„Cicho”, spektakl o gościnności

„Cicho”, spektakl o gościnności

W Teatrze Współczesnym we Wrocławiu premiera „Cicho” ważnego dla nas, mieszkańców Polski, wystawienia o gościnności i tolerancji.

„Cicho”

scena z „Cicho”, fot© J.Dudzik

Nie tak dawno temu z przyczyn już zapomnianych zdarzało się, że jedna wieś zwalczała sąsiadów z sąsiedniej wsi. Ślązacy koso patrzyli na Pomorzan, a Kaszubi z pogardą wyrażali się o tych ze stolycy. Krakusi wychodzą na dwór a Warszawiacy na pole to także powód, by się z siebie nawzajem wyśmiewać i drwić. I zjawia się w takim miejscu, w którym sporo napięć i konfliktów człowiek z zewnątrz i próbuje znaleźć sobie miejsce. Próbuje się dostosować, a jednocześnie chce zachować niczym Polonusy na emigracji swoją kulturę. Bez wzajemnej tolerancji to właściwie niemożliwe.
W teatrze miejscu, gdzie akcja została wyreżyserowana, a na dodatek zmyślona, niczym w zwierciadle możecie zobaczyć, jacy jesteśmy tolerancyjni. Tym razem na przykładzie szkoły. Kilka lekcji, każda z innego przedmiotu i niby skąd Ukrainiec, który trafił do polskiej szkoły, ma widzieć, co do niego mówi nauczyciel, co mówią koledzy, posługujący się na co dzień młodzieżowym slangiem. Niektóre słowa mamy wspólne, to pozostałość po Armii Czerwonej, jednak nie wszystkie słowa sąsiadów znaczą to samo w naszych językach.
W polskiej historii już zdarzało się, że duże grupy ludności o innej religii, języku, wyglądzie, zwyczajach trafiały na tereny Rzeczpospolitej i celowo nie określam czy Polskiej, czy Obojga Narodów. Żyliśmy sobie wśród Żydów, Litwinów, Białorusinów, Mazurów, kolonistów z Rumunii, Niemców spod Bambergu. Tańce przenikały z jednych regionów do drugich jak kujawiak i mazur i były znane w całej Polsce. W karczmach i na jarmarkach dominował oberek, poloneza tańczono we dworach. Polska szlachta przyjmowała do swoich herbów Litwinów i Białorusinów.

„Cicho”

scena z „Cicho”, fot© J.Dudzik

Teraz do Polski przyjeżdżają uchodźcy i ludzie za chlebem ze wschodnich rubieży Europy. Na przykładzie Ukraińców oparta jest kanwa przedstawienia. Dzieci i młodzież potrafią być okrutne i bezwzględne. Sami poszukują sobie miejsca w społeczeństwie, więc ćwiczą na sobie nawzajem społeczne zachowania, a jak zdarzy się słabszy, to sami wiecie.
Przedstawienie jest przewidziane do wystawiania w szkołach i wtedy będą zorganizowane dodatkowo warsztaty. Przedstawienie jest realizowane przez Teatr Układ Formalny,  znajdziecie ich na Facebooku i Teatr Współczesny we Wrocławiu gdzie znajdziecie szczegóły  o aktorach, terminach, reżyserze.
Czy warto zobaczyć jacy jesteśmy? Premiera 28 października, Teatr Współczesny we Wrocławiu, Scena na Strychu.

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )