Ceny dla wszystkich rosną tak samo

Ceny dla wszystkich rosną tak samo

To nie jest dobrze, kiedy waloryzacja najniższych emerytur nie wyrównuje skutków inflacji. Ceny dla wszystkich rosną tak samo. Waloryzacja procentowa groszy to tylko grosze, waloryzacja tysięcy to już setki złotych.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Waloryzacja

Mechanizm przeliczanie emerytur prowadzi do dalszego zubożenia biednych. Coraz więcej emerytów będzie musiało żebrać albo wystawać przed punktami rozdziału darmowej żywności. Wszystko przez wadliwy mechanizm waloryzacji w czasach wysokiej inflacji.

Waloryzacja emerytur ma za zadanie utrzymać wartość nabywczą wypracowanej przez lata emerytury. Kiedy prześledzimy wzrosty emerytur na przykładzie czysto teoretycznym, to zobaczymy, że mechanizm procentowy liczony od średniej, jest zdecydowanie krzywdzący dla tych poniżej średniej. Ich emerytury nie przystają do wzrostu cen. A przecież wartość nabywcza emerytur powinna rosnąć wraz ze wzrostem średniej płacy. Tak jest zapisane w ustawie.

Nowi emeryci

Dalsza długość trwania życia wynosiła w Polsce około 200 miesięcy. Teraz w czasie pandemii, kiedy to w ostatnich 2 latach zmarło o ponad 200 tysięcy więcej osób od wieloletniej średniej, długość życia ulegnie skróceniu. Zatem wirtualny kapitał zgromadzony na koncie będzie dzielony przez mniejszą ilość miesięcy. Znawcy z Instytutu Emerytalnego szacują, że z tego tytułu nowo przyznawane emerytury mogą być wyższe nawet o 10%. To dużo. Jednak zostawmy tych, co dopiero nabędą prawo do świadczenia. Zajmujemy się przecież tymi, którzy już od kilku lat pobierają świadczenie. Tym dzieje się zdecydowanie gorzej.

Przepaść

Powiększa się przepaść między średnią emeryturą a najniższa. Ceny przy wysokiej inflacji ten proces przyspiesza. Kiedy inflacja jest niska, a waloryzacje były kwotowe i procentowe, najniższe emerytury nie traciły na wartości, bo ceny wzrastały niewiele. Jednak teraz, po Polskim Ładzie zaczyna być źle. Nie dość, że zapowiadana waloryzacja 6% będzie niższa od inflacji za grudzień, to jeszcze rosną ceny gazu i energii elektrycznej. Emeryci z niskimi dochodami ustawią się po zapomogi, po żywność z krótkim terminem przydatności.

Brak pieniędzy na codzienne wydatki frustruje i prowadzi do protestów. Wtedy władza może spodziewać się manifestacji ze zbukami i pomidorami. Czym zakończy się raptowny wzrost czynszów w spółdzielniach mieszkaniowych, gdzie mieszka większość emerytów, można przewidzieć. Przy braku wpływu do kasy spółdzielni bieżących opłat, zostanie odłączone ciepło i prąd. Powstaną zdewastowane slumsy, upadną spółdzielnie mieszkaniowe, zbankrutują wspólnoty.

Inflacja i ceny

Wzrost inflacji bije też mocno w tych, co mają kredyty. Samorządy zapowiadają różne działania osłonowe, ale nie może być tak, że średnia emerytura nie wystarcza na utrzymanie jednej osoby. Mamy wysoką inflację, jedną z wyższych w Europie, bardzo wysokie ceny energii elektrycznej i gazu i niskie emerytury.

Jak wzrosły ceny możecie przekonać się na przykładzie tutaj link koszyka prezydenta Andrzeja Dudy. Ceny żywności w Polsce i w Niemczech nie odbiegają specjalnie od siebie. Zatem ziemniaki i kapusta w Polsce i w Niemczech kosztują tyle samo. A my potrzebujemy takiej samej ilość kalorii, by przeżyć. Jednak Niemcom nie brakuje na żywność. Bogaci potrzebują więcej pieniędzy, bo mieszkają w pałacach i willach. Ubodzy mieszkają w blokach, ale na ogrzanie pokoju 20 metrów kwadratowych wszyscy zużywają podobną ilość energii.

Czy zatem wzorem innych państw powinna zostać ustalona gwarantowana emerytura państwowa i składki w tej samej wysokości dla wszystkich? Jak ktoś ma ochotę na wyższe świadczenia emerytalne, to niech sobie odkłada w banku lub inwestuje, w co tylko zechce.

Zimowe miesiące na Lanzarote. Wybierzecie się?

Kategorie
Udostępnij

Zapisz się do newslettera Gazety Senior!

To proste, aby otrzymywać nasz Newsletter, wypełnij trzy pola poniżej i kliknij „Zapisz mnie do Newslettera”. Usługa jest bezpłatna.