Instrukcja, to sposób równania do większości

Instrukcja, to sposób równania do większości

Instrukcja jest ważna i pozwala dostosować poziom wiedzy do wymagań urządzenia. A posługiwanie się urządzeniami pozwala w pełni uczestniczyć w życiu.

Więcej aktualnych informacji znajdziesz na stronie głównej GazetaSenior.pl

Czas prostych narzędzi

Jak obsługiwać młotek, kilof,  łopatę i wędkę, czy igłę z nitką uczymy się przez podpatrywanie bardziej doświadczonych. Wybitnym specjalista od posługiwania się młotkiem jest oczywiście kowal. To teraz zawód w zaniku. Często się zdarza, że zamiast w gwóźdź przywalisz sobie w palucha. Boli okrutnie. To już chyba lepiej posługiwać się do wbijania gwoździ kamieniem. Przez tysiące lat ludzie używali prostych narzędzi i doprowadzili do takiej sprawności posługiwanie się nożem, że kucharze potrafią siekać i szatkować oraz odcinać przejrzyste plasterki ryby na sushi. Mistrzynie igły z nitką wyszywają ornaty. Pozostała część widowni bije brawo i po amatorsku tępym narzędziem stara się dorównać mistrzom. Ten czas prostych narzędzi powoli zanika.

Czas narzędzi elektrycznych

Instrukcja już trudniejsza, ale jeszcze dawaliśmy radę. Instrukcje w pospolitych narzędziach i urządzeniach elektrycznych takich jak żelazko ostrzegałaby nie przepalić kabla i nie dotykać ręką rozgrzanych elementów. To było jeszcze zrozumiałe. Wiele firm na świecie produkowało takie dostosowane do umiejętności urządzenia gospodarstwa domowego. Posługiwanie się elektrycznym żelazkiem i tak było łatwiejsze niż tym z duszą rozgrzewaną w piecu. Podobnie z karbowaniem włosów żelazkiem podgrzewanym na ogniu. Gazeta służyła do sprawdzania temperatury, najlepsza była Trybuna Ludu.

Elektronika i tranzystory

Teraz instrukcja jest grubym tomem z mnóstwem trudnych do zrozumienia terminów. Nie kłopocz się, ci co tę instrukcję tłumaczyli, też nie wiedzieli, do czego to posłuży. Ilość gadżetów, które nas otaczają, wprost przeraża. Najpopularniejsze urządzenie na świecie, jakim jest smartfon, ma tyle zastosowań, że tylko programiści potrafią to ogarnąć. Jednak jak już wydałeś dwie miesięczne emerytury, by sprostać trendom, to postaraj się przynajmniej dowiedzieć, jak nie popsuć tego wrednego gadżetu co to nie słucha się właściciela.

Internet, źródło wiedzy

Sięgasz do instrukcji i czytasz jak naładować smartfon? Po co, to przecież oczywiste. W instrukcji przebiegły fabrykant nie napisze jak oszczędzać baterie, on jest zainteresowany tym, byś za dwa lata kupił nowe urządzenie. Ta instrukcja służy do prezentacji możliwości urządzenia, a nie sprawnego i długotrwałego korzystania bez potrzeby odwiedzenia serwisu. Zatem może trzeba wyszukać informacji w Internecie? Robi się ciekawie. Zatem jak obsługiwać smartfon by służył jak najdłużej i wypełniał wszystkie twoje potrzeby? Oczywiście możesz wybrać się do warsztatu naprawiającego takie urządzenia i dowiesz się tylko tyle, że możesz co jakiś czas przychodzić i konserwować. Oczywiście jak zapłacisz. A może zacznij pisać własną instrukcję? Każdy sposób jest dobry.

Instrukcja jak obsługiwać własne ciało

Jak już uporasz się mentalnie ze smartfonem, to pomyśl o własnym organizmie. Co robisz kiedy idziesz do doktora? Nie płacisz za leczenie, płacisz za instrukcję jak postępować w czasie choroby i kiedy stosować przepisane medykamenty. Instrukcja jak obsługiwać własne ciało właściwie nie istnieje. To wiedza przypadkowa. A przecież zależy ci na tym, by twój organizm był jak najdłużej sprawny.

Są tacy, co uważają, że codzienne wdychanie dymu konserwuje ciało, chociaż większość ludzi na świecie uważa spalany tytoń za szkodliwą dla zdrowia substancje. Inni wolą podtruwać własny mózg alkoholem. Ale zdecydowana większość ludności świata doszła do wniosku, że spalanie różnych paliw w samochodach idealnie służy ich zdrowiu. Mniej ruchu fizycznego, za to więcej spalin i dewastacji środowiska. Wprawdzie lekarze w instrukcji obsługi ciała zwanej piramidą żywienia umieścili gimnastykę i sport jako najważniejszy z elementów prawidłowej obsługi ciała, ale kto by tam czytał instrukcje ze zrozumieniem! Przecież nie będziemy sobie odmawiali przyjemności przemieszczania tony, czy dwóch ton złomu na znaczne odległości, tylko po to, by pochwalić się nowym nabytkiem. Kojarzycie, że tam, gdzie teraz stoją samochody, mogłyby stać gazony z kwiatami? Samochody zajmują więcej przestrzeni niż ludzie. Widać wolimy własne pomysły, jak dbać o świat, niż to, co od milionów lat wypracowała przyroda. Miłośnicy gór rozdeptują góry, a u podnóża budują parkingi i autostrady, by do tych gór dojechać.

Jak już jesteś tak zafascynowany degradowaniem trawników i innej zieleni spalinami z tego twojego cuda, z którym nie możesz się rozstać nawet wtedy gdy łowisz ryby, to czy przynajmniej ta instrukcja została przeczytana ze zrozumieniem?

Jeżeli interesują Cię podobne informacje, zapisz się do Newslettera Gazety Senior  Zapisz się do Newslettera

Auto na wodór

 

Kategorie
Udostępnij