W grupie raźniej i weselej

Klub Żółty Parasol towarzyszy seniorom już od 2011 r. i wciąż wychodzi z nowymi propozycjami. Pretekstów do dzisiejszej rozmowy z Joanną Warecką, prezeską zarządu stowarzyszenia z żółtą parasolką na sztandarach, znaleźliśmy co najmniej kilka. Od nowej, pięknej siedziby klubu dla seniorów po projekt Erasmus+. Choć większości kojarzy się z wymianą studencką, to warto wiedzieć, że Erasmus z plusem wziął pod swoje skrzydła także seniorów i nie postawił przed nimi żadnych limitów wiekowych.

Joanna Warecka

Linda Matus: Seniorzy kontra kultura. Jak to wygląda z pozycji stowarzyszenia? 

Joanna Warecka: Już od dawna obserwujemy, że seniorzy przychodzą do Żółtego Parasola, aby za naszym pośrednictwem uczestniczyć w kulturze. Oprócz udziału w zajęciach różnego typu, od zumby po obsługę komputera, chętnie uczestniczą w wydarzeniach kulturalnych. Tylko bardzo potrzebny jest ktoś, kto im w tym pomoże. Dlaczego? Bo kulturalny świat poszedł mocno w kierunku Internetu i wiele rzeczy można dziś zrobić już wyłącznie za pośrednictwem sieci, np. najprościej i najtaniej znaleźć ciekawe oferty. Seniorów brakuje także na portalach społecznościowych, gdzie takie informacje pojawiają się dość często.

W roku europejskiej stolicy kultury szczególnie poczuliśmy, że seniorzy stracą, jeżeli nie zaczną żywiej uczestniczyć w tych wydarzeniach i postanowiliśmy coś zrobić z tym problemem.

L.M.: W jaki sposób Żółty Parasol chce ułatwić seniorom dostęp do wydarzeń kulturalnych?
J.W.: Udało nam się otrzymać wsparcie od gminy na poprowadzenie centrum informacji kulturalnej dla seniora. Niestety tylko na trzy miesiące, ale zawsze coś. Centrum funkcjonuje na rogu ul. Wyszyńskiego i Prusa, gdzie wcześniej mieściła się biblioteka miejska. W praktyce polega to na tym, że za pośrednictwem naszej organizacji seniorzy mogą kupować bilety na różne wyjścia kulturalne. Z racji tego, że jesteśmy organizacją skupiającą wielu seniorów, otrzymujemy korzystniejsze oferty niż klient indywidualny zainteresowany danym wydarzeniem. Współpracują z nami instytucje kultury, od Narodowego Forum Muzyki, przez wrocławskie teatry, po operę.

L.M.: Skąd wiecie, że dane wydarzenie zainteresuje seniorów?
J.W.: Dobrze ich znamy i lubimy, pytamy, czego oczekują i co im się podoba najbardziej. Sami będąc częstymi bywalcami różnych kulturalnych imprez, staliśmy się  pewnego rodzaju filtrem. Weryfikujemy oferty, bo zdarza się, że dana instytucja chce sprzedać bilety na wydarzenie, które nie cieszy się szczególnym zainteresowaniem z… uzasadnionych powodów. Staramy się tego dowiedzieć, zanim zarekomendujemy takie wyjście. Rozwiązujemy także inny ważny problem. Senior zajęty wnukami, walką o miejsce na rehabilitację, opieką nad bliskimi itd. nie ma czasu na podróże od teatru do teatru, a w Internecie nie jest mu łatwo dotrzeć do tych informacji. Dlatego dbamy o to, aby programy poszczególnych instytucji były dostępne u nas na miejscu, w Żółtym Parasolu.

L.M.: Opowiedzmy, jak to wygląda od strony praktycznej
J.W.: Są dwie drogi. Można zapisać się do klubu seniora Żółty Parasol i wówczas po wniesieniu opłaty członkowskiej w wysokości 20 zł miesięcznie korzystać ze wszystkich dostępnych u nas zajęć. Wtedy siłą rzeczy dowiaduje się o bieżących wydarzeniach z pierwszej ręki.  Jeżeli natomiast ktoś chce korzystać wyłącznie z oferty kulturalnej, to nie ponosi żadnej opłaty. Wystarczy podać numer telefonu komórkowego, na który wysyłamy zawiadomienie o organizowanym wyjściu, cenie biletu itd. Wtedy zainteresowane osoby wysyłają zwrotny SMS z ilością rezerwowanych miejsc, a my zawiadamiamy, kiedy należy zapłacić za bilet i go odebrać. Nie ma żadnych ograniczeń np. rejonizacji, jesteśmy otwarci na seniorów od Kiełczowa po Leśnicę i jeszcze dalej. Bywa tak, że biletów jest mało a chętnych dużo, w takiej sytuacji klubowicze mają pierwszeństwo, ale to rzadkie przypadki. Słowem – jeśli ktoś naprawdę chce, to my robimy wszystko, żeby się dało.

L.M.: Co seniorzy cenią sobie najbardziej?
J.W.: Sam fakt, że pójdą z kimś już staje się pretekstem do wyjścia z domu. A to ktoś kogoś odprowadzi na przystanek, a to skrzykniemy się i pojedziemy jednym samochodem. Jest raźniej. Kulturze sprzyja pora jesienno-zimowa, kiedy smutno samemu siedzieć w domu, a tu szybko robi się ciemno, ślisko i zimno w dodatku. Znajome twarze, do których można się zwrócić o pomoc nawet w drobnej sprawie, zachęcają. Dbamy o siebie nawzajem podczas takich wypadów. Czasem idziemy w grupie międzypokoleniowej, bo dzieci lub wnuki są zachwycone, że za naszym pośrednictwem mogą kupić taniej bilety. W ilości siła.

L.M.: Biblioteka sąsiedzka – co to takiego?
J.W.: Wśród klubowiczów Żółtego Parasola znalazło się kilka emerytowanych bibliotekarek i trochę za ich namową powstała biblioteka sąsiedzka, której księgozbiór w tej chwili liczy około 1300 pozycji. Są to lektury bardzo starannie wyselekcjonowane, o co dba cały zespół. Przyjmujemy najczęściej książki wydane po 2000 r., nie zbieramy „makulatury”. Przy okazji powołano także czytelnię czasopism. Dzięki współpracy z Dolnośląską Biblioteką Publiczną dostępne są u nas również audiobooki, a seniorzy zostali przeszkoleni, jak z nich korzystać, bo niektórym sprawiało to trochę problemów.

L.M.: Ale wróćmy do tematu naszego spotkania, czyli programu Erasmus + i projektu Wirtualna Kultura 60+
J.W.: Projekt jest międzynarodowy i służy wymianie doświadczeń, umiejętności i dobrych praktyk z organizacjami z innych krajów, które podobnie jak my pracują na rzecz seniorów. Uczymy się od siebie nawzajem i dzięki temu możemy poprawić ofertę kursów komputerowych dla seniorów, które wciąż cieszą się ogromną popularnością. Przy okazji projektu prowadzimy kurs  poświęcony  korzystaniu z  kultury za pomocą sieci. Pokazujemy m.in. jak dotrzeć do informacji, zarezerwować bilety, łatwo dojechać na miejsce, zwiedzić wirtualne muzeum itp.
Nasze kursy komputerowe w Żółtym Parasolu od lat prowadzą seniorzy, którzy doskonale rozumieją potrzeby osób starszych w tym zakresie. Pomyśleliśmy, żeby wykorzystać ich wiedzę i stworzyć tandem edukacyjny, w którym  nauczyciel senior prowadzi zajęcia wspólnie z młodym edukatorem. Dwie strony mogą wiele się od siebie nauczyć. Młodzi są zorientowani w najnowszych rozwiązaniach, a starsi mają wiedzę i umiejętności, jak rozmawiać z seniorami o nowych technologiach.
Motywem przewodnim programu jest kultura 60+. Chcemy  seniorom pokazać ważne z ich punktu widzenia możliwości, które dziś są na wyciągnięcie ręki.W razie czego, jak zaniemożesz, z jakiegoś powodu nie będziesz mógł wyjść z domu, to masz do dyspozycji rozwiązania online, dzięki którym posłuchasz świetnego koncertu lub audiobooka, albo zwiedzisz muzeum sztuki nowoczesnej w Nowym Jorku. Wszystko legalnie i najczęściej za darmo. Oczywiście wrażenia nie są takie same jak na żywo, ale być może to jedyna możliwość, aby pewne rzeczy zobaczyć. Warto dodać, że w trakcie niektórych zajęć łączymy się online z uczestnikami kursu we Włoszech, Francji czy Czechach, co staje się okazją do nawiązania ciekawych kontaktów. Pierwszy cykl kursów kończy się wiosną, ale w czerwcu otworzymy rekrutację dla szerszej publiczności. Dowiadywać się można już w lutym, dzwoniąc pod numer telefonu 505 86 96 97 w godzinach od 10 do 14. Prosimy pamiętać, że taki kurs jest skierowany do seniorów, którzy opanowali podstawy obsługi komputera. Ale kursy dla początkujących też mamy w Żółtym Parasolu, przy okazji zapraszamy na spotkanie organizacyjne 25 stycznia o godz. 12:00 do naszej siedziby przy ul. Wyszyńskiego 75a (róg ul. Prusa).

Galeria zdjęć z Archiwum  Stowarzyszenia Żółty Parasol

Żółty Parasol Stowarzyszenie (3)Żółty Parasol Stowarzyszenie (8)Żółty Parasol Stowarzyszenie (5)Żółty Parasol Stowarzyszenie (2)Żółty Parasol Stowarzyszenie (4)

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany