Jak było na gali Angelus 2019

Jak było na gali Angelus 2019


O tym, że Angelus jest wyróżnieniem cennym i prestiżowym wiedzą wydawcy i pisarze z Europy Środkowej. Cennym, bo za napisanie książki można otrzymać czek na 150 tysięcy złotych, prestiżowym, bo tylko jeden Angelus jest rokrocznie przyznawany.

Angelus

emocje przed ogłoszeniem werdyktu, fot.©J.Dudzik

W pięknej sali Capitolu we Wrocławiu w sobotni wieczór zebrali się profesorowie literatury, literaci, szacowne jury, posłowie, przedstawiciele władz z małżonkami i trochę hobbystów czytania książek. Ogłoszenie werdyktu, kto zostanie wyróżniony statuetką, ma uroczysty charakter, choć bez przesady. Dress code nie został oznaczony w zaproszeniach, więc były panie w sukniach balowych, wieczorowych i popołudniowych kreacjach bez zbytniego podkreślania biżuterią wyjątkowości wieczoru. Panowie w większości dostosowali się do rangi wieczoru i dominowały ciemne garnitury, jasne koszule, ciemne krawaty i buty typu oxford.

Jest kilka warunków, które należy spełnić, by można było ubiegać się o nagrodę. Książka musi zostać napisana przez autora mieszkańca Europy Środkowej i wydana w języku polskim. Zgłoszenia książki do konkursu mogą dokonać wydawnictwa i członkowie jury. Cały regulamin znajdziecie na stronie.

Angelus

fot.©J.Dudzik

W tym roku zgłoszono do konkursu ponad 100 pozycji. Po dyskusjach rozważaniach i przeczytaniu jury wybrało siedem tomów i w sobotę na gali ogłoszono, kim jest szczęśliwiec. Zanim publiczność usłyszała werdykt, mogliśmy posłuchać fragmentów książek w wystawieniu aktorów Teatru Capitol. Wyrwane z kontekstu książki kilka stron prozy w bardzo ubogiej scenografii zawsze budzi zainteresowanie publiczności. Odrobina aktorstwa i słucha się tekstów wyśmienicie. Siedem książek, siedem scen, delikatna muzyka w tle, wszystko to razem stworzyło magiczny nastrój do ogłoszenia, kto został laureatem nagrody Angelus 2019. Zwykle, zanim zostanie ogłoszone nazwisko laureata Angelusa, zostaje wręczona nagroda publiczności im. Natalii Gorbaniewskiej. Tak było i tym razem. Przewodniczący jury podkreślał, że wszyscy siedmioro mogą odczuwać dumę, że wytworzyli świetną literaturę. Wszyscy zostali zaproszeni na scenę i otrzymali nagrody pocieszenia. Statuetkę Angelusa otrzymał bułgarski prozaik Georgi Gospodinow za tom „Fizyka smutku”.

Angelus

fot.©J.Dudzik

W czasie rozmów z dziennikarzami laureat opowiadał, jak to w środku Rodopów w zapomnianej przez współczesną cywilizację wiosce zobaczył napis „centrum świata”. Jeśli uważacie, że jesteście na peryferiach, to przeczytajcie „Fizykę smutku”, może znajdziecie odpowiedzi na nurtujące poczucie niespełnienia.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego w tłumaczeniu Magdaleny Pytlak. Tłumaczka także otrzymała nagrodę, jest sprawiedliwie.

Wrocławski Dom Literatury, to miejsce, gdzie można spotkać autorów. Miejsce bajeczne zaprasza na spotkania, dyskusje i kawę. Teraz w trakcie kończącego się już Bruno Schulz festiwalu, jak i w każdy inny czas. Wyobrażacie sobie literatów buzujących pomysłami bez kofeiny?

tekst, zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )