Obrazy trzymam pod łóżkiem

Obrazy trzymam pod łóżkiem

„50+ czyli pół wieku twórczości Miry” to tytuł nowej wystawy w Galerii Miejskiej we Wrocławiu.

Na początku działalności artystycznej, w połowie lat sześćdziesiątych ubiegłego wieku, Mira Żelechower- Aleksiun była związana z wrocławskim Kalamburem. Sławę wśród plastyków i krytyków przyniosły jej prace prezentowane w Przeglądzie Polskiego Malarstwa Współczesnego w Szczecinie i Wystawie Grupy Realistów w Warszawie.

Po pierwszej wizycie w Izraelu zafascynowała się Talmudem, Torą i opowieściami z Midraszy. Zanurzyła się w twórczości Bruno Schulza, zaangażowała się we wrocławską Dzielnicę Czterech Wyznań. Im więcej poznaje, tym więcej chce opowiedzieć i opowiada barwnie, szczerze, wprost. Jak każda babcia jest zafascynowana przekazywaniem swoich doświadczeń wnukom i obawia się, czy zdąży opowiedzieć wszystko tak, jakby chciała, żeby było zrozumiane. Przy okazji i widzom oglądającym jej opowieści przekazuje to, co w starych księgach zostało zapisane i jest czytane od tysiąca lat. I ważne jest słowo, i ważne są barwy, a najważniejsze żeby obrazy były uważnie oglądane. Linijka po linijce, wers po wersie, bo wszystko w nich istotne.

Wystawa jest retrospektywna. Widzowie znajdą znane prace z lat siedemdziesiątych Portret w kuchni z 1967, Album rodzinny z 1973, Geometria rodzinna z 1977, Piknik z 1979 w technice olejnej. Akrylowe obrazy z początkowych lat dwudziestego pierwszego wieku, pokazujące zafascynowanie pismem, słowem i opowieściami religijnymi, rozwieszone gęsto na ścianie. Zamalowane płótna nie mają ram, jedynie dwa drewniane pręty powodują rozpięcie na ścianie niczym zwoje świętych pism. Ostatnie obrazy z cyklu Rut. Za zasłoną to już ostatnie dokonania artystki z 2015 roku.

Wystawie towarzyszy katalog z tekstami Mirosława Jasińskiego i Kamy Wróbel.

Obrazy będą prezentowane w Galerii Miejskiej we Wrocławiu do 28 kwietnia 2016 roku. Wstęp wolny.

A dlaczego artystka trzyma obrazy pod łóżkiem? Tego nie wiemy, ale tak twierdzi Pani Mira Żelechower- Aleksiun, więc nie mamy prawa negować tego oświadczenia. Na pytanie co wisi na ścianach, też szczerze odpowiadała, że głównie to mąż decyduje, co i gdzie należy zawiesić w mieszkaniu. Warto zajrzeć do Galerii, zdjęcia nie oddają wszystkiego.

wystawa

wystawa 4

wystawa 3

wystawa 2

Rut. Za zasłoną

Rut. Za zasłoną 2

Portret w kuchni 1967

fragment

fragment Kalendarz Pamieci wg Bruno Schulza

Tekst i zdjęcia: Jerzy Dudzik

CATEGORIES
TAGS
Share This

COMMENTS

Wordpress (0)
Disqus ( )