„Zosiaki” na pogodę i niepogodę

„Zosiaki” na pogodę i niepogodę

Pozwólcie Państwo, że przedstawię Wam zwyczajną kobietę, matkę trójki dzieci. Jej wiersze znalazłam na portalu kobieta.pl/wiersze, gdzie publikuje pod pseudonimem Zosiak.

Zofia Klawitter urodziła się w Koszalinie „cholernie dawno temu”, a od 1988 roku mieszka w Braunschweigu.
– Zosiu, skąd wiersze? – pytam.
– Mam pióro, więc czasem coś napiszę – odpowiada mistrzyni krótkich form lirycznych.
Polecam „zosiaki” na pogodę i niepogodę.
Krystyna Bandera

W niejedną kałużę

To nic, że wietrznie, chłodno, mglisto
porankiem. Pająk nici cienkie
pogubił w trawie. Że nie wyszło
zza chmury słońce. Ogród blednie.

Że już nie zawsze tak różowo,
a dzień sennieje znacznie wcześniej.
To nic. Dopóki jesteś obok,

gdy płaczę nad rozlanym deszczem.
Zosiak

Po raz pierwszy

To jakby wczoraj. Znów się miesza
róż z popielatym i czerwienią.
Opasłe cienie śpią na ścieżkach.
Choć tyle świerków przeminęło

pamiętam tamten lipiec skwarny
i napęczniałe słońcem żyto.
I tylko nie wiem, czy to chabry,
czy to nad nami

niebo kwitło
Zosiak

Nieloty

Północ. Nadlatują rozbudzone ciszą.
Mają twoje imię, oczy, usta, ręce.
Przesiąknięte ciepłem, tęskne, inne krzyczą.
Oblepiają linie. Jest ich coraz więcej

poza marginesem. Rozbiegane dziwnie;
myślnik, wielokropki, pytajnik. Z szelestem
kłębią się nad ranem, nagie i bezskrzydłe,
w papierowych gniazdach.
Niewyklute wiersze.
Zosiak

Pod jedną chmurą

„Nie smuć się, popatrz, jesień jest piękna”
Wiatr drzewa strzępi, obleka chłodem
nagie gałęzie. Niebo w szwach pęka,
rozlewa wodę.

Do szyby kleją się wątłe liście,
mokry parapet służy za bęben.
Rdza – przy parkanie powojnik gryzie.
Zieloność więdnie.

„Jesień jest piękna”. Snuję się miastem,
od parasoli już coraz gęściej.
A w moich oczach łzy stokroć łzawsze.
Piękna, gdy jesteś.
Zosiak

W chłodzie

Wtulam policzki w rudy szalik,
w kieszeniach grzeję zimne ręce.
Dziś ptaki jakby oniemiały.
W przemokłej trawie coraz więcej

pękatych kulek, wiatr je porwał,
a rdza łapczywie liście zżera.
Patrzę, kasztanom niepodobna.
Dojrzałam, by się nie otwierać.
Zosiak

Starszy artykuł

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany