Uczucia zamknięte w poezji

Uczucia zamknięte w poezji

9 października we Wrocławskim Centrum Seniora odbył się finał piątej już edycji konkursu literackiego. W tym roku do organizacji gali finałowej zaangażowała się także grupa artystyczna seniorek „Panie Niespodzianki”, a tematyką konkursu jego pomysłodawcy uczynili parki i ogrody.
.

Pełne wzruszeń spotkanie poetyckie, okraszone nagrodzeniem laureatów, odczytem wierszy wszystkich uczestników (czasem w zastępstwie za artystów, którzy nie mogli przybyć), najlepiej oddają słowa organizatorki i prowadzącej w jednej osobie, pani Ewy Rapacz: – To już piąty z kolei konkurs literacki organizowany w ramach Dni Seniora. Jego celem jest udowodnienie, że uczucia zamknięte w poezji są sposobem na życie, a wiersze, które do niedawna miały miejsce w przysłowiowej szufladzie, ujrzały światło dzienne dając radość twórcy i odbiorcom.

W bieżącym roku w organizację konkursu zaangażowana była jak zwykle grupa o-CAL-eni, ale też grupa „Pań Niespodzianek”, które stworzyły nastrój „Kawiarenki Literackiej” w leśnym klimacie. W jury zasiedli: pani Małgorzata Wasiłek, mgr filologii polskiej, przewodnicząca komisji oraz przedstawicielki Uniwersytetu Trzeciego Wieku w UWr. – panie Irena Kawczyńska i Maria Zatorska, a także pani Małgorzata Jamróz z Wrocławskiego Centrum Seniora. Najważniejszymi osobami byli jednak twórcy i to ich dziełom poświęcone zostało spotkanie.

Nagrodzeni zostali:
I miejsce: Danuta Tomczak za wiersz „Rok w Parku Szczytnickim” – za bogactwo słownictwa, ciekawe metafory i personifikacje. Utwór „widzi się” i „słyszy”;
II miejsce: Krystyna Fatorri za utwór bez tytułu – za ciekawą koncepcję i skojarzenia jesiennego parku z jesienią życia, poetycką retrospekcję, obrazy zabaw, spojrzenie oczami dziecka i osoby dojrzałej, proste skojarzenia ubrane w poetycką ramę;
III miejsce: Izabela Król za wiersz „Park Brochowski” – za wiedzę historyczną i topograficzną oraz ujęcie tej wiedzy w przystępny wierszowany sposób.
Wyróżnienia otrzymali: Tadeusz Gałgan i Marek Narożny oraz Barbara Kamińska, Teresa Wojnarowicz i Anna Sieniawska.

Wiersze piszę od kilkunastu lat, a od kiedy przeszłam na emeryturę, mam więcej czasu i więcej refleksji. Tak się mówi, że charakter wyrabia się wśród ludzi, a talent w samotności. Najczęściej piszę do szuflady, chociaż coraz więcej osób mówi mi, że powinnam wyjść z tym do ludzi. Bardzo cieszę się z tej nagrody, z tego, że moje wiersze mogą czyjeś oko ucieszyć, pocieszyć – mówi pani Danuta Tomczak, zwyciężczyni konkursu.

Przyłączamy się do gratulacji i publikujemy zwycięski wiersz Pani Danuty Tomczyk. Miłej lektury.

Rok w parku SZCZYTNICKIM, Danuta Tomczak

Promienie słońca jeszcze nieśmiałe
muskają lekko pąki nabrzmiałe.
Bladozielone krzewów wachlarze
malują w parku jasne pejzaże.
Tam gdzie starodrzew ciemnozielony
amarantowe rododendrony.
W soczystej trawie pachnącej wiosną
słoneczka mleczy złocąc się rosną.

I już wiosna umyka
lekkim krokiem za morze,
lato płótno rozwija w lazurowym kolorze,
na nim zieleń, błękity, czerwień, fiolet i róże
a w konarach drzew starych zieleń pnie się ku górze.
W parku szemrze fontanna,
zrasza kroplami wody,
orzeźwiając dokoła szukających ochłody.
W cieniu starej pergoli
bluszcz warkocze rozplata,
wiatr oddycha powoli
w blasku słońca i lata.

Już chłodniejsze wieczory,
lato szybko umyka,
jesień stąpa powoli
sypiąc liście z koszyka.
Drzewa płoną purpurą, pomarańczem, czerwienią,
przeplatane dostojną ciemnych igieł zielenią.
Promyk słońca zagubiony
z miedzią drzew się splata,
wiatr w koronki wplótł pajęcze
nić babiego lata.
Liście tańczą wirując
gdy wiatr chłodem powieje
złotożółtym dywanem zasypane aleje.
Mgieł wilgotnych welony
zasłonami się ścielą
otulając park cały
zimnych ramion swych bielą.
Szare niebo nad ziemią
łez strumyki wylewa
roniąc deszczu krople na trawy i drzewa.

Coraz mocniej się zatapia
w ziemi mrozu ostrze,
jesień miejsce już oddaje
swojej białej siostrze.
Wody tafla w białym parku
szklanym lodem ścięta,
sen zimowy, sen bajkowy
śni cicho zaklęta,
drzewa w szaty się ubrały,
w śnieżne gronostaje,
na wierzchołkach srebrnych świerków
czapy puchu białe.
Zimny sierp księżyca nocą
nad zimowym światem
łowi drzewa obsypane
srebrzystym brokatem.
Pod pierzyną z płatków śniegu
trawy zbrązowiałe
wzdłuż alejek stoją strojne krzewy śnieżnobiałe.
A wysoko w starej dziupli,
gdzie krąg sosen rośnie,
ciepły kłębek z rudą kitą śni marząc o wiośnie.

Źródło: „Gazeta Senior” Wrocław listopad-grudzień 2015

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany