Testament – na wszelki wypadek

Testament – na wszelki wypadek

Razem z Fundacją Otwarte Forum, prowadzącą ogólnopolską akcję społeczną Napisz testament, zapraszamy na cykl porad. W pierwszym odcinku informujemy, co może się stać z naszym majątkiem, gdy jesteśmy samotni i nikt z krewnych po nas nie dziedziczy.

Temat testamentów jak bumerang powraca na strony ogólnopolskich, lokalnych i branżowych gazet, omawiany jest ponadto w trakcie wykładów na uniwersytetach trzeciego wieku i w klubach seniora. Postanowiliśmy we współpracy z Fundacją Otwarte Forum przyjrzeć się uważniej tematowi.

Zarabiamy pieniądze i je wydajemy, kupując mieszkanie, działkę czy samochód, opłacając naukę naszych dzieci i wnuków, niekiedy oszczędzamy i inwestujemy, a dodatkowo, jeśli mamy z czego, zbieramy pieniądze na wymarzone wakacje lub inne przyjemności. Przychodzi jednak taki moment, gdy wielu z nas zastanawia się: co stanie się z tym, co posiadam, gdy kiedyś mnie zabraknie? Wiele osób odpowie zapewne: to wszystko dostaną moje dzieci i wnuki, nie zawracam sobie zatem głowy tym tematem. Wśród nas są jednak osoby samotne, nieposiadające żadnej rodziny ani krewnych. Co dzieje się z tym wszystkim, na co przez całe życie ciężko pracowali? Co się stanie z ich mieszkaniem, meblami, obrazami, książkami, dokumentami oraz innymi przedmiotami, które po śmierci właściciela stają się elementami masy spadkowej, wchodzącymi w skład spadku?

Gdy nikt po nas nie dziedziczy

Zgodnie z przepisami art. 935 Kodeksu cywilnego, przy braku małżonka spadkodawcy, jego krewnych i dzieci małżonka spadkodawcy, powołanych do dziedziczenia z ustawy, spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy jako spadkobiercy ustawowemu. A jeśli miejsca zamieszkania nie da się ustalić, wówczas spadek przypada Skarbowi Państwa. Co to oznacza w praktyce? W Kaliszu umiera pani Janina, która nie pozostawiła po sobie żadnych spadkobierców. Po jej śmierci sąd wydaje prawomocne postanowienie, w którym stwierdza, że spadek nabywa gmina Kalisz. Następnie komornik sądowy sporządza spis inwentarza majątku pozostałego po pani Janinie. W takim dokumencie określa się tzw. stan czynny i bierny spadku, czyli aktywa i pasywa, które pozostawiła po sobie zmarła, jak również podaje się wartość czystej masy spadkowej (czyli np. aktywami są meble, obrazy, książki, oszczędności, a pasywami pożyczki, kredyty oraz inne zobowiązania finansowe). Dopiero po takich działaniach gmina Kalisz spienięży pozyskany majątek spadkowy, a następnie spłaci długi po pani Janinie. To, co zostanie, trafia na konto gminy. Nierzadko jednak zdarza się, że długi, które musi spłacić gmina, są równe albo przewyższają wartość całego spadku. Co więcej, po stronie gminy leży ponadto pokrycie kosztów postępowania spadkowego (stwierdzenie nabycia spadku przez sąd, spis inwentarza, obsługa postępowania itd.) Wszystkie te wydatki często uszczuplają majątek do zera, a samej gminie nic już nie zostaje.

Co gmina robi z majątkiem?

Zazwyczaj nasze pieniądze wpływają na konto ogólne gminy i wykorzystywane są zgodnie z potrzebami. Część środków idzie na remonty dróg, inne na ogrzewanie szkół, jeszcze inne na pomoc społeczną lub gospodarkę komunalną (czyli np. wywóz śmieci). Nabyte w drodze dziedziczenia nieruchomości są natomiast wystawiane na sprzedaż albo trafiają do Zarządu Budynków i Lokali Komunalnych i przydzielane są potrzebującym.
Z jednej strony wydaje się, że powiększanie budżetu gminy nikomu jeszcze nie zaszkodziło. Szczególnie, jeśli władze danej jednostki samorządu terytorialnego dobrze zarządzają finansami i wydatkują pieniądze zgodnie z realnymi, najpilniejszymi potrzebami. Gorzej, jeśli włodarze miasta nie potrafią rozporządzać zasobami finansowymi gminy i podejmowane przez nich decyzje nie zawsze można nazwać rozsądnymi. Inną sprawą jest to, że osoba samotna, której majątek przejmuje gmina, nie ma żadnego wpływu na to, co stanie się z jej własnością, gdy kiedyś odejdzie.

A może lepiej…

Odpowiecie zapewne, że po śmierci będzie nam i tak wszystko jedno. Czy rzeczywiście, nie ma dla Was znaczenia, co stanie się ze wszystkim, na co przez całe życie ciężko pracowaliście? Czy przedmioty, którymi otaczaliście się, zostaną spieniężone i wydane na cele zgodne z Waszymi wartościami, światopoglądem i podejściem do życia? Rozejrzycie się wokół siebie i zastanówcie, czy nie ma obok Was kogoś, komu moglibyście przekazać w testamencie to, co posiadacie. Być może bliski przyjaciel, sąsiadka albo inna osoba darząca Was życzliwością i szacunkiem. A może lokalny szpital, placówka opiekuńcza, dom samotnej matki, schronisko dla zwierząt, muzeum albo fundacja czy stowarzyszenie wspierające potrzebujących lepiej spożytkowałyby środki odziedziczone po Was w testamencie? Coraz popularniejsze staje się także ustanowienie fundacji przez osobę sporządzającą testament – fundację w swoim spadku powołała np. Wisława Szymborska. Decyzji nie musicie podejmować dziś. Dobrze jednak jest wiedzieć.


Czy wiesz, że… najstarszy znany testament został odnaleziony w jednej z egipskich piramid. Jego autorem był Uah, nadzorca magazynu faraona. Szacuje się, że spisany na papirusie dokument może mieć nawet 4,5 tys. lat!


Kampania Napisz testament

W ramach kampanii prowadzone są m.in. warsztaty inspirujące do porządkowania swoich spraw za życia i podejmowania świadomych decyzji, np. przekazania nawet niewielkiej części majątku fundacjom, które pomagają innym. Działa również telefon wsparcia – dzwoniąc pod numer 500 857 074 można zadać prawnikowi pytanie dotyczące prawa spadkowego. Infolinia czynna jest we wtorki w godz. 16.00-17.00 oraz w czwartki w godz. 11.00-12.00. Opłata za połączenie jest zgodna z cennikiem Twojego operatora.

Więcej informacji www.napisztestament.org.pl

 

Artykuł ukazał się w papierowym wydaniu Gazety Senior 2/2018. Zapraszamy do kolejnego numeru, w którym przeczytacie dlaczego obawiamy się testamentów.

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (2)
  • Ireneusz Sporys 4 miesiące

    Proszę o informację kolporter poszukuje seniorów do współpracy

  • Disqus ( )