„O Miłości” Ks. Piotr Pawlukiewicz. FRAGMENT KSIĄŻKI

„O Miłości” Ks. Piotr Pawlukiewicz. FRAGMENT KSIĄŻKI

Słowa ks. Piotra Pawlukiewicza zmuszały do zastanowienia się nad naszymi relacjami, umacniały je i cementowały. Nierzadko dawały też motywację, by na nowo o nie zawalczyć lub pracować nad ich uzdrowieniem.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Na rynku ukazała się właśnie nowa książka z tekstami legendarnego duchownego – O miłości.

Przyjaźń, zakochanie, narzeczeństwo, małżeństwo, rodzicielstwo – większość z nas choć raz doświadczyła którejś z tych rzeczywistości. Każda z nich ma swoje jaśniejsze i ciemniejsze strony. W żadnej relacji nie można spocząć na laurach. W każdej zadajemy sobie mnóstwo pytań: Kim powinna być żona dla męża, a kim mąż dla żony? Jaka jest rola przyjaciół? Skąd wiadomo, że dobrze wybraliśmy? I dlaczego czasem warto się od siebie odsunąć?

Na te i więcej pytań odpowiedzi znajdą Państwo w książce O miłości.

Kupuj bezpiecznie online bez wychodzenia z domu TUTAJ

Ks. Piotr Pawlukiewicz „O Miłości” – fragment książki

Czytałem kiedyś wspomnienia z obozu szkoleniowego dla komandosów spisane przez tych chłopaków, którzy na nim byli, takich predestynowanych do tego zawodu. Umięśnionych, silnych. Jeden pułkownik wziął ich na pierwsze szkolenie i mówi tak: „A teraz od razu powiemy o rzeczy najważniejszej”. Oni się spodziewali, że usłyszą coś o logistyce, bronieniu się, technikach walki. Tymczasem z ust przełożonego padło: „Każdy z was, jak jest was tutaj kilkudziesięciu, musi się zaprzyjaźnić z jednym, przynajmniej z jednym kolegą. Każdy z was musi mieć tutaj takiego kumpla, że jak was trafią na polu walki, to on was ściągnie z niego pod gradem kul. Od dzisiaj rozmawiajcie ze sobą, grajcie w szachy, chodźcie sobie w dzień wolny na piwo, róbcie wszystko, żeby każdy z was mógł mi za kilka miesięcy powiedzieć: »mam tu kumpla«”. Ten komandos, który napisał to wspomnienie, mówi dalej: „Byłem totalnie zaskoczony”.

Otóż kim jest twój mąż? Jest to drugi komandos, który cię ściągnie z frontu, nie bacząc na świszczące nad nim kule, kiedy zacznie się dziać coś złego. A na pewno się zacznie. Nie liczmy na to, że życie będzie sielanką. Świat jest przecież księstwem księcia ciemności. Właśnie dlatego Pan Bóg próbuje ludzi wyprowadzić z  błędnego założenia, że mamy możliwość zbudowania sobie takiej oazy spokoju, takiego domku dla lalek.

Sporo małżeństw ten pierwszy cios w głowę dostaje bardzo szybciutko. Jest parę miesięcy po ślubie. Młodzi wpadają do mnie: „Proszę księdza, pół roku temu ślub, a my jesteśmy już na skraju rozwodu”. Ja mówię: „Wytrzymajcie to. Od razu dostaliście w głowę, żebyście się zorientowali, że małżeństwo to nie taka sielanka, jak sobie o niej marzyliście”. Drodzy, naprawdę bardzo dużo zależy od nastawienia.

Często kobieta jest wściekła nie na męża, że coś tam się w małżeństwie nie układa, tylko na siebie. Myśli: „Byłam taka głupia. Ja marzyłam, że będę sobie siedziała, piła cappuccino, a on będzie mnie całował w  lewą rękę, bo w prawej będę przecież trzymała filiżankę. A on taki nie jest. Jaka ja byłam głupia”. Publicznie się jednak do tego nie przyzna i będzie się irytowała i denerwowała na męża. Proszę państwa, naprawdę dobrze jest na początku dostać obuchem w głowę.

Pamiętam, jak poszedłem do liceum w Warszawie. Klasa podobno złożona z samych najlepszych, wszyscy byliśmy po jakichś tam olimpiadach w podstawówce, a  pani od polskiego mówi: „Wyciągamy karteczki” i robi dyktando. „Jak ona nas traktuje!? Dyktando nam robi?” – pomyśleliśmy wszyscy. Co to było za dyktando! Wszyscy dostaliśmy dwóje, a dwója była wtedy najgorszą oceną. Ja byłem obiecujący, dostałem dwa plus. Gdy otrzymaliśmy wyniki, poszliśmy do naszej wychowawczyni, która, gdy nas zobaczyła, zapytała: „Co wy macie takie miny? A, pani polonistka wam dyktando zrobiła? To jest jej sprawdzony numer. Co roku tak robi. Na początku średniej szkoły dwójeczka”. Ja się bałem wtedy do domu wrócić i  powiedzieć o tym mamie. Miałem nadzieję, że uratuje mnie to, że wszyscy dostali dwóje.

Niektóre małżeństwa dostają dwóję po trzech miesiącach. Specjaliści od narzeczeństwa nie zawsze są dobrzy w małżeństwie. Ja to troszeczkę oczywiście przerysowuję, ale naprawdę proszę się nastawić na to, że życie małżeńskie jest poligonem. Proszę się nastawić, że tego drugiego trzeba będzie na linie znad przepaści wyciągać. Wszystko zależy od nastawienia. Ja też nie chcę przedstawiać życia rodzinnego w jakiejś tonacji horroru, ale myślę, że thrillerem moglibyśmy je już nazwać. Jeśli się na to nastawisz, od razu będzie ci łatwiej.

Nie czekajcie na genialne małżeństwo. Czekajcie na przyzwoite małżeństwo. Kiedyś byłem w ośrodku rekolekcyjnym na Górze Świętej Anny. Na ścianach porozwieszano tam powołaniowe plakaty różnych zakonów. Na jednym siostry z gitarami na tle globusa, „Przyjdź, zbawimy świat”. Na innym jakaś supernowoczesna grafika i kolejne zachęcające hasło. Na tym tle wyróżniał się jeden plakat. Na szarym papierze ktoś napisał ręcznie farbą plakatową: „Nie myśl, że zrobisz w przyszłości coś genialnego. Wstąp do nas. Postaramy się nie zmarnować twojego życia”. Na tym plakacie była sama prawda.

Kiedyś leczył mnie jeden taki doktor, starszy, emerytowany, bardzo szlachetny pan. Ja mu zadałem pytanie: „Przepraszam, panie doktorze, ale czy te proszki, co mi pan doktor przepisał, to będą dobre?”. A on mi na to odpowiedział: „Proszę księdza, pewności nigdy nie ma. Ja nie jestem wybitnym lekarzem. Jestem rozsądnym lekarzem”. Od tamtego czasu nieraz sobie powtarzam: „Może ja nie jestem wybitnym księdzem. Boże, spraw, żebym chociaż mógł być rozsądnym księdzem”.

Może wasze małżeństwo nie jest genialne, nie jest na miarę Świętej Rodziny, ale staracie się być rozsądni i poprawni w tym, co robicie. Boże, jak to dużo. Jeśli możecie tak o  sobie powiedzieć, naprawdę macie już ogromnie dużo. Tyle zależy od nastawienia.

Kupuj bezpiecznie online bez wychodzenia z domu TUTAJ

Może Cię zainteresować:

“Benedykt XVI. Życie” Biografia Josepha Ratzingera (FRAGMENT KSIĄŻKI)

“To, co najważniejsze” 21 tekstów Tischnera na XXI wiek PREMIERA

Zdarzyło się w Watykanie. Nieznane historie zza spiżowej bramy. Magdalena Wolińska-Riedi

Redakcja
CATEGORIES
Share This

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.


This will close in 0 seconds