obrazy nie zostały wyświetlone
Morowe powietrze i kwarantanna. Może z książką łatwiej będzie przetrwać

Morowe powietrze i kwarantanna. Może z książką łatwiej będzie przetrwać

Co jakiś czas terminy morowe powietrze i kwarantanna stają się aktualne. Pełni pychy uważamy, że mądrzy w komputery i telewizję jesteśmy odporni na takie zdarzenia jak masowe chorowanie. Jednak kiedy nie pomagają inne sposoby, trzeba się odizolować.

Zmiana przyzwyczajeń, więc może czas zajrzeć do biblioteki? Jednak wypożyczalnie książek nie są bezpieczne, pozostaje zatem biblioteka Polona. Mnóstwo tu zdjęć, gazet i książek, a wszystkie za darmo. Jedna z nich „Dekameron” opowiada, jak sobie poradzono z nadmiarem czasu w czasie zarazy dżumy w 1348 roku we Florencji.
Giovanni Boccaccio tak o zarazie napisał w książce:
„W roku 1348 mór nawiedził Florencję; kilka lat pierwej plaga ta uczuć się dała rozmaitym krajom wschodu, stamtąd spustoszenia rozeszły się na zachód, aż wreszcie dotarła do naszego miasta. Na nic się zdały działania władz, zakazy wjazdu, oczyszczanie miasta, modły i procesje publiczne”.

Dekameron

Trudno dociec, czy rzeczy opisane w dalszych częściach książki zdarzyły się naprawdę. Może to fantazja autora a niektórzy twierdzą, że plagiat. Giovanni Boccaccio oczywiście był we Florencji i morowe powietrze wdychał. Jednak przetrwał. Dzięki temu wiemy, że przyczyną zarazy według autora, albo tłumaczy z włoskiego, był może przelot jakiś kosmicznych obiektów, albo gniew boży. W książce przeczytacie także o praktykach władz w czasie zarazy. Późne średniowiecze jawi się jako czasy pełne fantazji.

morowe powietrze i kwarantanna

willa pod Florencją w której rozgrywa się akcja

Zaczyna się ponuro od opisu zarazy i zwyczajów, które wtedy w mieście panowały. O pogrzebach, chorobie i ludzkich zachowaniach. Oczywiście jest także znamienna scena z kościoła, gdzie właściwie wszystko się zaczyna. Siedem kobiet i trzech młodzieńców właśnie w świątyni podejmuje decyzję, by z Florencji wyjechać z zaledwie kilkoma sługami.  Po rozpakowaniu sakwojaży i rozdzieleniu zadań dla służby towarzystwo zajęło się opowiadaniem sobie nawzajem o najdziwniejszych przypadkach. Następnego dnia także bawili się w opowiadanie dykteryjek. Trwało to przez dni dziesięć, aż morowe powietrze ustąpiło i kwarantanna została zakończona.

Książkę znajdziecie w zakładkach internetowej biblioteki Polona tutaj lub tutaj .

Jak już przeczytacie, to być może spojrzycie na morowe powietrze i kwarantannę trochę inaczej. Warto skojarzyć, że w tym samym roku, kiedy król Polski Kazimierz Wielki rezygnuje ze Śląska na rzecz Czech a do bitwy po Grunwaldem jeszcze 62 lata.

tekst Jerzy Dudzik

Seniorze, zostań w domu! Oswajamy kwarantannę, chroniąc siebie, chronię innych!

 

Kategorie
Udostępnij