Wystawa malarstwa w Ossolineum

Do Wrocławia, do Ossolineum zawitała wystawa obrazów z dawnej kolekcji wystawianej w Muzeum książąt Lubomirskich.
W czasie wojny zbiory Zakładu Narodowego imienia Ossolińskich zostały rozproszone. Po wojnie niewielka część znalazła się we Wrocławiu, ale zdecydowana większość pozostała we Lwowie.

200 lat Ossolineum

Z okazji 200-lecia Ossolineum została zorganizowana we Lwowie wystawa z obrazów na co dzień przechowywanych w magazynach. Cieszyła się sporym zainteresowaniem. Odwiedziło ją około 10 tysięcy zwiedzających. Teraz ta wystawa składająca się z dwóch części jest wystawiana we Wrocławiu. W części pierwszej możemy oglądać portrety zasłużonych Polsce i ogromny obraz Modlitwa w stepie Józefa Brandta. W pięknej sali Pod Kopułą na pierwszym piętrze malarstwo rodzajowe, kwiaty, kościół w Żółkwi.

J.M.Ossoliński

Historia
Z okazji jubileuszu warto przypomnieć kilka faktów z historii fundacji. W czasie zaborów hrabia Józef Maksymilian Ossoliński wyjednał u cesarza Franciszka I zgodę na założenie rodzinnej fundacji gromadzącej i udostępniającej dokumenty książki druki do powszechnego użytku. W tym celu wyremontował podupadły klasztor we Lwowie na siedzibę. Częścią Ossolineum zostało Muzeum książąt Lubomirskich, którzy wnieśli do zbioru obrazy, militaria. Dramat zaczął się w czasie drugiej wojny podczas okupacji Lwowa. Najpierw zbiory podzielili Rosjanie i Ukraińcy, a później Niemcy wywieźli część zbiorów i zdeponowali koło Złotoryi. Po wojnie część wywieziona przez Niemców trafiła do zrujnowanego Wrocławia. Tak jak na terenie Śląska aktywiści zacierali niemiecką przeszłość, tak samo działo się ze zbiorami we Lwowie. Niszczono oznaki polskości, pozostawiano w książki, stare druki w zawilgoconych pomieszczeniach. Dopiero po 1995 roku udało się rozpocząć rozmowy w celu archiwizowania kolekcji. Trwają prace nad cyfryzacją całego zbioru w magazynie we Lwowie. Zdarza się, że na Ukrainie, z powodu wojny brakuje gazu do ogrzewania pomieszczeń muzeum. Muzealnicy z Wrocławia obserwują to z trwogą.
W czasie oglądania wystawy nasuwają się refleksje. Nie każdy hrabia i książę był utracjuszem. We Wrocławiu uhonorowano nazwami ulic Szewców, Nożowników, Wędkarzy, a takie wybitna postać jak Józef Maksymilian Ossoliński ma wraz z rodziną zaledwie zaułek.

Informacje
Wystawa czynna:
22/02 – 1/07/2018
Aula im. M. Gębarowicza i Sale pod Kopułą
wtorek – sobota 10:00–18:00
niedziela 10:00–16:00
wstęp wolny
Wystawie towarzyszy katalog oraz bogaty program edukacyjny. Lekcje będą prowadzone od 1 marca do 30 czerwca dla dzieci i młodzieży. Będą gry, zabawy, warsztaty plastyczne i fotograficzne.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus (0 )