO.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )