Eksperci do chorych na osteoporozę: nie przerywajcie terapii! – INFOGRAFIKA

W czasie epidemii koronawirusa pacjenci z chorobami przewlekłymi, w tym chorzy na osteoporozę, przerywają niezbędną dla ich zdrowia terapię. Rezygnują z kontynuowania leczenia na skutek trudności w realizowaniu dotychczasowych zaleceń lekarskich.

Nawet 80 proc. pacjentów chorych na osteoporozę w czasie epidemii koronawirusa SARS-CoV-2 mogło zaniechać właściwej terapii – alarmują specjaliści. Tymczasem skutki tego mogą być katastrofalne.

Realne zagrożenie ze strony koronawirusa wymusiło izolację, w tym utrudniony dostęp do przychodni i odwoływanie wizyt. Osoby w podeszłym wieku, często z chorobami współistniejącymi o charakterze przewlekłym, znalazły się w wyjątkowo trudnej sytuacji. Groźba zakażenia koronawirusem okazała się znaczącą barierą w kontynuowaniu dotychczasowej terapii.

Koronawirus kontra osteoporoza

Wielu pacjentów skarży się, że doświadczają trudności z uzyskaniem informacji na temat leczenia, odwoływaniem wizyt w poradniach specjalistycznych, kłopotów w uzyskaniu recepty na kontynuację leczenia oraz związanych z realizacją e-recepty. Mają także problemy w związku z wizytą w gabinecie zabiegowym na podanie iniekcji leku.

Polskie Amazonki Ruch Społeczny (PARS), inicjator rozpoczętej jeszcze przed epidemią ogólnopolskiej kampanii społeczno – edukacyjnej „Osteomisja, Misja Ratunkowa dla Kości”, postanowił przeciwdziałać tej sytuacji.

Zaalarmowani trudnościami oraz wątpliwościami zgłaszanymi na coraz szerszą skalę przez pacjentów, skierowaliśmy zapytanie do producentów leków o oszacowanie, na podstawie dostępnych danych, skali potencjalnego wstrzymania terapii przez pacjentów chorych na osteoporozę. W odpowiedzi poinformowano nas, że tylko w ostatnim miesiącu w Polsce obrót produktem leczniczym stosowanym w leczeniu osteoporozy w formie iniekcji zmniejszył się z 10 tys. do zaledwie 2 tys. Oznacza to, że aż 80% pacjentów przypuszczalnie mogło zaniechać leczenia! Nie można tego tak zostawić. Musimy zrobić wszystko, aby temu zapobiec” – wyjaśnia Elżbieta Kozik, prezes PARS.

Stąd nowy pomysł na kampanię, w ramach której uruchomiono działania o charakterze interwencyjnym. Ich celem jest przede wszystkim edukacja pacjentów w zakresie skutecznej profilaktyki i stosowania leczenia farmakologicznego osteoporozy, pomimo panującej pandemii. To wydaje się teraz najważniejsze.

Zauważając wagę problemu do działań włączył się Narodowy Instytut Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji oraz działający przy Instytucie Zespół Ekspertów ds.Osteoporozy.

osteomisja osteoporoza infografika

Kliknij na zdjęcie aby powiększyć infografikę

Wyniszczająca choroba, długotrwała terapia

W Polsce na osteoporozę choruje aż 2,1 mln osób po 50. roku życia, z czego większą część stanowią kobiety (ok. 1,7 mln). Biorąc pod uwagę starzenie się społeczeństwa wiele wskazuje na to, że niebawem będziemy mieli poważny problem.

Osteoporoza jest przewlekłą, uogólnioną chorobą szkieletu, która przez wiele lat nie daje żadnych objawów klinicznych, natomiast w fazie zawansowanej manifestuje się złamaniami. Wyniszcza organizm zwiększając ryzyko zgonu, dlatego wymaga leczenia” – podkreśla prof. dr hab. n. med. Ewa Marcinowska-Suchowierska, przewodnicząca Zespołu Ekspertów ds. Osteoporozy przy NIGRiR.

Jak każda choroba przewlekła osteoporoza wymaga nie tylko akceptacji długotrwałej terapii, ale i przestrzegania zasad leczenia tzn. stosowania się pacjenta do zaleceń lekarskich oraz zachowania ciągłości terapii.

Nieprzestrzeganie zasad leczenia, brak ciągłości terapii skutkuje wzrostem ryzyka złamań i niesprawności funkcjonalnej, a także wzrostem śmiertelności w tej grupie pacjentów” – podkreśla specjalistka i apeluje do wszystkich pacjentów z osteoporozą, którzy są w trakcie leczenia, aby w tym trudnym czasie pandemii koronawirusa nie przerywali zaleconej terapii.

Taka decyzja może nieść ze sobą poważne konsekwencje zagrażające zdrowiu, a w dalszej perspektywie także życiu” – dodaje profesor Ewa Marcinowska-Suchowierska.

Osteoporoza polega na postępującym, patologicznym ubytku masy kostnej, co prowadzi do nadmiernej kruchości kości. Najpoważniejszą jej konsekwencją są tzw. złamania niskoenergetyczne powodowane lekkim urazem lub wskutek upadku z wysokości własnego ciała. Ale mogą zdarzać się także przypadki złamań osteoporotycznych w następstwie kichnięcia czy kaszlu. Destrukcja układu kostnego najczęściej postępuje w sposób bezbolesny, a pierwszym objawem jest właśnie złamanie. Niestety, pierwsze złamanie oznacza wielokrotny wzrost ryzyka drugiego i kolejnych, ze wszystkimi ich konsekwencjami.

Złamanie podnosi koszty leczenia

Osteoporoza ma wymiar nie tylko medyczny, ale też ekonomiczny i społeczny. Według danych z opublikowanego w 2019 roku raportu Narodowego Funduszu Zdrowia, rocznie dochodzi do 120 tys. złamań, których przyczyną jest osteoporoza, w tym 35 tys. tych najpoważniejszych – złamań szyjki kości udowej, w wyniku których blisko 30% pacjentów w Polsce nie przeżywa pierwszego roku od zdarzenia.

Tymczasem koszt leczenia złamań osteoporotycznych sięgnął w 2018 r. blisko 500 mln zł, a warto zaznaczyć, że operacje i koszty pośrednie związane ze złamaniami są dziesięciokrotnie wyższe niż leczenie farmakologiczne. Jeszcze na długo przed pandemią koronawirusa SARS-CoV-2, w kwietniu 2019 r. zaprezentowano wyniki badania przeprowadzonego wśród pacjentek w ośmiu krajach Europy – w tym również w Polsce – które jednoznacznie wykazały powszechne lekceważenie zagrożenia osteoporozą na poziomie podstawowej opieki zdrowotnej w poszczególnych krajach.

Konieczne nowe rozwiązania

W czasie pandemii kluczowe stało się znalezienie systemowych rozwiązań mających na celu poprawę dostępności do leczenia seniorów cierpiących na choroby przewlekłe. Kwestia zachowania ciągłości leczenia w niesprzyjających warunkach wymaga wskazania narzędzi, dzięki którym pacjent będzie miał jasno sprecyzowaną ścieżkę postępowania, dzięki czemu uchroni się od zgubnych skutków przerwania terapii. Pomocne są tutaj wszelkie rozwiązania telemedyczne, jak choćby najprostsza możliwość uzyskania teleporady i otrzymania e-recepty niezbędnej do wykupienia leków refundowanych” – mówi dr Marek Tombarkiewicz, dyrektor Narodowego Instytutu Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji.

Niektórzy pacjenci przyjmujący leki drogą iniekcji unikają samodzielnego wstrzyknięcia preparatu, który do tej pory podawany był w warunkach ambulatoryjnych. Dlatego potrzeba w tym zakresie przeszkolenia pacjentów lub ich opiekunów w kwestii prostej aplikacji leku.

„Nie zapominajmy, że w tym zakresie pomóc pacjentom mogą pielęgniarki środowiskowe” – dodaje dr Marek Tombarkiewicz.

Wychodząc naprzeciw pacjentom Polskie Amazonki Ruch Społeczny postanowił udostępnić film edukacyjny, jak samodzielnie poradzić sobie z iniekcją leku. Można go obejrzeć na stronie internetowej poświęconej kampanii: www.ruchspoleczny.org.pl. Film dostępny będzie także na profilu facebookowym PARS.

Robimy wszystko, by pomoc pacjentom odnaleźć się w tej wyjątkowej sytuacji. Szukamy rozwiązań, które pomimo trudności ułatwią im kontynuowanie terapii, bo od tego zależy ich zdrowie, a nawet życie. Wierzymy, że to możliwe” – mówi Elżbieta Kozik.

Czas pandemii to dla wielu pacjentów i ich opiekunów niepewność, strach i dezorientacja, dlatego tak ważne jest aby pomóc im poruszać się w tej trudnej rzeczywistości. PARS chce dotrzeć do nich z komunikatem: pozostań w kontakcie z lekarzem, poproś o e-receptę, nie przerywaj leczenia, zadbaj o siebie w tym trudnym okresie.

Organizatorzy kampanii zapowiedzieli też poinformowanie o sytuacji Ministra Zdrowia, Narodowy Fundusz Zdrowia i Rzecznika Praw Pacjentów.

Artykuł sponsorowany

Kategorie
Udostępnij