Uchodźcy – ludzie odmienni kulturowo. Mocny temat, który dzieli

Uchodźcy – ludzie odmienni kulturowo. Mocny temat, który dzieli

Kim są uchodźcy, czego potrzebują, czego chcą od nas i czy rzeczywiście powinniśmy ich przyjąć? To temat, który w ostatnim czasie mocno dzieli i polityków, i opinię publiczną. Ustalamy więc fakty, wyjaśniamy nieścisłości i związek imigrantów z polskimi seniorami. Na początek – zdania naszych polityków na temat przyjęcia do Polski imigrantów. 

„Polska przyjmie tylko uchodźców, a nie emigrantów ekonomicznych, i już dziś mogę powiedzieć – nie będzie ich zbyt wielu. Z całą pewnością mniej, niż w latach 90-tych, gdy Polska przyjęła ponad 80 tys. uchodźców z Czeczenii. Dziś już nawet o tym nie pamiętamy. (…) Chcę państwa zapewnić, że w negocjacjach, które teraz toczymy, stawiamy konkretne warunki: rozdzielenie uchodźców od emigrantów ekonomicznych, uszczelnienie zewnętrznych granic UE oraz pełna kontrola naszych służb nad osobami, które przyjmiemy.”
Ewa Kopacz, tvn24.pl

„Proces napływu imigrantów będzie prawdopodobnie nadal trwał. (…) Są państwa, które na własną rękę próbują sobie radzić. Jeśli dziś Unia Europejska apeluje o solidarność, to powinna zaproponować państwom skuteczne rozwiązanie problemu, a nie przerzucać na nie odpowiedzialność. Nie jesteśmy tak bogaci jak kraje tzw. „starej unii”. W związku z tym, skoro jest problem uchodźców, to muszą być brane pod uwagę możliwości poszczególnych państw członkowskich. Trzeba, aby polska władza stawiała tę kwestię jasno.”
Beata Szydło, gosc.pl

„Najpierw zwiększa się liczba uchodźców, później oni narzucają swoją wrażliwość. Jeśli ktoś nie wierzy, to niech spojrzy na Szwecję, gdzie są 52 strefy szariatu, boją się wywieszać flagę, bo jest krzyż – mówił. – Czy chcecie, żeby tak było u nas? Żebyśmy przestawali być gospodarzami we własnym kraju? Ja tego nie chcę i nie chce tego Prawo i Sprawiedliwość.”
Jarosław Kaczyński, natemat.pl

„Mamy w Polsce małe mieszkania, niskie pensje i skromne emerytury. Oglądając w telewizji uchodźców, zauważyłem, że oni wyglądają lepiej niż my. Są dobrze odżywieni, dobrze ubrani, a może nawet są bogatsi niż my. (…) Rozumiem ich. My, Polacy, również byliśmy imigrantami i uchodźcami za komunizmu. Ale gdziekolwiek poszliśmy, respektowaliśmy lokalną kulturę i prawa. Ci imigranci są inni. Nawet drugie czy trzecie pokolenie (…) wciąż zwracały się przeciw krajom gospodarzy.”
Lech Wałęsa, jpost.com

„Jesteśmy wezwani, by rozpoznać twarz Chrystusa w uchodźcach, bo byłem przybyszem, mówił, a przyjęliście mnie. (..) Jeśli odpowiedź sprowadzimy tylko do alternatywy przyjąć czy nie przyjąć uchodźców, popełnimy wielki błąd. Ważne jest bowiem, aby postawić sobie najpierw pytanie, co to znaczy przyjąć i do jakich konkretnych działań nas to zobowiązuje, a więc w jaki sposób włączyć tych ludzi w nasze społeczeństwo. Pomoc powinna być organizowana wobec wszystkich uchodźców bez względu na religię i wyznanie”
Prymas Wojciech Polak, natemat.pl

Związek między uchodźcami a ludźmi starszymi
Podobnie jak Niemcy, Polska od wielu lat boryka się z problemem starzejącego się społeczeństwa. Wraz z polepszeniem warunków życia i jakości służby zdrowia od upadku komunizmu zmniejszyło się wsparcie dla wielodzietnych rodzin. Z tego powodu młodzi przedkładają karierę nad zakładanie rodziny i często decydują się na ten krok po osiągnięciu stabilności finansowej, tj. po skończeniu 30 lat. W ten sposób liczba urodzonych dzieci stopniowo, ale stale, maleje, podczas gdy ludzie starsi stają się coraz liczniejszą grupą społeczną. Popularność tzw. umów śmieciowych, połączona ze zmniejszającą się liczbą ludzi chętnych do pracy sprawia z kolei, że państwo nie ma od kogo odłożyć podatków na emerytury dla mężczyzn po 67. i kobiet po 65. roku życia.

Nowy start, ale gdzie?
O ile na problem umów o dzieło czy na zlecenie nie ma obecnie natychmiastowego lekarstwa, to przyjazd uchodźców może zagwarantować Polsce obecność siły roboczej o niewygórowanych żądaniach, gotowej wykonywać pracę fizyczną za najniższą krajową.
Wojna domowa w Syrii trwa już od czterech lat i do tej pory nie widać końca. Pomiędzy siłami zbrojnymi dyktatorskiego prezydenta Baszszara al-Asada, a wewnętrznie rozdartą opozycją złożoną z Syryjskiej Koalicji Narodowej, ugrupowaniu zrzeszającym syryjską opozycję krajową i emigracyjną; Państwa Islamskiego, organizacji terrorystycznej okupującej część terytorium Syrii i Iraku i odpowiedzialnej za większość zamachów na całym globie; oraz Powszechnych Jednostek Obrony narodu kurdyjskiego, możliwość przywrócenia pokoju w tym regionie jest nadal znikoma. Obywatele Syrii, niezależnie od prezentowanych poglądów czy piastowanych stanowisk, przebywają w stanie ciągłego zagrożenia i są zmuszeni do emigracji. Europa stała się głównym celem imigracji ze względu na szczodry system socjalny umożliwiający poszukiwaczom azylu, którzy nierzadko zmuszeni byli pozostawić swój dobytek za sobą, nowy start. Jednak nie wszystkim krajom Europy jest to na rękę, z przyczyn natury zarówno ekonomicznej, jak i społecznej.

Dwa tysiące imigrantów w Polsce
Polskie społeczeństwo w większości opowiada się przeciw przyjęciu imigrantów, jednak, wbrew temu, co mogą mówić partie systemowe w celu zjednania sobie społeczeństwa na krótko przed wyborami do parlamentu, decyzja już została podjęta. Polska już zgodziła się przyjąć 1000 uchodźców w ramach relokacji z Grecji i Włoszech, a następne 1000 w ramach przesiedleń z obozów spoza UE. Pierwsze 160 osób dotarło do Warszawy już w sierpniu, chociaż były to wyłącznie chrześcijańskie rodziny. Jednak poza dwoma tysiącami ludzi polski rząd zdecydował się przyjąć dodatkowe 4000 uchodźców w latach 2016-2017.

Zaakceptować odmienność kulturową
Warto zauważyć, że ci „obcy nawiedzający Europę” są w zdecydowanej większości obywatelami państwa, które stało się zbyt niebezpieczne, aby móc w nim mieszkać bez obawy o własne życie. Jest więc zrozumiałe, że finansowe wsparcie nie jest jedynym, a nawet nie najważniejszym, czego ci ludzie potrzebują. Najbardziej liczy się akceptacja ze strony społeczeństwa. Aby Polacy i Syryjczycy mogli się porozumieć, obie strony muszą zaakceptować odmienność kulturową swoich sąsiadów, jednocześnie znajdując najoczywistsze podobieństwa w swojej kulturze, jakimi jest troska o bliźnich, niezachwiana świadomość narodowa oraz wspólnota ludzi wygnanych. Wydarzenia w Syrii są wszak odzwierciedleniem sytuacji Polski podczas zaborów i rządów komunistycznych.

Jakub Majkowski

Źródło: „Gazeta Senior”, Kraj, październik-listopad-grudzień 2015

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )