Nie dojadajmy, co zostało!

Nie dojadajmy, co zostało!

Święta to czas, gdy znacznie dłużej niż na co dzień biesiadujemy przy rodzinnym stole. O tym, jak niebezpieczne może być świąteczne przejedzenie, zwłaszcza dla osób w wieku senioralnym z przewlekłymi chorobami jelit, żołądka, wątroby i trzustki opowiada lekarz medycyny Anna Wicherek, zajmująca się również dietoterapią. Jak mówi, początkowo naukę dietetyki dedykowała sobie i swojej rodzinie, by zrodzoną w ten sposób pasję przenieść na grunt zawodowy. Dziś pomaga swoim pacjentom, obejmując ich holistyczną opieką, od diagnostyki przez farmakoterapię, dietetoterapię aż do psychodietetyki.

Choć święta to piękny i rodzinny czas, to za długie biesiadowanie przy stole może skończyć się dla nas źle. Zbyt duża ilość i różnorodność dań często powodują niestrawność, której towarzyszą takie objawy jak: bóle brzucha, nudności, a nawet wymioty, zgaga i odbijania, wzdęcia i wiatry, biegunka. Nasilają się wtedy również dolegliwości związane z żylakami odbytu (guzki hemoroidalne).

Z upływem lat spada metabolizm, pojawiają się zaburzenia trawienne. Zmniejsza się również sprawność trawienia pokarmów i wchłaniania składników pokarmowych i ich wykorzystanie w procesach metabolicznych, a także wydzielanie soków żołądkowych i enzymów trawiennych. Pogarsza się wchłanianie w jelicie cienkim oraz zwalnia perystaltyka jelita grubego, co prowadzi do zaparć.

Święta a choroby przewlekłe
Wybierając produkty w świątecznym menu, nie możemy zapominać o naszych chorobach przewlekłych, przede wszystkim dietozależnych. I tak przy cukrzycy (zarówno insulinozależnej i insulinoniezależnej) należy stosować dietę z ograniczeniem cukru, przy dnie moczanowej – z ograniczeniem puryn. Chorując na nadciśnienie tętnicze trzeba zadbać o zmniejszenie w diecie sodu (zawiera go np. sól kuchenna), na hiperlipidemię – o ograniczenie tłuszczów pochodzenia zwierzęcego, podobnie jak przy alergiach i nietolerancjach pokarmowych, chorobie wrzodowej i zapalnej przewodu pokarmowego.
Wybierajmy potrawy lekkostrawne, ubogotłuszczowe, raczej gotowane i duszone niż smażone i pieczone.

Efekty kulinarnej rozpusty
Niestrawność, zgaga, biegunka, wzdęcia i wiatry często towarzyszą kulinarnej rozpuście. Ucztowanie w czasie świąt może odbić się na naszym zdrowiu przez długi czas po ich zakończeniu. Ważne jest, by nie „dojadać” tego, co zostało. Panuje przekonanie, że trzeba zjeść wszystko, bo szkoda wyrzucać. Jeżeli przygotowaliśmy zbyt dużą ilość lub zaproszeni goście nie dotarli, możemy zamrozić takie potrawy w dniu ich przygotowania. Ale tylko świeże!
Skutki kulinarnych szaleństw najbardziej odczuje nasza wątroba, żołądek, a następnie jelita. Obciążona trzustka też da o sobie znać. Cały organizm przeżyje prawdziwą rewolucję, więc zróbmy wszystko, by do niej nie dopuścić!

Symptomy „zatrutej” wątroby
Wątroba jest narządem o zasadniczym znaczeniu. To jeden z największych organów, o niezwykle ważnych funkcjach: jest odpowiedzialna za produkcję białka, metabolizm glukozy, żelaza i cholesterolu oraz za odtruwanie organizmu ze wszystkich toksyn i szkodliwych składników.
Jak zatem poznać najważniejsze symptomy „zatrutej” wątroby?
Są nimi bóle i skurcze w nadbrzuszu, szczególnie w prawym podżebrzu, uczucie ciężaru, świąd skóry, żółtaczka (zażółcenie skóry i oczu), zmiana koloru moczu i kału, biegunka, która może doprowadzić do odwodnienia i zaburzeń elektrolitowych, a co za tym idzie do upośledzenia funkcjonowania nerek oraz osłabienie i zmęczenie. Z takimi objawami należy zgłosić się do lekarza rodzinnego, który nas zbada i zleci badania laboratoryjne.
Bezpośrednio z wątrobą związany jest pęcherzyk żółciowy, który również może ucierpieć w czasie świątecznego biesiadowania. Aby go ochronić, pijmy zioła żółciopędne: miętę, ostropest (Sylimarol), karczoch (Cynacholin, Cynarex, Raphacholin) i mieszanki ziołowe (Iberogast, Rowachol).

Jak ochronić żołądek
Żołądek, przepełniony różnorodnymi potrawami świątecznymi w dużych ilościach, nie nadąża z produkcją soków trawiennych, a jego rozciągnięte ściany wywołują nasilenie objawów refluksu żołądkowo-przełykowego.
Refluks żołądkowo-przełykowy polega na cofaniu się kwaśnej treści pokarmowej z żołądka do przełyku, w którym drażni błonę śluzową, powodując uciążliwą zgagę, odbijania, nudności, a nawet wymioty. Dlatego ważne jest, by posiłki przyjmować często, nawet 5 -7 razy na dobę, ale w małych porcjach. Odstęp między posiłkami powinien wynosić minimum 3 godziny.
Kleik z siemienia lnianego pomoże ochronić nasz żołądek. Przygotujemy go z mielonych nasion lnu (łyżkę zalej szklanką wrzątku, wymieszaj i odstaw na kwadrans). Kleik trzeba zjeść godzinę po wstaniu od stołu. Pobudza on jelita do pracy i łagodzi zgagę. Przy skłonności do niej pomocne są leki zobojętniające kwas solny (Alugastrin, Maalox, Manti, Rennie i inne) i zmniejszające jego wydzielanie (Ranigast, IPP – te leki powinien zalecić lekarz).

Co na zgagę?
Gdy dokucza nam zgaga, możemy spróbować złagodzić ją, zjadając garść migdałów, które mają odczyn zasadowy, więc neutralizują kwas solny w żołądku. Podrażnienie przełyku łagodzi sok z aloesu. Nie jedzmy jednak czekolady i cebuli, bo rozluźniają dolny zwieracz przełyku, sprzyjając cofaniu się pokarmu. Zrezygnujmy z kawy, słodyczy, tłuszczu, owoców cytrusowych, ponieważ nasilają wydzielanie kwasu solnego w żołądku, którego nadmiar jest odpowiedzialny za wystąpienie zgagi. Przebierzmy się w luźnie ubranie, gdyż ucisk na żołądek nasila zgagę. Unikajmy jednak po posiłkach pozycji leżącej, a do snu ułóżmy się na lewym boku, by zapobiec cofaniu się treści z żołądka do przełyku. Łagodząco zadziała też pozycja „półsiedząca”.
Gdy w żołądku zalega treść pokarmowa, wypijmy ciepłą herbatę, np. miętową, z rumianku lub dzikiej róży. Można dodać do niej cynamon lub imbir. Aromatyczny napar przeciwdziała nudnościom, rozkurcza żołądek i powoduje, że przestaje w nim zalegać jedzenie, o ile wypijemy go w ciągu godziny od posiłku.
Przy uczuciu pełności ulgę przyniesie również napar z dziurawca, szałwii lub majeranku, a napar z melisy zadziała rozkurczowo, przeciwbólowo i złagodzi nudności.

Przeczytaj drugą część artykułu – kliknij TUTAJ.

Źródło: “Gazeta Senior” Poznań grudzień 2015 – styczeń 2016

Kategorie
Tagi
Udostępnij