Święta w wersji light

Święta w wersji light

Jemy, jemy, jemy, oglądamy telewizję i znowu jemy. Nawet żołądek zdrowego człowieka podczas świąt pełnych obżarstwa ma prawo się zbuntować, nie mówiąc już o osobach ze schorzeniami jelit czy wątroby. 

Co zatem zrobić, aby podczas kolejnych świąt nie cierpieć z powodu przejedzenia? Sposobów jest kilka, od zmniejszenia porcji spożywanych potraw po ich odtłuszczenie.

Święta bez specjalnie na ten cel przyrządzonych potraw to nie święta, jak twierdzi wielu z nas. Nie wyobrażamy sobie, aby nie przygotować na wigilię barszczu z uszkami, zupy grzybowej, pierogów z kapustą, grochu z kapustą, śledzi w śmietanie i oleju, sałatki jarzynowej, klusek z makiem, kutii. A przecież jeszcze przed nami dwa dni świętowania przy stole, na którym nie może zabraknąć mięsiw różnego rodzaju i ciast – keksu, makowca, sernika. Nie powinno więc dziwić, że po trzech dniach niemal nieustannego jedzenia, w tym mieszania potraw tłustych i słodkich, nie czujemy się najlepiej, ba, czujemy się właściwie niedobrze. Nikt z nas nie jada przecież tak wiele na co dzień!

Nie będziemy namawiać Państwa do rezygnacji ze świątecznych potraw, postaramy się jednak podpowiedzieć, jak je „odchudzić”. Wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne, a pozwoli zmniejszyć kaloryczność dań i sprawić, by święta nie kojarzyły się z problemami układu trawiennego.

Domowe zamiast kupnych
Przede wszystkim nie kupujmy świątecznych potraw. Nigdy nie mamy bowiem pewności, czy zawarte w nich składniki rzeczywiście są świeże. Poza tym w kupionych daniach najczęściej znajdują się „polepszacze” i konserwanty, które mają niebagatelny wpływ na perystaltykę jelit.

Jedzmy z umiarem, nie łącząc odmiennych w smaku potraw ze sobą. Po sałatce jarzynowej napijmy się herbaty, ale nie sięgajmy od razu po ciasto. Tłusta żywność potrzebuje więcej czasu na strawienie. Pijmy do posiłków i między nimi niegazowaną wodę mineralną, która w przypadku biegunki (bardzo częsta przypadłość poświąteczna) nie pozwoli na odwodnienie organizmu. Poza tym woda oczyszcza organizm i sztucznie wypełnia żołądek, powodując uczucie sytości. Można też zaparzyć ziółka – herbatę z mięty, siemię lniane (pozytywnie wpływa na śluzówkę żołądka), koper włoski.

Róbmy przerwy od świątecznego stołu. Warto wykorzystać je wtedy choćby na krótki spacer zamiast siedzenia przed telewizorem.
Pamiętajmy, że przejedzenie najbardziej grozi osobom, które na co dzień odżywiają się nieregularnie, jedzą niedużo, są szczupłe (właśnie tak!) oraz chorym na choroby przewlekłe, szczególnie układu pokarmowego. Dla nich pomieszanie mięsa z ciastem może okazać się brzemienne w skutkach.

Domowe sposoby na przejedzenie
A co zrobić, jeśli zjedliśmy za dużo i nasz żołądek zaczął się buntować? Pierwszymi objawami przejedzenia są ospałość, nagłe pocenie się, duszność i uderzenia gorąca. Zacznijmy od filiżanki gorącej niesłodzonej herbaty, która wspomoże trawienie tłuszczów i pobudzi wydzielanie soków żołądkowych. Możemy też napić się herbatki ziołowej – dobrze działa napar z rumianku, dziurawca, dzikiej róży, mięty lub werbeny. Rozwiązaniem problemów z trawieniem może być także kompot z suszu, który reguluje pracę jelit. Pamiętajmy jednak, aby był ciepły. A jeśli domowe sposoby nie pomogą, trzeba wtedy jechać po pomoc lekarską.

Źródło: „Gazeta Senir” Wrocław listopad-grudzień 2015

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany