„ORŁY REPUBLIKI” – o roli sztuki w służbie propagandy [w kinach od 5 czerwca]

„ORŁY REPUBLIKI” – o roli sztuki w służbie propagandy [w kinach od 5 czerwca]

Najnowszy film szwedzko-egipskiego reżysera Tarika Saleha, „Orły Republiki” to trzymający w napięciu thriller w stylu kina noir. Produkcja jest finałową częścią uznanej „trylogii kairskiej”, na którą składają się również „Morderstwo w Hotelu Hilton” (2017) i „Chłopiec z niebios” (2022). Film Saleha łączy wyśmienity thriller polityczny z satyrą na ego filmowców, oferując jednocześnie przejmujący komentarz na temat tyranii rządu.

Materiał reklamowy Aurora Films

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej gazetasenior.pl

„Orły republiki” – fabuła

George Fahmy (w tej roli Fares Fares) to największa gwiazda egipskiego kina. Zwany jest “faraonem ekranu”. Zwraca na niego uwagę sam prezydent Egiptu Abd al-Fattah as Sisi, który życzy sobie, aby gwiazdor zagrał główną rolę w filmie biograficznym, gloryfikującym prezydenta. Okazuje się, że jest to propozycja nie do odrzucenia – władza szantażem wymusza na aktorze jej przyjęcie.

Początkowo, jak przystało na gwiazdę, bohater liczy na to, że będzie miał sporo do powiedzenia, zarówno w sprawie swojej roli, jak i kształtu całego filmu. Szybko jednak zostaje sprowadzony na ziemię. Głównie za sprawą obecnego na planie tajemniczego doktora Manssoura, który sprawuje pieczę nad produkcją i jej odpowiednim, propagandowym tonem. Sytuację dodatkowo komplikuje romans, w jaki Fahmy wdaje się z żoną jednego z wysoko postawionych generałów. To moment, w którym fikcja i rzeczywistość zaczynają się niebezpiecznie przenikać.

„Orły republiki” – zwiastun

Reklama Reklama UNICEF Polska

W kinach od 5 czerwca br.

„Orły republiki” – cena krytyki reżimu

Orły Republiki” mocno nawiązują do kwestii politycznych, a cała trylogia Tarika Saleha konsekwentnie porusza temat korupcji państwowej w różnych sferach egipskiego społeczeństwa. Reżyser wnikliwie analizuje w swoich filmach mechanizmy władzy, religii i korupcji w Egipcie pod rządami prezydenta Abdela Fattaha el-Sisiego.

Ta otwarta krytyka doprowadziła do tego, że w 2016 roku został zmuszony do opuszczenia Egiptu w trakcie realizacji zdjęć do filmu „Morderstwo w hotelu Hilton„. Reżyser od tamtej pory ma zakaz wjazdu do kraju, a jego filmy są tam zakazane. W wywiadach wielokrotnie podkreślał, że gdyby teraz udał się do Egiptu, zostałby natychmiast aresztowany.


Jeżeli interesuje Cię kino dla seniora, zapisz się do Newslettera Gazety Senior Zapisz się do Newslettera


Redakcja
CATEGORIES
Share This