Święty Mikołaj – filantrop z Południa

Święty Mikołaj – filantrop z Południa

Kim jest ten wesoły staruszek z pękatym brzuchem i siwa brodą, odziany w czerwony kubrak? Ponoć mieszka w Laponii, gdzie razem z gromadą elfów przez cały rok szykuje prezenty dla grzecznych dzieci. 24 grudnia wyrusza w swą wielką podróż saniami ciągniętymi przez wierne renifery. Mówi się, że wchodzi do domu przez komin i szybciutko układa prezenty pod choinką. Nie pogardzi zostawionymi dla niego ciasteczkami i szklanką mleka. Do stereotypowego wizerunku świętych raczej nie pasuje. Skąd wziął się święty Mikołaj?

Tak popularny obecnie wizerunek św. Mikołaja sprezentował popkulturze koncern Coca-Cola, a dokładniej reklama stworzona w 1930 roku przez amerykańskiego artystę Freda Mizena. Rok później wizerunek jowialnego staruszka udoskonalił inny artysta, Haddon Sundblom. Od tamtej pory czerwony strój, biała broda i czapka z pomponem wrosły w atmosferę świąt i… praktycznie wyparły z naszej pamięci to, kim był prawdziwy święty Mikołaj. Biskup Miry żyjący na przełomie III i IV wieku. Człowiek, który podobno rozdał cały swój majątek biednym. Najczęściej przedstawiany na obrazach jako starszy, brodaty mężczyzna w infule i z pastorałem. W rękach trzyma worek prezentów. W rocznicę swojej śmierci, 6 grudnia, grzecznym maluchom przynosi podarki, a hultajom zostawia ostrzeżenie w postaci rózgi.

Tajemniczy darczyńca
Mówi się, że biskup Mikołaj uczestniczył w soborze nicejskim w 325 roku, jednak historycy nie są w stanie potwierdzić jego istnienia żadnymi źródłami czy zapisami z III, IV czy V wieku. Nic, co powstało przed VI wiekiem nie odnotowuje istnienia świętego. Nie jest wymieniony nawet w aktach wspomnianego soboru nicejskiego, nie mówi też o nim Atanazy z Aleksandrii, który był autorem wielu pism wysłanych do ponad stu uczestników soboru. Pierwsze wzmianki o świętym pojawiają się dopiero w VI wieku.
Jak to się stało, że biskup Miry stał się prototypem postaci, która obdarowuje innych? Legenda głosi, że pewien ubogi mieszkaniec Miry sprzedał swoje trzy córki do domu publicznego. Kiedy biskup się o tym dowiedział, postanowił wspomóc ich finansowo – ofiarować dziewczętom posag, by uchronić je przed strasznym losem. Nocą podrzucił przez komin ich domu woreczki z pieniędzmi. Sakiewki wpadły do butów i pończoch, które stały przy kominku. Stąd wziął się zwyczaj konkurencyjny dla umieszczania prezentów pod choinką – chowanie ich w specjalnie przygotowanych na kominku bucikach, skarpetach czy pończochach.
Według podań biskup Mikołaj całkowicie rozdał swój majątek potrzebującym. Nagradzał podarunkami zwłaszcza grzeczne dzieci. Sam żył w ubóstwie. Mimo skrajnej biedy udało mu się dożyć sędziwej starości. Po śmierci jego ciało zaczęło wydzielać mirrę, wonną żywicę, co świadczy o tym, że zmarły uczestniczy już w Boskiej chwale. Relikwie biskupa zostały w 1087 roku przewiezione do miasta Bari na południu Włoch, gdzie znajdują się do dziś. Warto wspomnieć, że św. Mikołaj z Miry jest również świętym prawosławnym. Na jego wizerunek natkniemy się w wielu cerkwiach. Kult świętego Mikołaja jest istotny zwłaszcza na terenie Azji Mniejszej, gdyż tam właśnie w czasach niepodzielonego jeszcze Kościoła działał.

Przeprowadzka na biegun
Mira, obecnie Demre, to starożytne miasto we wschodniej Licji, leży w południowo-zachodniej części współczesnej Anatolii (Turcja) – dlatego początkowo wierzono, że św. Mikołaj przybywa z Południa. W Holandii nadal prezenty przynosi Sinterklaas, który przypływa z południowych krajów statkiem. Wór z prezentami dźwiga jego pomocnik, Zwarte Piet, czyli Czarny Piotruś – mały, ciemnoskóry chłopiec. Z czasem jednak grudniowa aura „przeprowadziła” św. Mikołaja w bardziej zaśnieżone regiony. W 1823 roku Clement Clarke Moore napisał słynny wiersz zatytułowany „Noc wigilijna” (nazywany także „Działo się to w Wigilię”). Ukazał w nim św. Mikołaja, który na saniach zaprzężonych w renifery przybywa wprost z mroźnego bieguna północnego, wskakuje do domu przez komin, potajemnie chowa w dziecięcych bucikach prezenty i rusza w dalszą drogę. Od momentu powstania tego wiersza wizerunek św. Mikołaja uległ znacznej przemianie i w zbliżonej formie funkcjonuje do dziś.

Kto komu daje prezenty?
Nie wszędzie święty Mikołaj jest odpowiedzialny za nagrodzenie upominkami grzecznych dzieci. W tradycji bizantyjskiej dzieci obdarowywane są 1 stycznia przez św. Bazylego. W Hiszpanii najmłodsi czekają na podarki od Trzech Króli, 6 stycznia. W Rosji prezenty rozdaje dzieciom Dziadek Mróz, któremu towarzyszy Śnieżynka. Francuzi czekają na prezenty od świątecznego dziadka, Père Noël, norweskie domy odwiedza Julemand, a włoskie – Babbo Natale.
Na Kujawach, na Kaszubach, na Pałukach, na Pomorzu Zachodnimi w Wielkopolsce prezenty w grudniu wręczane są aż dwukrotnie – św. Mikołaj przynosi je 6 grudnia, a Gwiazdor przybywa w święta. Podobnie jest też w Małopolsce, gdzie 6 grudnia można spodziewać się upominków od św. Mikołaja, a pod choinką – od Aniołka. Na Górnym Śląsku i w Czechach 6 grudnia przychodzi św. Mikołaj, a prezenty zostawia pod choinką Dzieciątko. Dolny Śląsk i Opolszczyzna dostają w święta podarunki od Gwiazdki.

Źródło: Czerwony Portfelik Senior, wydanie: Łódź grudzień 2014 – styczeń 2015

Słowa kluczowe

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany