BABSKIE GRANIE. Felieton Krystyny Ziętak 

BABSKIE GRANIE. Felieton Krystyny Ziętak

Problem nierównego traktowania kobiet i mężczyzn jest stale aktualny. Przybiera różne formy. Do tego nadal mamy do czynienia z przemocą domową, która dotyka wiele kobiet. Jednoczenie się wokół tych problemów może być metodą walki z nimi. Dlatego każda inicjatywa środowisk kobiecych w obronie kobiet zasługuje na popularyzację i wsparcie. Przykładem są coroczne koncerty charytatywne Babskie Granie we Wrocławiu. Do udziału w nich zachęca autorka.

Nie wiem, skąd się bierze moje przekonanie, że to kobiety mogą zmienić świat na lepszy. Może stąd, że nie widzę w nich żądzy władzy i że łatwo jednoczą się wokół celu. Przykładem wspólnego działania są charytatywne koncerty Babskie Granie. Robią to kobiety dla kobiet.

Koncertowi Babskie Granie 2, zorganizowanemu w maju 2019 we Wrocławiu w Teatrze Muzycznym Capitol, towarzyszyła zbiórka pieniędzy na rzecz wrocławskiego oddziału Fundacji Centrum Praw Kobiet. Na sali dominowały znacznie młodsze ode mnie osoby. Miałam wrażenie, że się znają. Skąd? Może z działania w organizacjach kobiecych. Bardzo intensywnie popularyzowały koncert na Facebooku. Miały do tego powód. Cel był szczytny. Ja, seniorka 75+ cieszyłam się, że uczestniczę w tym.

Głównymi organizatorkami koncertu były członkinie organizacji pozarządowych: Stowarzyszenia Dolnośląski Kongres Kobiet, Strajku Kobiet, Centrum Praw Kobiet, Soroptimist International Wrocław. Koncert i zbiórka pieniędzy zakończyły się pełnym sukcesem. Co o tym zadecydowało? Siła kobiet!

Artyści, prawie wyłącznie kobiety, występowali na koncercie charytatywnie. To było wspólne święto artystów, widowni – kobiet. Momentami żałowałam, że nie jestem na scenie, z której płynęły różne rodzaje i style muzyki – nowej dla mnie, bo na takich młodzieżowych koncertach nie bywałam. Syntetyczna muzyka elektroniczna i etno były dla mnie odkryciem. Jednak najbardziej porwała mnie ludowa piosenka z okolic Rzeszowa w nowoczesnej aranżacji.

Licytacje

Licytowanie przez widownię rzeczy, przekazanych na aukcję przez artystów i twórców różnego rodzaju, podniosło atmosferę koncertu Babskie Granie 2. W znacznym stopniu była to zasługa prowadzących licytacje osób, które chyba nie miały w tym doświadczenia. Robiły to spontanicznie. Widownia wspólnie z nimi cieszyła się z każdej wylicytowanej złotówki, również zebranej do puszek w trakcie koncertu.

Licytacji obrazów (w tym obrazu od Miry Żelechower-Aleksiun), szklanych aniołków, książek z dedykacjami (również od Olgi Tokarczuk), vouchera na trening golfa (podobno z super przystojnymi trenerami), albumu o Wrocławiu z podpisem Jacka Sutryka, prezydenta Wrocławia itd. towarzyszyła fantastyczna atmosfera, wszystko z humorem i na luzie. „Balkon” rywalizował z „parterem” Capitolu, a niektóre artystki zdjęły szpilki i chodziły po scenie boso. Licytacje kontynuowano na Facebooku Babskiego Grania 2019.

Był wspaniały cel, a do wylicytowania m.in. portret „z byle czego” Wisławy Szymborskiej, zrobiony przez Tomasza Brodę. Chyba nawet Freud nie mógłby zrozumieć, dlaczego nie licytowałam portretu. Przecież już wcześniej zachwyciły mnie wykonane przez Brodę portrety „z byle czego” znanych matematyków, od starożytnych poczynając. Po powrocie z koncertu buszowałam w Internecie i znalazłam Szymborską „z byle czego” w Kalendarzu Satyrykonu 2019.

Nie wiem, dlaczego nie wzięłam też udziału w licytacji vouchera od Leny Bielskiej (trenerki siły i rozwoju) na bezpłatny trening personalny. Może chciałam dać szansę innym, bo Lenę Bielską znam z warsztatów dla seniorek. Voucher był w jeszcze „gorącej” wizytowej torebeczce, którą zrobiono w nocy poprzedzającej koncert. Do zestawu dołączono też maskę, prezentowaną na pokazach mody w Wenecji.

Po koncercie sala pustoszała powoli. Nikt się nie spieszył. Żałowałam, że to już koniec niezwykłego babskiego grania. Wspominam je do tej pory.

Centrum Praw Kobiet

Centrum Praw Kobiet we Wrocławiu, na rzecz którego odbył się koncert Babskie Granie 2, jest oddziałem największej w kraju organizacji pozarządowej, która pomaga kobietom pokrzywdzonym przez los, ofiarom przemocy domowej. Na internetowej stronie wrocławskiego oddziału Centrum Praw Kobiet napisano:

„Misją Centrum Praw Kobiet jest przeciwdziałanie wszelkim formom przemocy i dyskryminacji kobiet w życiu prywatnym, publicznym i zawodowym. Dążymy do stworzenia warunków umożliwiających kobietom korzystanie z należnych im praw człowieka w tym prawa do życia wolnego od przemocy i dyskryminacji oraz realizację konstytucyjnej zasady równouprawnienia płci”.

W tym kontekście warto wspomnieć o książce Urszuli Glensk: „Historia słabych. Reportaż i życie w dwudziestoleciu (1918-1939)”, za który dostała Nagrodę Historyczną Polityki w roku 2015. Urszula Glensk pisze o prostytucji, bezdomności, dzieciobójstwie, o porzuconych dzieciach i bezrobociu, o wykluczonych w międzywojniu w Polsce. Na spotkaniu autorskim napisała mi dedykację: „Ku refleksji, w jakim wygodnym i bezpiecznym świecie żyjemy”.

W pierwszej chwili nie wiedziałam, jakie bezpieczeństwo autorka miała na myśli. Odpowiedzieć była prosta: chodziło o postęp, jaki zrobiła medycyna.

Rzeczywiście, żyjemy w bezpieczniejszym świecie – więcej chorób można wyleczyć. Jednak nadal jest dużo do zrobienia w obliczu przemocy i dyskryminacji, które dotykają kobiety. Isabel Allende, chilijska pisarka, na jednej z konferencji TED wymieniła grupy wykluczonych kobiet i dzieci. Wspomniała, że są kraje, gdzie małoletnie dziewczynki zmusza się do małżeństwa. Przed nami jeszcze długa droga do sprawiedliwego traktowania kobiet i respektowania ich praw na całym świecie.

Forum Organizacji Kobiecych

W listopadzie we wrocławskim Ratuszu odbyło się III Wrocławskie Forum Organizacji Kobiecych, zorganizowane przez Wrocławską Radę Kobiet, powołaną przez prezydenta miasta. Idąc na to wydarzenie, sama siebie pytałam, czy Forum jest też dla kobiet 60+. Moje wątpliwości wynikały ze składu Wrocławskiej Rady Kobiet – chyba nie ma w niej seniorek.

Z podziwem obejrzałam prezentacje kilkunastu organizacji kobiecych. Z żalem stwierdziłam, że nie było wśród nich stowarzyszeń senioralnych, chociaż tak na moje oko seniorek w Ratuszu nie brakowało. Młode wrocławianki imponują mi energią i pomysłowością. Seniorki przecież też takie są, tylko czemu nie pokazały tego na Forum.

Tematem jednego z paneli były działania antydyskryminacyjne i przeciwdziałanie przemocy. Nie wątpię, że seniorki mogą dużo zrobić dla obrony i równouprawnienia kobiet. Tylko jak? Może na początek przyjdźmy na Babskie Granie 3, które ma być w kwietniu w Teatrze Muzycznym Capitol, i zobaczmy, jak młode wrocławianki skutecznie działają.

Feministkom i antyfeministkom polecamy artykuł Krystyny Ziętak „Dlaczego kobiety nie wymyśliły żarówki?” LINK TUTAJ

Mogą zainteresować was również: 

Aktywność zawodowa opóźnia u kobiet demencję

Niewidzialne seniorki

Feromony dla kobiet – czyli koniec z byciem szarą myszką

Kategorie
Udostępnij